Kolejny smartfon z ekranem 1080p – tym razem od Sharpa. Niestety będzie niedostępny w Polsce

01.12.2012
Kolejny smartfon z ekranem 1080p – tym razem od Sharpa. Niestety będzie niedostępny w Polsce

Apple wraz ze swoim iPhone’em pokazał innym producentom, że ekrany w smartfonach mogą mieć imponujące rozdzielczości. Bardzo szybko standardem w high-endowych słuchawkach z Androidem stały się ekrany 720p o przekątnej do pięciu cali. Okazuje się jednak, że to nie koniec. Pomijając zasadność stosowania jeszcze wyższych rozdzielczości, kolejni producenci zapowiadają słuchawki z pięciocalowym ekranem o coraz większym zagęszczeniu pikseli. Szkoda, że nie trafiają one do Polski.

Na rynku ekranów o dużym zagęszczeniu pikseli jest naprawdę dużo. Na wewnętrznym rynku smartfonów z Androidem można wymienić Nexusa 4 od Google, HTC One X+ od HTC, Xperia S od Sony, Galaxy SIII od Samsunga. Pierwszym przewyższającym je pod względem tego parametru smartfonem był HTC Butterfly J. Pojawił się on wyłącznie na rynku japońskim, a producent zaskoczył pięciocalowym ekranem o rozdzielczości 1080p. To aż 443PPI! Model ten następnie został wydany w Stanach Zjednoczonych na wyłączność sieci Verizon jako Droid DNA. Nie wiadomo jednak, czy podobny model trafi do Europy, w tym Polski. Prawdopodobnie nie, bo już sporo ciekawych smartfonów HTC, jak np. Rezound, nigdy nie pojawiły się na naszym rynku.

Kolejnym producentem, który wprowadza na rynek taki smartfon o jakże wpadającym w pamięć oznaczeniu SH930W. Charakteryzuje go ekran o parametrach tak jak najnowszy HTC, a wyróżnia go super cienka ramka wokół wyświetlacza. Ma ona zaledwie 4.6mm grubości. Producent porównuje go z HTC One X (5.4mm) i koreańskim Galaxy SIII (4.7mm). Grubość smartfona to 9.1mm, ale tego nie traktowałbym jako minus – zbyt cienkie smartfony źle leżą w dłoni. Specyfikację dopełnia, co ciekawe, tylko 2 rdzeniowy procesor, 32GB pamięci wewnętrznej, 2GB pamięci RAM i 8 megapikselowy aparat. Jest to więcej niż przyzwoicie. Całość działa pod kontrolą systemu w wersji Jelly Bean, ale ciężko powiedzieć czy będzie on aktualizowany na czas.

Dzięki przemyślanej obudowie smartfon ten, mimo dłuższej przekątnej ekranu, ma być według producenta tak samo poręczny jak nieco mniejsze One X i Galaxy SIII – jeśli można mówić o poręczności w przypadku tych ogromnych modeli. Producent nie porównuje go bezpośrednio z modelem Droid DNA, ale to akurat zrozumiałe. Smartfon Verizona nie będzie przecież dostępny na rynkach, gdzie Sharp wprowadzi smartfon do sprzedaży. Z początku smartfon miał być dostępny wyłącznie w Rosji, ale rozszerzono jego dystrybucję na Hong Kong.

Zastanawia mnie, czemu takie urządzenia są tak ograniczone terytorialnie, i produkowane są głównie z myślą o rynkach wschodnich (dystrybucja Sharpa w Rosji jest dobrze rokującym wyjątkiem). Możliwe, że upodobanie klientów z tamtych regionów do olbrzymich ekranów związane jest z klawiaturą ekranową o innym układzie niż qwerty, która wymaga więcej miejsca na znaki. Problem z dystrybucją poza rynki wschodnie pojawia się też ze smartfonami obsługującymi dwie karty SIM, o czym wspominałem przy okazji premiery takiej wersji Galaxy Note II.

Aby sobie uświadomić jak bardzo upakowane są piksele w Droidzie DNA i nowym Sharpie, wystarczy spojrzeć na kilkudziesięciocalowe telewizory, który posiadają ich dokładnie tyle samo. Już nawet 1280 na 720 pikseli przy kilkucalowym ekranie wystarcza, żeby ekran był klarowny, a wyższa wartość powoduje wyłącznie zwiększenie poboru prądu. A przecież współczesne smartfony nie mają problemu z jakością obrazu, tylko właśnie z czasem pracy na baterii. Co prawda ogniwo w Sharpie ma taką samą pojemność (2100mAh) co w HTC One X i Galaxy SIII, ale obawiam się, że czas pracy może być znacznie gorszy.

Niemniej jednak, jeśli miałbym taką możliwość, z chęcią przetestowałbym jeden z tych pięciocalowych modeli w praktyce. Może faktycznie 1080p robi różnicę?

źródło: unwirednews.com

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement