Mole tabletowe znowu mogą czytać bez limitu. Legimi zmartwychwstało

14.12.2012
Mole tabletowe znowu mogą czytać bez limitu. Legimi zmartwychwstało

Aferą wokół problemów Legimi żyliśmy dokładnie miesiąc temu. Po kilku tygodniach przerwy innowacyjna usługa Czytaj bez limitu wraca do nas zza światów. W jakiej formie jest teraz oferta Legimi? W nieco okrojonej.

Legimi wraca. Jest to bez watpienia wiadomość, która ucieszy wszystkich moli książkowych, którym nie jest straszne czytanie na ekranie iPadów. Jak się okazuje entuzjastów takiego rozwiązania nie brakuje – ja sam testowałem tę usługę na iPadzie mini.

Podczas poprzedniej premiery usługi Czytaj bez limitów, Polacy wręcz rzucili się na ofertę Legimi. W ciągu pierwszej doby zarejestrowało się w niej około 1000 osób, co dało blisko 20 tys. zł przychodu na samym starcie.

Niestety co było później wszyscy dobrze pamiętamy. Oferta została zablokowana. Wydawcy wycofali się ze współpracy z Legimi. Z oferty księgarni zniknęła wtedy grubo ponad połowa dostępnych tytułów. Było ich około 5 tysięcy, a zostały dwa tysiące.

Legimi zachowało się jednak honorowo i zwróciło swoim klientom pieniądze. Jednak to czy rzeczywiście dostaliście kasę na swoje konto proponuję sprawdzić osobiście. W naszym przypadku – piszę naszym gdyż w Spider’s Web to Ewa zakupiła abonament, a ja z niego korzystałem – nie było tak różowo. Usługa Czytaj bez limitu została wyłączona na koncie Legimi, a blisko 50zł przepadło bez śladu. Skontaktowałem się z wsparciem technicznym i otrzymałem informację, że wszystkie wpłaty zostały zwrócone i to dawno temu. Tymczasem Ewa zapewniała mnie, że z bólem serca przejrzała wszystkie swoje wpływy i wydatki z ostatnich tygodni i przelewu od Legimi nie było.

Ponowny kontakt z Legimi wyjaśnił wszystko. Zwrot PayU nie został zrealizowany i po mailowej interwencji, Legimi oddało Ewie pieniądze. Za straty moralne jakich doznali blogerzy Spider’s Web księgarnia przekazała nam kilka kuponów na darmowe czytanie. Oczywiście nie sprzeniewierzymy tych gratisów i oddamy je w ręce naszych czytelników. Tak, będzie konkurs.

Wracając do obecnej sytuacji Legimi, trzeba zaznaczyć, że obecnie wszystko działa już poprawnie. Usługa ponownie wróciła do życia i Czytanie bez limitu jest dostępne dla wszystkich chętnych moli tabletowych. Warunkiem jest posiadanie iPada.

Wydarzenia ostatnich tygodni, choć niezaplanowane, pokazały jak istotnym elementem branży książkowej stały się ebooki. Cieszy nas oczywiście, że grono tak znamienitych wydawców zaakceptowało zaproponowany przez nas nowatorski model biznesowy w oparciu o dotychczasowe umowy – komentuje Mikołaj Małaczyński, prezes Legimi – Jednocześnie rozumiemy obawy i szanujemy decyzję tych, którzy nie zdecydowali się jeszcze na dołączenie do usługi. Wkrótce zaprezentujemy tym wydawcom rozwiązania, które wpiszą się w przyjętą przez nich strategię działania na polu ebooków. Jesteśmy wdzięczni wszystkim wydawcom, którzy prowadzili z nami rozmowy za cenne uwagi i konstruktywną krytykę – dodaje.

Jeżeli nie wiecie czy warto wykupić abonament w wysokości 19zł. Zawsze możecie i powinniście skorzystać z tygodniowego okresu próbnego – opcja ta jest dostępna dla wszystkich posiadaczy konta PayPal. Po zakończeniu darmowego okresu próbnego Wasze konta będą co miesiąc obciążane kwotą 19 zł. Jeśli ktoś chce zrezygnować, po prostu w ciągu 2 tygodni powinien dezaktywować usługę.

To co mnie zdziwiło to cena usługi Czytaj bez limitu. A dokładniej fakt, że nie uległa ona zmianie. Wcześniej sklep oferował dostęp do 5000 tytułów za niespełna dwadzieścia złotych miesięcznie, a teraz gdy zasoby Legimi zubożały o 60% opłata utrzymała się na tym samym poziomie. Niemniej jednak warunki te są nadal bardzo korzystne i chyba nikogo nie trzeba do tego przekonywać. Na osłodę gorzkiego życia tabletowych czytelników dodam, że Legimi zdradziło o planowanym zwiększeniu swojej liczby książek do 3 tysięcy, jeszcze do końca tego roku.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement