Microsoft opuścił gardę, teraz próbuje ratować sytuację

Felieton/Gry 22.02.2013
Microsoft opuścił gardę, teraz próbuje ratować sytuację

Tyle już pisaliśmy o jakże istotnej prezentacji PlayStation 4, wiemy już praktycznie o wszystkim, co tylko Sony pokątnie czy oficjalnie zdradził. Co jednak o tym wszystkim sądzi jego bezpośredni konkurent, czyli Microsoft? Według kuluarowych informacji, jest nieźle przestraszony.

Xbox 360 i PlayStation 3 – to najbardziej zażarci rywale na rynku konsol do gier wideo. Naturalnie, mamy jeszcze Nintendo, ale ta firma zawsze szła swoją droga, nie patrząc na konkurencję, celując w nieco inną publikę. Innych poważnych graczy na rynku, póki co, brak.

O konsoli PlayStation 4 wiemy już zaskakująco dużo. O następcy Xboxa, póki co, dość niewiele. Rzecz jasna, wycieków było już bardzo wiele. Ale to tylko wycieki. Niektóre z dobrych, wiarygodnych źródeł, ale nikt z całą pewnością nie może potwierdzić ich autentyczności.

Możemy jednak obserwować reakcje Microsoftu na premierę Sony. A ten jest wyraźnie zaskoczony i zdezorientowany. Prawdę mówiąc, nie bez przyczyny. Wszystko dzięki sprytowi szefa Sony, Kazuo Hirai. Dokładnie miesiąc temu stwierdził, że nie zamierza się spieszyć z nową konsolą. Wręcz przeciwnie. – Po co się najpierw pokazywać, skoro w tym momencie konkurenci mogą się przyjrzeć naszej konsoli i wymyślić coś lepszego? – pytał retorycznie. Rzecz jasna, miał na myśli Microsoft i jego nową konsolę.

To był jasny i fałszywy komunikat do konkurenta. „Róbcie swoje, pokażcie nowego Xboxa, a my wtedy zdecydujemy jak pokazać PS4 od jak najlepszej strony”. Microsoft opuścił gardę, a teraz Sony bezlitośnie to wykorzystuje.

Pierwsza reakcja PR-owa Microsoftu polegała na złośliwych docinkach. Zapadł mi w pamięci tweet od Larry’ego „Majora Nelsona” Hryba, opiekuna xboxowej społeczności, w którym napisał tylko „Zapowiedzieć konsolę i jej nie pokazać? Można i tak…” Riposta może wydawać się celna tylko dla osób, które nie śledziły premier poprzednich konsol na rynku. Sony i tak zdradził bardzo wiele na prezentacji. Major Nelson zdaje sobie z tego sprawę jak mało kto.

Na dodatek, porównując dane PlayStation 4 z przeciekami dotyczącymi nowego Xboxa (przeciekami, które mogą okazać się nieprawdziwe, jak przypominam, ale pochodzą z dobrych źródeł) wygląda na to, że Xbox 720 będzie konsolą słabszą, przynajmniej jeżeli chodzi o wydajność. Dobrą tabelkę, podsumowującą dotychczasowe wycieki, znalazłem tu. Zobaczcie sami:

playstation-4-xbox-720

PlayStation 4 jest teraz w centrum uwagi. Nawet na Spider’s Web, gdzie tematem gier zajmujemy się nieco pobocznie, wisi tona ciekawych materiałów na jego temat. Microsoft potrzebuje własnego buzzu. I potrzebuje go szybko. Według dotychczasowych ustaleń (ponownie, przecieki…), nowy Xbox miał być pokazany na targach E3. Ale Sony również tam będzie. I zademonstruje najprawdopodobniej kolejne „fajności” związane z PS4, odwracając uwagę od nowego Xboxa.

Jak udało się ustalić witrynie ComputerAndVideoGames.com, organizowana jest pospiesznie oddzielna konferencja, właśnie po to, by zrobić nieco szumu wokół Xboxa 720. A co z E3 lub nawet GDC 2013 (na Games Developers Conference 2000 zademonstrowano pierwszego Xboxa)? To swoją drogą. Im więcej szumu, tym lepiej. Partner Microsoftu zarejestrował już nawet domenę XboxEvent.com.

Microsoft przysypia. Cały swój impet i „odrodzenie się na nowo” włożył w Windows, Windows RT i Windows Phone. Xbox to teraz przede wszystkim marka rozrywkowa, za pomocą której promuje się usługi Xbox Wideo i, przede wszystkim, Xbox Muzyka. Pojawia się coraz mniej tytułów na wyłączność dla konsoli Xbox 360. A jej najnowszy system operacyjny jest daleki od doskonałości. O nowej konsoli jest cichutko. I Sony to słusznie i bezwzględnie wykorzystał. Teraz czas nadrabiać zaległości. Znowu.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement