Aplikacja Lidla podbija iPhone’a, jednak nie powala jakością

12.11.2012
Aplikacja Lidla podbija iPhone’a, jednak nie powala jakością

Smartfony już dawno weszły do tzw. mainstreamu – to nie urządzenia, z których korzystają tylko technologiczni maniacy, ale zwykli użytkownicy. Jest to widoczne szczególnie po tym, jak bardzo praktyczne aplikacje zyskują sobie popularność oraz fakt, że na obecność w urządzeniach mobilnych decydują się firmy charakteryzujące się ofertą nisko-kosztową. Na iOS właśnie zadebiutowała aplikacja Lidla i zdetronizowała Gastronautów w AppStore na pozycji numer 1.

Lidl to druga największa sieć marketów spożywczych po Biedronce w naszym kraju. To niemiecka marka i to właśnie dzięki temu, że firma obecna jest w wielu innych krajach Europy możemy zawdzięczać pojawienie się polskiej wersji aplikacji na iPhone. Patrząc na zrzuty ekranu z wersji francuskiej czy niemieckiej widać, że program dedykowany na nasz rynek niewiele się od nich różni.

To, że aplikacja Lidla jest jedynie kalką zagranicznych wersji widać w braku wykorzystania najnowszej akcji promocyjnej marketu. W naszym kraju twarzami sieci stali się kucharze Pascal Brodnicki oraz Karol Okrasa. Przepisy przygotowane na bazie produktów dostępnych w Lidlu stanowią znaczącą część aktualnej strategii promocji w naszym kraju. Akcja ma trwać przynajmniej rok, więc brak wykorzystania jej w aplikacji jest sporym minusem.

Niemniej cieszy dostępność kolejnej przydatnej aplikacji na iPhone‚a. Lidl w wersji mobilnej to głównie dostęp do najnowszej tematycznej oferty promocyjnej sieci, czy też wyszukiwarki sklepów w pobliżu. Interfejs, jak i same możliwości aplikacji nie powalają, podobnie zresztą jak stabilność programu oraz wyświetlanie grafik, jednak jeśli ktoś często korzysta z tematycznych okazji Lidla i jednocześnie posiada iPhone’a to będzie zadowolony z pojawienia się takiego narzędzia. Miłym dodatkiem w aplikacji jest możliwość zrobienia szybkiej listy zakupów. Niestety jest ona ograniczona jedynie do produktów z oferty promocyjnej.

 

Mimo wszytko osobiście uważam, że… wprowadzenie dedykowanej aplikacji dla Lidla jest błędem. Dla użytkownika zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłoby dodanie gazetek oraz poszczególnych promocji do świetnej polskiej aplikacji Listonic, gdzie już dostępne są oferty z sklepów Real, Alma, Carrefour czy Piotr i Paweł. Jeśli jesteśmy przyzwyczajeni do robienia list zakupów i jednocześnie udajemy się do Lidla, to i tak musimy korzystać z dwóch aplikacji. Czekam, aż większość sieci sklepów zacznie promować używanie Listonica, który łączy wygodną listę zakupów z promocjami z sklepów i robi to w sposób atrakcyjny dla użytkownika.

 

Wracając jednak do aplikacji Lidla – z całą pewnością brakuje wersji na Androida, który jest znacznie popularniejsza platformą w Polsce od iOS. Niemniej jednak coraz częstsze pojawianie się aplikacji od firm powszechnie dostępnych w naszym kraju pokazuje jak ważny dla przyszłości handlu jest rynek mobilny.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement