Polski rynek m-commerce ma się dobrze, ale rewolucja jest przed nami

24.11.2012
Polski rynek m-commerce ma się dobrze, ale rewolucja jest przed nami

Gdy uczestniczyłem w konferencji e-nnovation 2012 w Poznaniu, niejednokrotnie usłyszałem o tym jak duże znaczenie dla internetowego handlu mają transakcje dokonywane z mobilnych urządzeń. Nowym i bardzo dynamicznym trendem jest realizowanie zakupów prosto z kanapy z tabletem w ręce. Taką formę spełniania swoich konsumpcyjnych obowiązków wybiera coraz więcej klientów i mobilna sprzedaż rozwija się dynamiczniej niż wcześniej prognozowano.

Spółka Simply User przygotowała ciekawy raport dotyczący rynku m-commerce w Polsce. Analizując dane zebrane przez osoby pracujące nad przeprowadzeniem badania nie trudno dostrzec, że tablety zaczynają odgrywać dużą rolę w naszym życiu codziennym. Również nad Wisłą nowe trendy szybko się przyjęły i Polacy pokochali dodawać kolejne produkty do e-sklepowych koszyków na ekranach tabletów oraz smartfonów.

Na przestrzeni ostatnich dwóch lat rynek mobilnych zakupów czterokrotnie się powiększył. Jest to efektem dużej popularyzacji smartfonów na całym świecie. Według badań aż 64% posiadaczy smartfonów wykorzystuje je do robienia zakupów w internecie.Również Europejczycy nie próżnują i chętnie dokonują zakupów na ekranach smartfonów. Dokładnie 12% mieszkańców starego kontynentu postanowiło skusić się na mobilne zakupy. Dzięki tym klientom, rynek m-commerce odnotował w 2011 roku zysk na poziomie 120 mln euro.

Jak na tle świata i Europy wypada Polska? W ciągu minionego roku odnotowano 700% wzrost zysku płynącego ze sprzedaży za pośrednictwem smartfonów i tabletów.

Badając trendy obecne na rynku m-commerce zespół Simply User postanowił przeanalizować branżę odzieżową, w której bardzo szybko zachodzą zmiany. Wielu dużych graczy zdecydowało się na wsparcie sprzedaży stacjonarnej dużymi sklepami internetowymi.

Zapewne Polscy przedstawiciele znanych marek chcieliby osiągnąć wyniki takie jak ich koledzy zza zachodniej granicy. W Niemczech odzieżowy rynek m-commerce każdej godziny zgarnia 4200 euro. Zanim podobne wyniki osiągną rodzimi handlarze, muszą oni najpierw podjąć odpowiednie działania mające na celu dostosowanie swoich sklepów do potrzeb mobilnych klientów.

Tak klient widzi sklep internetowy

Za przykład mogą służyć sklepy takie jak Answear i Zara, które posiadają odpowiednie strony wykonane w modelu responsive design – które dostosowują interfejs do urządzenia na którym jest uruchamiana – i specjalne aplikacje sklepowe na iPada. Ale nie wszyscy duzi gracze nadążają za nowymi trendami i nie reagują na wymagania klientów. Jako zły przykład może posłużyć sklep internetowy Stradicatius, który nie posiada mobilnej wersji.

Do badań serwisów internetowych ekipa Simply User wykorzystała iPada 2 i okulary śledzące wzrok użytkownika. Dzięki tym narzędziom można było ocenić funkcjonalność stron mobilnych i wygodę korzystania z e-sklepów. Przeanalizowano następujące elementy procesu zakupowego: wyszukiwanie i przeglądanie produktów, kartę produktu, koszyk i proces płatności.

Nagranie: problem z wyborem zakresu cen from SIMPLY USER on Vimeo.

Wnioski: “W trakcie analizy nagrań wideo, a także podczas samej sesji badawczej, przyglądaliśmy się zachowaniu użytkowników, analizując ich wątpliwości, błędy i pomyłki. Zwracaliśmy również uwagę na to, które elementy ułatwiały im realizację postawionych przed nimi zadań. Dla bardziej czytelnego przedstawienia wniosków płynących z tych obserwacji , połączyliśmy opis błędu z rekomendacją, która go dotyczy. Całość z kolei została podzielona na trzy główne części: wyszukiwanie i przeglądanie produktów, kartę produktu oraz koszyk i proces płatności.” – przeczytamy w raporcie.

Co ciekawe według badanych klientów najlepszym sklepem był Stradivarius, który nieznacznie wyprzedził Answear. Najsłabiej wypadła aplikacja mobilna sklepu Zara.

Punktacja:
Stradivarius – 26 pkt.
Answear – 22 pkt.
Zara – 12 pkt.

Jak to możliwe, że sklep który nie posiadał mobilnej wersji interfejsu wygrał z konkurentami, którzy byli przygotowani na tabletowe zakupy? Okazuje się że aplikacja Zary została oceniona jako najmniej przyjazna użytkownikom. Obserwacja ta pokryła się analizą błędów i zachowań podczas wykonywania wyznaczonych zadań.

Użytkownicy ocenili że sklep Stradivariusa jest lepszy niż mobilna wersja Answer. Ta opinia zaskoczyła ekspertów rynku mobilnego, którzy nadzorowali badanie. Według specjalistów to właśnie Answer był faworytem tego pojedynku. Czyżby przyzwyczajenie klientów do komputerowego widoku sklepu wzięła górę nad zaleceniami ekspertów? Wszystko na to wskazuje.

Pełną treść raportu i szczegółowe wyniki badania znajdziecie na stronie zakupynaipadzie.pl

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement