Czy Nexus 4 mógł być hitem, a Surface Pro rzeczywiście jest? Zdradliwe zapotrzebowanie

Technologie 11.02.2013
Czy Nexus 4 mógł być hitem, a Surface Pro rzeczywiście jest? Zdradliwe zapotrzebowanie

„Szybko wyprzedano wszystkie urządzenia” – takie teksty to już standard przy kolejnych premierach urządzeń. Wyprzedają się iPhone’y, Samsungi, Nexusy, Lumie a nawet Surface’y Pro. Czy to coś mówi o realnej sprzedaży? Nie. To kolejna informacja, którą traktować z dużym dystansem.

Nexus 4 wyprzedał się już kilka razy. Ten bardzo pożądany smartfon (niedługo recenzja z niespodzianką!) pojawiał się i znikał w różnych krajach, a kupowanie go przypominało (i wciąż przypomina) bardziej polowanie, niż kupowanie. Wieczne problemy z dostępnością, a potem zwalanie winy na LG za opóźnienie produkcji pozostawiło spory niesmak – nie tak załatwia się sprawy, nie tak tłumaczy się swoją nieumiejętność dobrania partnera, który nadąży z produkcją urządzeń.

Po numerach IMEI Nexusów 4, które pozwalają na sprawdzenie którym egzemplarzem jest urządzenie spekuluje się, że dotychczas na rynku pojawiło się około miliona tych smarfonów. Z jednej strony to całkiem sporo, jak na, niektórzy to nazywają, „urządzenie deweloperskie”. Nexus 4 jednak jest pierwszym masowym, kierowanym do wszystkich smartfonem. Tak pozycjonuje go sam Google, więc z tej perspektywy milion to mało.

Mało, bo gdyby podaż nadążała z popytem, wynik ten prawdopodobnie byłby o wiele lepszy. To oczywiście spekulacje, jednak osób, które chciałyby kupić Nexusa 4, ale nie mają jak albo po prostu nie chcą kombinować czy dwukrotnie przepłacać na aukcjach internetowych jest mnóstwo. Google wraz z LG poniósł więc porażkę i stracił szansę na popularyzację z prawdziwego zdarzenia. Krytyka Google’a.

Z drugiej strony ostatnie kilka dni za granicą upłynęło na dyskusjach o Microsoft Surface Pro. Ten tablet PC wyprzedał się ze sklepów stacjonarnych i z internetowego sklepu Microsoftu, przede wszystkim wersja z pamięcią 128 GB. Fani Microsoftu ogłosili sukces i tryumf PC oraz specyfikacji sprzętowej nad ceną, jednak pozostało wiele wątpliwości.

Zewsząd zaczęły spływać głosy, że stacjonarne sklepy typu Best Buy dostały tylko po kilka sztuk Surface’a Pro, które na dodatek zostały zarezerwowane już wcześniej, więc przychodzenie do sklepu i stanie w kolejkach było bez sensu. Sukces jednak odtrąbiono, chociaż nie wiadomo, ile egzemplarzy tak naprawdę trafiło na rynek, nawet orientacyjnie.

Nie da się więc a razie spekulować, czy Surface Pro jest faktycznie sukcesem już na starcie. Nieliczne głosy przypominają, że Zune HD też wyprzedał się na początku błyskawicznie, a potem… Cóż, potem odtwarzacz Zune szybko przeszedł do historii.

Warto więc wstrzymać się z ogłaszaniem sukcesów i porażek. Warto też pamiętać, że producenci na starcie często wypuszczają małą ilość egzemplarzy, by wybadać rynek. Niektórzy w przypadku dużego zapotrzebowania są w stanie mu sprostać, inni nie, ale jedno jest pewne – pierwsze dni sprzedaży to tylko świetna marketingowo, ale nie miarodajna, marketingowa zagrywka.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement