Kurierzy XXI wieku

Blog Forum 10.11.2012
Kurierzy XXI wieku

Nie od dziś wiadomo, że prywatne firmy w odróżnieniu od państwowych, generalnie są lepiej zarządzane a ich klienci lepiej traktowani. Jaskrawym przykładem tego twierdzenia jest Poczta Polska na tle swojej komercyjnej konkurencji.

— PAŃSTWOWY MOLOCH —
5 okienek z czego 2 obsługują klientów w godzinach szczytu. Efekt – 45 minut wyczekiwania w kolejce, plus kolejne 10 minut na wysłanie przesyłki. Łącznie blisko godzina zmarnowanego czasu! Czasu podczas którego musimy znosić humory pozostałych kolejkowiczów i samej obsługi. Czasu niekończącego się upewniania, czy aby ktoś nie próbuje nas naciągnąć na dodatkowe koszta. Bowiem nie jest wyjątkiem lecz normą, że bez zwrócenia uwagi większość listów, które dane jest mi wysyłać, traktowana jest jako droższy gabaryt B. Pomimo tego, że daleko im do niego! Ponura państwowa codzienność…

— ALTERNATYWA —
Dla kontrastu usługa InPost: Paczkomaty. Brak jakichkolwiek kolejek i nadanie przesyłki w czasie poniżej 3 minut! Do tego wyjątkowe potwierdzenie otrzymane na adres e-mailowy:

„Potwierdzamy, że Twoja paczka wyruszyła w drogę po nadaniu bezpośrednio w Paczkomacie InPost. Zmierza dzielnie do wybranego Paczkomatu. Jest cała, wesoła i zagaduje nam kierowcę. Zdecydowanie się wyróżnia i mamy na nią oko! Po wyjęciu dostała nowe wdzianko z etykietą adresową by trafiła wprost tam gdzie chcesz.”

Gdy paczuszka dojedzie, kolejna wiadomość:

„To dopiero była podróż 😉 Aż czasem, żałujemy, że nie wolno nam nagrywać co te paczuchy wyczyniają w podróży. Nasz kierowca pokazał nam tylko dach samochodu, ten fragment filmu i cicho nucił nie jedną arię…”

Nic, tylko bić BRAWO!

— PRZYSZŁOŚĆ —
Doświadczając tak różnych standardów obsługi klienta dziwię się, że Paczkomaty wciąż są tak mało popularne, a lokale Poczty Polskiej nie świecą od dawna pustkami. Zapewne decydująca w tym przypadku jest siła przyzwyczajeń oraz strach przed nowym. Życzyłbym jednak nam wszystkim, aby ten stan rzeczy uległ jak najszybszej zmianie. Jeżeli Poczta Polska nie potrafi odnaleźć się w dzisiejszym świecie, to rozwiązanie powinno być jedno – śmietnik historii.

Tekst nie jest reklamą. Chodziło jedynie o przedstawienie konkretnego przykładu ukazującego, jak technologia i działające już rozwiązania, mogą odmienić nasze życie na lepsze. Pozytywne pomysły powinno się promować otwarcie. Nawet jeśli nie stoją za tym żadne pieniądze 🙂

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement