Lenovo ma się świetnie, ale bardzo potrzebuje inwestycji w rynek ultramobilny

09.11.2012
Lenovo ma się świetnie, ale bardzo potrzebuje inwestycji w rynek ultramobilny

Lenovo ma się niesamowicie dobrze na rynku PC. Co raport fiskalny, to wzrosty. Tak było i tym razem, zysk wzrósł o kolejne 13 procent. To o czym Lenovo nie mówi to fakt, że tempo wzrostu maleje. Era post-PC (sic!) nie daje o sobie zapomnieć.

Lenovo udostępnił już swoje kwartalne sprawozdanie finansowe. Tytułuje je dumnie: „wzrost zarobku o 13 procent”. To niewątpliwie jest prawda i spory sukces oraz powód do świętowania. Firma zarobiła 162 miliony dolarów, a jej przychody wzrosły o 11 procent i wyniosły 8,7 miliarda dolarów.

Nasz globalny rynek PC osiągnął kolejny, historyczny wzrost, przybliżając nas do spełnienia naszych marzeń, czyli stania się liderem na tym rynku – twierdzi dumnie w swoim oświadczeniu Yang Yuanqing. Rzecz jasna, chodzi tu o pokonanie HP. Komputery Lenovo, co prawda sprzedały się lepiej według badań Gartnera, ale zdaniem IDC, wciąż na szczycie jest Hewlett-Packard.

Problem w tym, że tak jak Lenovo jest na dobrej drodze do przejęcia pozycji lidera, tak wzrost jego zysków z kwartału na kwartał jest coraz mniejszy. Wystarczy spojrzeć na poprzednie wyniki. Wzrost był trzydziestoprocentowy. Spadek wynika z coraz gorszej oferty komputerowej Lenovo? Nie. Wynika on z ery post-PC (nie lubię tego określenia). Globalny popyt na komputery typu laptop maleje. Konsumenci są zapatrzeni w smartfony i tablety. A Lenovo dopiero zaczyna swoją przygodę z tego typu urządzeniami. Co prawda były już dostępne tablety zarówno z Windows 7, jak i Androidem, ale należy je traktować bardziej jako eksperymenty i obwąchiwanie rynku. Dopiero teraz, w sojuszu z Microsoftem, Lenovo chce mocniej zaznaczyć swoją obecność na rynku bezprzewodowych urządzeń.

Jakby ktoś jeszcze nie wierzył, jak bardzo Lenovo brakuje mocnego, ultramobilnego działu, niech spojrzy na wyniki obecnego. Dział Mobile Internet Digital Home, który zajmuje się sprzedażą smartfonów, odnotował wzrost przychodów o zawrotne 155 procent! A to bardzo skromny dział, porównując go z konkurencją, oferujący urządzenia głównie na chińskim rynku. Wkrótce ma rozszerzyć działalność na Indonezję, Filipiny, Wietnam i Indie.

Według wspomnianego wyżej IDC, Lenovo kontroluje obecnie 15,7 procent światowego rynku PC. HP jest numerem jeden, kontrolując 19,5 procent.

Osobiście, muszę przyznać, że oferta Lenovo jest w tym momencie ofertą moich marzeń. Gdybym dziś rozbił bank, kupiłbym dwa komputery. Po pierwsze, połączenie ultrabooka z tabletem Yoga. Lekki, dobrze zbudowany, o bardzo przyzwoitych parametrach. Po drugie: Lenovo X1 Carbon. To najpiękniejszy ultrabook na rynku. Jestem w nim absolutnie zakochany. Biorąc też pod uwagę to, że pochodzi on z linii ThinkPad, „w ciemno” wierzę, że jak zawsze, jest on wykonany najlepiej, jak tylko się da.

Ciekaw jestem też jak się będzie rozwijać smartfonowa oferta Lenovo. Nie mam pojęcia czy i kiedy się pojawi coś interesującego dla rynku europejskiego, ale gdyby powstał ThinkPad Phone z Windows Phone 8, kupiłbym w ciemno…

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement