Eurocom Panther to laptop z ośmiordzeniowym procesorem

07.12.2012
Eurocom Panther to laptop z ośmiordzeniowym procesorem

Słyszeliście o firmie Eurocom? Specjalizuje się ona w produkcji wyjątkowo wydajnych komputerów przeznaczonych dla entuzjastów i zadań profesjonalnych. Wprowadza on na rynek laptop Panther 4.0, który pod kątem wydajności może zawstydzić niejedną stacjonarną maszynę. Jest to mobilna stacja robocza, która została wyposażona w stacjonarny chipset X79 oraz inne topowe podzespoły.

Procesor, który można w nim zastosować to Core i7 oparty na quasi-serwerowej architekturze Sandy Bridge-E lub profesjonalny procesor Xeon. Najmocniejszy z nich jest model Xeon E5-2690. Został on wyposażony w aż osiem fizyczntch rdzeni i obsługę szesnastu wątków dzięki technologii wielowątkowości współbieżnej Hyper Threading. Inne cechy tego CPU to częstotliwość taktowania zegara równa 2.9GHz lub 3.8GHz w trybie Turbo, 20MB pamięci podręcznej trzeciego poziomu oraz TDP równe aż 135W

Dalsza część specyfikacji również poraża. W komputerze będzie można umieścić nawet 64GB pamięci RAM, cztery 2.5-calowe dyski twarde SSD lub HDD (możliwe będzie stworzenie z nich macierzy RAID 0/1/5/10) oraz dwie karty graficznej. Nawet tutaj Eurocom nie poszedł na kompromisy i pozwolił na zastosowanie takich modeli jak GeForce GTX 670m, GeForce GTX 675mx, GeForce GTX 680m, Radeon HD 7970m lub przeznaczone dla profesjonalistów Nvidia Quadro. Będzie można je też kupić w parach i stworzyć wręcz ekstremalną konstrukcję. Ekran komputera to 17.3-calowy IPS o rozdzielczości 1920×1080.

Sugerowana cena detaliczna podstawowej konfiguracji, z heksardzeniowym procesorem Core i7 3930, 8 GB pamięci RAM, dyskiem twardym 750 GB, nagrywarką DVD i kartą graficzną GeForce GTX 680m wynosi 3200 dolarów. W ekstremalnej konfiguracji taki sprzęt może kosztować sumę pięciocyfrową. W dolarach.

Jak widać, miniaturyzacja postępuje w każdej dziedzinie jakkolwiek wiążącej się z IT i to nie smartfony czy tablety, a właśnie taki komputer jest tego najlepszym przykładem. Sam dysponuję naprawdę poteżną maszyną wyposażoną w procesor Core i7-3960X, 32GB RAM, kartę graficzną Radeon HD 7970 i dysk SSD 128GB. Okazuje się jednak, że laptop może być od niej wydajniejszy. Co prawda nie jest to pierwsza-lepsza konstrukcja z supermarketu, ale mimo wszystko sytuacja taka mnie poraża. Jeśli komputer taki się nie przegrzewa i działa stabilnie, nie mam nic przeciwko takim konstrukcjom. Powiem więcej, sam bym się w nią zaopatrzył, gdyby nie to, że kosztuje horrendalne pieniądze.

Aha, zanim zaczniecie komentować, nie pytajcie o czas pracy na akumulatorze. Konstrukcja ta waży 5.5 kilograma, dlatego wątpię, że ktokolwiek chciałby ją codziennie nosić przy sobie lub używać jej w kawiarni. Jedyna przyjemna i wygodna forma transportu tego komputera to wożenie go na fotelu obok w samochodzie. Krótko mówiąc, przenoszenie go z punktu A do punktu B, w którym będzie używany. Uważam też, że komputery takie mają realną szansę wyprzeć z rynku jednostki stacjonarne. Mimo że laptop Eurocomu nie jest tak smukły jak ultrabook, to na biurku prezentuje się nadal lepiej niż maszyna stacjonarna z podłączonymi do niej wieloma kablami i akcesoriami. A to właśnie nie tylko wydajność i cena, ale też marka i wygląd komputera zaczynają mieć coraz większe znaczenie. Nie tylko u artystów i kreatorów mody, ale też zwykłych użytkowników i przedsiębiorców. Wszyscy stajemy się estetami, a co za tym idzie, wszyscy przyzwyczajamy się do kupowania oczami.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement