To nie Twitter porzuca Instagrama, a Instagram Twittera. A może Facebook Twittera?

05.12.2012
To nie Twitter porzuca Instagrama, a Instagram Twittera. A może Facebook Twittera?

Z Twittera zniknęła możliwość podglądu zdjęcia z Instagrama w oknie poszczególnego twitta. Okazuje się, że to świadoma decyzja Instagrama, który przecież należy do Facebooka. Instagram chce mieć kontrolę nad treściami pojawiającymi się w serwisie, a poza tym podgląd na Twitterze przeszkadzał mu w tworzeniu webowego Instagrama, który staje się coraz bardziej rozbudowany. To logiczna decyzja, tylko kto wyjdzie na tym gorzej?

Kevin Systrom, CEO i założyciel Instagrama, na konferencji LeWeb w Paryżu wyjaśnił, dlaczego Instagram przestaje wspierać Twitter Cards. Przede wszystkim chodzi o ostatnie zmiany w Instagramie i rozszerzanie obecności serwisu na web. Instagram najpierw wprowadził nowe podstrony zdjęć w przeglądarkach komputerowych, a niedawno zaprezentował widok profili użytkowników z pełną historią zdjęć. Nagle okazało się, że karty Twittera, które wyświetlają pełne zdjęcia, wchodzą Instagramowi w drogę – użytkownicy, zamiast klikać i przechodzić na strony Instagrama, z którego możliwe, że wejdą w dalsze reakcje (dodanie do ulubionych, obserwacja, przejście do profilu etc.) oglądali zdjęcie w karcie i przechodzili dalej. Instagram stał się na Twitterze kolejnym serwisem hostingowym typu TwitPic czy yFrog, a nie siecią społecznościową samą w sobie.

Systrom chce, żeby oglądający zdjęcia wchodzili na strony Instagrama, ponieważ wyświetlają one zdjęcia tak, jak powinny, a poza tym ważny jest też ruch. „Gdzie wchodzisz w interakcję ze zdjęciem z Instagrama? Chcemy, żeby to był insagram.com, bo ma lepszy interfejs i zapewnia lepsze wrażenia”- mówi Systrom. Nie ma co się dziwić – obie sieci mocno korzystały na koegzystencji, jednak sytuacja zaczyna, według delikatnej sugestii Systroma, pasożytnictwo, a nie symbiozę. Dlatego Systrom przeprosił użytkowników za niedogodności (teraz na Twitterze zdjęcia wyświetlają się ucięte), ale zapowiedział, że w tę stronę będzie podążał Instagram.

Sprawa byłaby prostsza, gdyby nie fakt, że Instagram należy do Facebooka. Chociaż działania w kierunku integracji obu sieci są na razie delikatne, to Facebook coraz mocniej chce wchłaniać Instagrama, zwłaszcza jego dane. Dla Twittera, poniekąd konkurenta na scenie społecznościowej, jest to co najmniej niekomfortowa sytuacja. Zresztą już jakiś czas temu zablokował Instagramowi możliwość wyszukiwania znajomych z Twittera. Wydaje się więc, że oprócz logicznych przesłanek w grę wchodzą zwykłe, pospolite przepychanki gigantów. Ale to już tylko spekulacje.

Kto wyjdzie na tym lepiej – Instagram, który zbierze więcej ruchu i zaangażowania, a Twitter straci komentarze i rozmowy, czy Twitter, którego naturalny konkurent straci część użytkowników? Obawiam się, że to drugie – w końcu od jakiegoś czasu mówi się, że Twitter niedługo zaprezentuje własny edytor zdjęć z filtrami itp., coś na kształt Instagrama. A jakby nie patrzeć to Twitter wydaje się naturalniejszym środowiskiem dla szybkich zdjęć, złapanych i wrzuconych pod wpływem chwili, niż Facebook.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement