Mozilla Webmaker – a gdyby tak każdy umiał tworzyć Sieć?

12.11.2012
Mozilla Webmaker – a gdyby tak każdy umiał tworzyć Sieć?

Mozilla to idea – działa, by uczynić internet lepszym, bardziej otwartym i przyjaźniejszym. 9 listopada przeglądarka Firefox skończyła 8 lat – od tego czasu Mozilla stała się potężną machiną. Entuzjazm “Mozillianów” (tak nazywani są pracownicy Mozilli) czuć na każdym kroku, a projekty realizowane przez fundację zaskakują rozmachem. Wiem jedno – bez Mozilli internet byłby, cóż, po prostu gorszy.

Entuzjazm to słowo, które najlepiej opisuje atmosferę Mozilla Festival, w którym miałam w tym roku przyjemność uczestniczyć i podejście osób tworzących Mozillę i internet. Jednak nie ma się co dziwić. Mozilla, oprócz tego, że stworzyła Firefoksa czy Thunderbirda, zajmuje się mnóstwem innych rzeczy, nastawionych na wieloletnie efekty. Jedną z nich jest Mozilla Webmaker. To potężna inicjatywa, w ramach której działają kolejne projekty. Webmaker ma na celu edukację jak największej liczby osób tak, by zamiast konsumować, zaczęła tworzyć internet.

Mitchell Baker, prezes Mozilla Corporation powiedziała, że Webmaker ma się skupiać przede wszystkim na edukacji jak najmłodszych osób – w tym celu Mozilla chce dotrzeć do nauczycieli i osób edukujących, oferować im swoje narzędzia webmasterskie tak, by one potem mogły przekazywać wiedzę o tworzeniu Sieci i o tym jak ją zmieniać, remiksować i dostosowywać do siebie.

A może by tak uczyć się kodu za pomocą zabawek?

Według Baker, edukacja internautów nie będzie łatwa, jednak w dłuższej perspektywie jest wykonalna, a korzyści ma czerpać zwłaszcza najmłodsze pokolenie. Według zleconych przez Mozillę badań 67% dzieci w wieku od 8 do 15 lat chciałoby nauczyć się kodowania, jednak tylko 3% z nich próbowało. 60% rodziców uważa, że nauka kodowania i tworzenia stron internetowych przydałaby się ich dzieciom. Potencjał Webmakera jako projektu do nauki tworzenia sieci i kodowania jest więc spory. Jednak oprócz samej inicjatywy dotarcia z wiedzą o kodowaniu do ludzi, Webmaker składa się z wielu projektów i narzędzi.

Jednym z nich jest Popcorn Maker. Jest to webowe narzędzie do tworzenia i edytowania interaktywnych wideo. Nie jest to edytor w pełnym tego słowa znaczeniu. Do Popcornu wkleja się linki do materiałów hostowanych w innych miejscach, a potem łączy, edytuje, dodaje elementy takie jak strumienie wiadomości z Twittera, popupy, widżety z lokalną pogodą wyświetlaną na podstawie lokalizacji widza.

W ten sposób można na przykład stworzyć program newsowy z własnym komentarzem, aktualną pogodą, zaznaczonymi na mapie miejscami, strumieniem komentarzy z Twittera, tytułami i pop-upami. Popcorn jest faktycznie dosyć prosty i łatwy do zrozumienia, a efekty mogą wyglądać na przykład tak:

X-ray Goggles to z kolei proste narzędzie, które wyświetla kod danej części strony, pozwala go kopiować i remiksować. Jednak Goggles nabierają znaczenia dopiero w połączeniu z Thimble, edytorem stron działającym całkowicie w przeglądarce i pozwalającym opublikować stronę dosłownie jednym klikiem.

Webmaker to wiele narzędzi nie tylko do kodowania – to współpraca z edukatorami, czy wprowadzanie odznak, by do nauki wprowadzić element grywalizacji.

Żałuję, że podczas procesu mojej edukacji narzędzia typu Popcorn czy Thimble nie istniały, a stworzenie nawet prostej strony wiązało się z bólem używania Windowsa, dedykowanych, skomplikowanych programów, nauki obsługi FTP i wieloma innymi rzeczami. To skomplikowanie sprawiało, że na samo zrozumienie działania HTML i kodu nauczyciele poświęcali śmiesznie mało czasu, a uczniowe bardzo szybko zniechęcali się do tworzenia własnych projektów. Wierzę Mozilli i kibicuję, bo jeśli nie Mozilla, to kto?

Dołącz do dyskusji

Advertisement