Google stawia sprawę jasno – nie będzie jego aplikacji na Windows 8 i Windows Phone 8

13.12.2012
Google stawia sprawę jasno – nie będzie jego aplikacji na Windows 8 i Windows Phone 8

Google postawił sprawę jasno – nie będzie na razie przygotowywać aplikacji ani na Windows 8, ani na Windows Phone 8. Powód? Bo nie ma tam użytkowników. Ja to po części rozumiem – Google ma ważniejsze projekty na głowie, jak chociażby własnego Androida, czy też aplikacje na iOS, gdzie Apple obecność Google’a systematycznie minimalizuje. Jest tylko jeden problem – taka postawa Google’a będzie skutkować tym, że platformy największych graczy będą się coraz bardziej zamykać, a przechodzenie z jednej do drugiej nie będzie łatwe dla przeciętnego użytkownika.

Od wczoraj jestem użytkownikiem nowej Nokii Lumii 920 i jestem naprawdę zafascynowany jakością wykonania tego smartofnu, a także tym, jak dużo więcej oferuje system Windows Phone 8 od poprzedniego WP7. Od ponad miesiąca, jako drugiej swojej maszyny używam także Windowsa 8 na ultrabooku użyczonym przez firmę Intel, Acer Aspire S5 i coraz lepiej idzie mi nauka korzystania z połączenia nowego interfejsu systemu Microsoftu z tym starym (chociaż nie bezboleśnie). Jestem jednak użytkownikiem usług Google’a i nie zamierzam ich zamieniać na usługi Microsoftu, i niestety widzę, że Google coraz bardziej odcina się od nowych systemów Microsoftu.

Prześledźmy. Najpierw Windows 8. Wprawdzie przeglądarka Chrome jest, aplikacja wyszukiwarkowa Google’a również, ale w przypadku tej drugiej trudno mówić o perfekcyjnym produkcie. Gtalka nie da się zintegrować z systemową aplikacją Wiadomości. Integracja Kalendarzy Google’a jest możliwa, ale za to trudna i nie sądzę, żeby przeciętny użytkownik wiedział jak to wykonać. Gmail wprawdzie jest konfigurowalny z aplikacją Poczta, ale na dedykowanego, pełnoprawnego klienta poczty Google’a nie ma co liczyć. Podobnie jak chociażby aplikacji do obsługi Google Drive.

W przypadku Windows Phone 8 jest gorzej, bo tam nie da się niestety zmienić wyszukiwarki systemowej na Google’a, a z całym szacunkiem dla Binga, w Polsce porównanie obu usług przynosi druzgocące rezultaty dla Microsoftu. Nie ma integracji z Gtalkiem, nie ma dedykowanych aplikacji: Gmaila, Map z Nawigacją, Dysku, a co najgorsze, zdaje się, że Google wyłączył możliwość konfiguracji kilku kalendarzy Google dla smartfonów z Windows Phone. Niestety sposób, który opisywałem tutaj już nie działa i mimo kilku długich godzin różnych prób nie udało mi się tego obejść w inny sposób. Co gorsza, wiele usług Google’a – jak chociażby Google Analytics – nie działa także w wersji przeglądarkowej na Windows Phone 8!

Nie mamy w planach przygotowywania naszych aplikacji na Windowsa. Bardzo ostrożnie pod chodzimy do tego, w co inwestujemy. Idziemy tam, gdzie są użytkownicy, a na razie ich nie ma ani na Windows Phone ani na Windows 8. Jeśli to się zmieni, to oczywiście będziemy w te platformy inwestować

– mówi jeden z szefów Google Apps, Clay Blavor cytowany przez V3.co.uk.

I co teraz? Czy ja, chcąc korzystać z nowych Windowsów zarówno w wersji stacjonarnej, jak i mobilnej muszę przesiadać się na usługi Microsoftu? Nie chcę tego robić – jestem zadowolonym użytkownikiem usług Google’a na czele z produktami jego konsumenckiej chmury: kontakty, kalendarze, poczta, jak i innych produktów, tj. Mapy, czy wyszukiwarka.

Mamy więc konflikt: Google nie będzie przygotowywał aplikacji na nowe Windowsy, bo wg niego nie ma tam jego użytkowników, a użytkownik, widząc, że nie znajdzie aplikacji Google’a na Windowsach, zapewne nie zdecyduje się na inwestycje w urządzenia z tym systemem. Rezultat? Błędne koło, które powoli będzie prowadziło do zamykania się kolejnych platform na użytkowników tylko jednych „słusznych” usług. Podobnie postępuje Apple w swoim ekosystemie OS X/iOS, teraz widać, że podobnie chce postępować Google. Microsoft też nie ułatwia sprawy, szczególnie w przypadku Windows Phone 8.

Nie wiem do czego to doprowadzi, ale zapewne coraz mniej będzie klientów takich jak ja, którzy chcieliby korzystać w pełni ze wszystkich platform komputerowych.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement