Treści w UltraHD już wkrótce, na początek tylko dla nabywców telewizorów od Sony

21.11.2012
Treści w UltraHD już wkrótce, na początek tylko dla nabywców telewizorów od Sony

Sony oraz LG jako pierwsze weszły w konsumencki świat 4K. Można już zamawiać 84 calowe telewizory tej rozdzielczości od obu firm, a także oszałamiający projektor od Sony. Ceny tych urządzeń nie są małe, szczególnie, że za ekran z Japonii musimy zapłacić o 5 tysięcy dolarów więcej, mimo że oba ekrany oparte są o tą samą matrycę. Kiedy już nas stać na taki telewizor, problemem mogą okazać się treści w ultrawysokiej rozdzielczości. Sony zapowiada jednak, że Skyfall i inne hity z Hollywood trafią do nabywców nowych telewizorów.

Nowa usługa premium VOD dedykowana nabywcą nowego modelu XBR-84X900 wystartuje zapewne w USA. Osoby, które zamówiły ten telewizor otrzymają w zestawie kilka pełnometrażowych filmów w natywnej rozdzielczości 4K, natomiast później mają być one wymieniane na inne tytuły. Szczegółów możemy spodziewać się po amerykańskim Święcie Dziękczynienia. Na pewno rozwiązanie to musi opierać się o spore dyski twarde oraz specjalne urządzenie do odtwarzania takiego materiału.

Poza usługą dostarczającą pełnometrażowe produkcje prosto z Hollywood, Sony pracuje nad innym projektem mającym dostarczyć treści 3D oraz 4K do swoich urządzeń. Przy współpracy z IMAX oraz Discovery powstała spółka 3net. Samo 3net jest już działającym kanałem 3D w Stanach Zjednoczonych, jednak w niedalekiej przyszłości powinny pojawić się także treści w ultrawysokiej rozdzielczości.

Nowy standard rozdzielczości jest bardzo kłopotliwy. Choć sięgając wstecz to podobne problemy były z treściami HD. Wprowadzenie kompresji w MPEG-4 pozwoliło na wygodne nadawanie kanałów w 1080p z satelity, a nośnik Blu-ray przez wielu wciąż jest traktowany jak technologiczna fanaberia.

Ultrawysoka rozdzielczość to kolejna ewolucja, choć nie ostatnia w najbliższym czasie. Musimy być przygotowani, że w ciągu dekady będziemy jeszcze przesiadać się na ekrany z rozdzielczością 8K, na które nie ma praktycznie żadnych treści. 4K ma ten plus, że rozdzielczość ta odpowiada także tym filmom, które realizowane były na tradycyjnej taśmie filmowej. Po rekonstrukcji i digitalizacji nawet stare filmy na nowych ekranach powinny wyglądać fenomenalnie.

Szybkie wprowadzenie 4K to pewna pogoń za cyframi, tak jak w przypadku fotografii za megapikselami. Wyższa rozdzielczość dla fanów dobrego obrazu niesie zauważalną zmianę jakości. Jednak zwykły użytkownik może jej nie odczuwać. Powody tego pędu za 4K są trzy. Po pierwsze to mydlenie oczu przez producentów, aby odwrócić uwagę od ekranów OLED. Po drugie mamy do czynienia z coraz większymi telewizorami, a przy 80 czy 90 calach 1920 na 1080 pikseli to już trochę mało. Trzeci aspekt jest ściśle związany z tym drugim – rozdzielczość FullHD dziś jest oferowana zarówno na 90 calowych telewizorach, jak i w 5 calowych smartfonach, nowy iPad oferuje jeszcze większą rozdzielczość, obraz w takiej rozdzielczości inaczej wygląda na małym ekranie, a inaczej na olbrzymim LCD. W przypadku dużych ekranów nie możemy mówić o tym, że nie widzimy pojedynczych pikseli, to da nam dopiero rozdzielczość 8K.

Ruch Sony zapewniający treści w natywnej rozdzielczości to bardzo miły krok. Jednak gdy wydajemy na telewizor 25 tysięcy dolarów, to chyba naturalne, że chcemy dodatkowych funkcji. Trudno też oczekiwać by nowa ekskluzywna usługa stała się podstawą do dystrybucji materiałów w rozdzielczości 4K w przyszłości. Czekamy na odpowiednie rozwiązania zarówno po przez sieć, jak standardowe nośniki.

Tagi: , , , , ,

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement