Fotografia nocna

Felieton/Foto 09.02.2013
Fotografia nocna

Fotografowanie nocą to dosyć specyficzna dziedzina fotografii, która ma jednak rzesze fanów. Zdjęcia wykonane po zmroku mają w sobie „to coś” i potrafią być bardzo efektowne, ale często sprawiają problemy początkującym fotografom. W niniejszym tekście znajdziecie garść porad, jak zrobić dobre zdjęcie nocne.

Co trzeba wiedzieć przed zrobieniem nocnego zdjęcia?

Brak światła to duże wyzwanie dla aparatu, w końcu „fotografia” to z języka greckiego „malowanie światłem”. Nocne ciemności sprawiają, że automatyka aparatu często sobie nie radzi, a zdjęcia wychodzą rozmazane, nieostre, zbyt ciemne i zaszumione. Nowe aparaty oferują przeważnie tryb „zdjęcia nocne”, lub jego pochodne, typu „nocny portret”, ale jest to jedynie półśrodek. Zdecydowanie lepsze efekty uzyskamy, jeśli weźmiemy sprawy w swoje ręce i sami ustawimy kluczowe parametry, rezygnując z automatyki aparatu (przynajmniej częściowo).

Aby dobrze naświetlić zdjęcie mamy do wyboru dwie drogi: wydłużenie czasu naświetlania lub zwiększenie czułość aparatu, czyli ISO. Obie drogi wiążą się z pewnymi ograniczeniami, każda ma swoje plusy i minusy.

 

Czas naświetlania: 30s, ISO: 200, przysłona: f/2.8, ogniskowa: 24mm (pełna klatka). Zdjęcie mojego autorstwa.
Czas naświetlania: 30s, ISO: 200, przysłona: f/2.8, ogniskowa: 24mm (pełna klatka). Zdjęcie mojego autorstwa.

Długi czas naświetlania

Czas naświetlania zdjęcia w słoneczny dzień to ułamek sekundy, natomiast nocą może on wynosić nawet kilka minut. Wydłużając czas sprawiamy, że matryca rejestruje obraz znacznie dłużej, w związku z tym na zdjęciu rejestrują się wszystkie drgania i wszystkie zmiany, jakie zachodzą w kadrze. Poruszające się samochody staną się tylko liniami, a każde drgnięcie aparatu spowoduje nieostrość zdjęcia. Praca z długimi czasami naświetlania oznacza zatem, że nie da się wykonać dobrego zdjęcia z ręki – musimy użyć statywu, lub po prostu postawić na czymś aparat. W celu wyeliminowania drgań związanych z naciskaniem spustu migawki polecam użycie wężyka spustowego lub ustawienie w aparacie opcji samowyzwalacza. Jeżeli fotografujemy lustrzanką, warto ustawić tryb wstępnego podniesienia lustra.

 

Zdjęcie wykonane ze statywu, z długim czasem naświetlania. Czas naświetlania: 2,5s, ISO: 100, przysłona: f/10, ogniskowa: 16mm (24mm dla pełnej klatki). Zdjęcie mojego autorstwa
Zdjęcie wykonane ze statywu, z długim czasem naświetlania. Czas naświetlania: 2,5s, ISO: 100, przysłona: f/10, ogniskowa: 16mm (24mm dla pełnej klatki). Zdjęcie mojego autorstwa

Jak uzyskać długi czas naświetlania? Jeżeli fotografujemy lustrzanką lub kompaktem, z pomocą przyjdzie nam tryb S (w niektórych aparatach nazywany Tv). W trybie tym ustawiamy czas naświetlania, a aparat dobiera do niego pozostałe parametry. Eksperymentując z czasem możemy uzyskać większe lub mniejsze rozmycie poruszających się obiektów.

Podniesienie czułości ISO

Zastosowanie wysokiego ISO (1600, 3200, i więcej) pozwala na użycie krótkich czasów naświetlania, a zatem umożliwia nam fotografowanie z ręki i uwalnia od konieczności noszenia statywu. Plusem  skrócenia czasu jest także fakt, że poruszające się w kadrze obiekty (samochody, ludzie) pozostaną nierozmazane. W teorii brzmi to świetnie, w praktyce podniesienie ISO oznacza wiele problemów z których największym jest powstawanie szumów – im wyższe ISO, tym większe szumy. Wraz ze wzrostem ISO następuje także degradacja detali na zdjęciu, zmniejsza się zakres tonalny zdjęcia (prześwietlone latarnie/księżyc i niedoświetlony motyw główny zdjęcia, czyli np. ulice lub krajobraz). Zmniejsza się też nasycenie kolorów i ogólny kontrast fotografii. Innymi słowy – zdjęcie zmienia się w szaro-szarą papkę, na której coraz trudniej jest dostrzec detale, kolory są mdłe, a wszystko jest okraszone szumem, czyli cyfrowym ziarnem.

Dlatego też jestem zwolennikiem pierwszej metody. Długi czas naświetlania, ustawienie najniższego możliwego ISO i ustabilizowanie aparatu na statywie lub na czymkolwiek innym zapewni nam najlepszą jakość zdjęć. Zminimalizuje to szum, zapewni ostrość i dobre kolory, a także zachowa detale. Odbędzie się to jednak kosztem rozmytego ruchu ludzi i samochodów.

 

Zdjęcie z krótkim czasem naświetlania i z wysokim ISO. Wykonałem je ze statywu, ale równie dobrze wyszłoby z ręki. Czas naświetlania: 1/250s, ISO: 1600, przysłona: f/2.8, ogniskowa: 85mm (128mm dla pełnej klatki). Zdjęcie mojego autorstwa.
Zdjęcie z krótkim czasem naświetlania i z wysokim ISO. Wykonałem je ze statywu, ale równie dobrze wyszłoby z ręki. Czas naświetlania: 1/250s, ISO: 1600, przysłona: f/2.8, ogniskowa: 85mm (128mm dla pełnej klatki). Zdjęcie mojego autorstwa.

 

Fotografia nocna a lampa błyskowa

Jeżeli brakuje nam w nocy światła, to dlaczego by nie użyć lampy błyskowej? W teorii ma to sens, ale w praktyce nie jest tak różowo. Lampa aparatu ma zasięg kilku metrów, co prawdopodobnie nie wystarczy do wykonania ciekawego nocnego ujęcia. Bez głębszej wiedzy takie zdjęcie wyjdzie po prostu groteskowo. Otrzymamy jasny, świecący wręcz, element na czarnym tle. Są jednak sytuacje, kiedy lampa błyskowa może się przydać – np. w nocnym portrecie. Musimy pamiętać, żeby zachować odpowiedni stosunek światła zastanego do światła z lampy. W tym celu najlepiej zmniejszyć moc lampy – zależy nam w końcu jedynie na doświetleniu postaci. Jednocześnie powinniśmy wydłużyć lekko czas naświetlania, żeby tło zdjęcia także było odpowiednio jasne. Żeby tło nie wyszło poruszone musimy zastosować statyw lub postawić na czymś aparat. Przy wydłużeniu czasu nie musimy natomiast martwić się, że postać na pierwszym planie wyjdzie rozmazana – lampa błyskowa „zamrozi” jej ruch.

 

Kiedy wykonywać nocne zdjęcia?

Paradoksalnie, najlepszą porą na zdjęcia nocne nie jest noc, a moment tuż po zachodzie słońca, kiedy niebo jest jeszcze niebieskie, a nie całkowicie czarne. Zastanawialiście się kiedyś nad tym, że w filmach sceny nocne odbywają się zazwyczaj przy stłumionym niebieskim świetle, nie zaś w całkowitej czerni? No właśnie. Ten sam trick sprawdzi się na zdjęciach. Robiąc zdjęcia tuż po zachodzie słońca uzyskamy na niebie głęboki granat, na którym już będą widoczne gwiazdy lub przynajmniej księżyc. Da to znacznie ciekawszy efekt, niż czarne niebo, które kojarzone jest raczej z amatorskimi zdjęciami.

 

Gwiazdy

Mówiąc o nocnych zdjęciach nie można nie wspomnieć o gwiazdach. Moje zdjęcie z nagłówka było naświetlane 30 sekund i w oryginalnym rozmiarze – wierzcie lub nie – te 30 sekund wystarczyło, żeby ruch obrotowy Ziemi sprawił, że gwiazdy stały się rozmazane. Ruch obrotowy Ziemi można wykorzystać do ciekawych ujęć, w których tło będą stanowić okrągłe ślady gwiazd.

Fotografia nocna 5
Autorem zdjęcia jest Peter Michaud z Gemini Observatory.

Takie zdjęcie wymaga kilkugodzinnego naświetlania, ale nie można wykonać go jednym kadrem. Przy wykonywaniu zdjęcia matryca aparatu nagrzewa się – kilkugodzinne naświetlanie sprawiłoby, że na zdjęciu widzielibyśmy zamiast gwiazd niebo pełne hot pikseli nagrzanych od długiego naświetlania. Powinniśmy zatem wykonywać serie krótkich naświetleń (15-30s) przy użyciu interwałometru. Droższe aparaty mają wbudowane takie urządzenie, a do tańszych można dokupić specjalny wężyk spustowy z pilotem, który umożliwi nam zaprogramowanie aparatu do wykonywania długiej serii zdjęć o określonym czasie naświetlania. Niektóre aparaty pozwalają także na zastosowanie programu, który odpalimy np. na laptopie i który poprzez kabel będzie sterował aparatem. W przypadku smartfonu można zainstalować odpowiednią aplikację (hint – szukajcie apek z „time lapse” w nazwie, sprawdzą się one doskonale w tego typu fotografii).

W efekcie po kilku godzinach dostaniemy kilkaset lub nawet kilka tysięcy zdjęć, które połączymy w jedną, finalną fotografię, pokazującą ślad gwiazd na niebie. Z pomocą przyjdzie nam program, który połączy za nas automatycznie zdjęcia – darmowym i całkiem dobrym programem jest Startrails.

Co jednak gdy chcemy uzyskać ostre, punktowe gwiazdy, zamiast ich śladów? Jeżeli interesuje nas tylko przedstawienie gwiazd jako jednego z elementu zdjęcia – musimy metodą prób i błędów dobierać kombinację czasu i czułości. Czas dobieramy w zależności od kąta widzenia obiektywu – żeby uzyskać nieporuszony obraz gwiazd dla szerokich planów może być on dłuższy (max. 30s), dla zbliżeń będzie to tylko kilka sekund (lub nawet ułamek sekundy). Te kilka sekund może okazać się zbyt krótkim czasem, żeby prawidłowo naświetlić gwiazdy.

Dochodzimy tu do momentu, w którym zaczyna się astrofotografia. Do tego typu fotografii potrzebujemy już poważniejszego sprzętu, nie obejdzie się np. bez zestawu paralaktycznego, który będzie obracał aparat w kierunku przeciwnym do obrotu ziemi, zachowując stałą pozycję aparatu względem gwiazd. Jest to jednak zagadnienie niezwykle skomplikowane i bardzo niszowe, zainteresowanych odsyłam do tego tutoriala.

W fotografii gwiazd, niezależnie od wybranego pomysłu na ich przedstawienie, najważniejszą zasadą jest fotografowanie poza miastem. W centrach miast tzw. „light pollution” czyli „zanieczyszczenie światłem” jest tak duże, że kilkuminutowa ekspozycja nie tylko nie pokazałaby nam gwiazd, ale zaowocowałaby przepalonym zdjęciem! Wystarczy jednak wyjechać kilka kilometrów za miasto, żeby wyeliminować ten problem.

Jeżeli zrobiliście jakieś ciekawe zdjęcia wykonane nocą – pochwalcie się w komentarzach!

Tagi:

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement