iPhone nie jest już najchętniej kupowanym smartfonem na świecie

08.11.2012
iPhone nie jest już najchętniej kupowanym smartfonem na świecie

iPhone praktycznie od początku swojego istnienia dzierżył palmę pierwszeństwa jeżeli chodzi o smartfony. Zawsze było tak, że jest smartfon Apple’a, długo, długo nic i pierwszy konkurent. Samsung jednak ciężko pracował na swój sukces i w końcu go osiągnął – Galaxy S III w ostatnim kwartale sprzedał się lepiej niż iPhone.

Wszystko zaczęło się w czerwcu 2007 roku. Apple postanowił zaprezentować światu iPoda z funkcją telefonu – iPhone’a. Świat zareagował tak, jak się tego spodziewano. Po prostu oszalał. Po części z uwagi na rosnącą modę na sprzęt Apple, ale też w znacznej mierze dzięki temu, że iPhone’owi to się po prostu należało. Pierwszy iPhone nie był pierwszym smartfonem na świecie. Właściwie to nawet ciężko go było nazwać smartfonem. Był za to niesamowicie prosty w użyciu oraz niezwykle… przyjemny. Niesamowity, responsywny ekran i wielodotyk, logiczny interfejs i integracja z iTunes okazały się kluczem do sukcesu.

Zmierzyć się z iPhone próbowało wielu. HTC próbował ucywilizować Windows za pomocą swojego TouchFLO. Palm szlifował WebOSa. RIM BlackBerry i Nokia udawały, że iPhone nie istnieje… na własną zgubę. Apple natomiast podbijał serca kolejnych użytkowników.

Sensowna odpowiedź pojawiła się od Google’a. Na początku postrzegano ją jako ciekawy eksperyment. To nie był pierwszy mobilny Linux na rynku. Stała jednak za nim integracja z usługami najważniejszego gracza w Internecie. Głównym partnerem był HTC. To on na początku zainwestował najwięcej energii w promowanie zielonego robocika.

W 2009 roku swój pierwszy produkt z Androidem zaprezentował Samsung. Smartfony Galaxy i Galaxy Spica przykuwały uwagę dużymi możliwościami przy zachowaniu względnie niskiej ceny. Co więcej, Samsung upodobnił wygląd Androida do bardzo popularnego w tamtych czasach modelu Avila. Galaxy ciepło zostały przyjęte przez rynek. Prawdziwe szaleństwo miało dopiero nadejść.

W czerwcu 2010 roku pojawił się Galaxy S i szybko strącił z piedestału „najważniejszego Androida na rynku” – model HTC Desire. Galaxy S okazał się prawdziwym hitem. Łączył w sobie możliwości Androida, niesamowity sprzęt Samsunga i wzornictwo inspirowane… iPhonem.

Warto jednak zdać sobie sprawę z jednego, Galaxy S oraz jego następca, czyli Galaxy S II były hitami. Zarobiły niesamowitą ilość pieniędzy, sprzedały się w dziesiątkach milionów egzemplarzy. Tyle, że były niczym przy iPhonie. Mnogość urządzeń z systemem Google’a (sama linia Galaxy składa się z dziesiątek modeli, a oprócz Samsunga wielu innych producentów wykorzystuje Androida) z czasem pozwoliła Androidowi wyprzedzić iOSa pod względem popularności. Żaden smartfon jednak nigdy nie pokonał iPhone’a. Aż do dziś.

Samsung Galaxy S III, według badań Strategy Analytics, był najchętniej kupowanym smartfonem w ostatnim (trzecim) kwartale bieżącego roku. Samsung sprzedał osiemnaście milionów smartfonów Galaxy S III, a Apple „tylko” 16,2 miliona iPhone’ów 4S.

Jestem przekonany, że w ostatnim kwartale iPhone wróci na pierwsze miejsce na podium z uwagi na premierę iPhone’a 5. Nie interpretowałbym tego jako definitywne wyprzedzenie Apple’a przez Samsunga. Widać jednak, że Koreańczycy są coraz bliżej, coraz bardziej depczą po piętach nadgryzionemu jabłuszku.

The next big thing is already here? Na to wychodzi…

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement