70 milionów konsol PlayStation 3 na rynku. Sukces czy porażka?

17.11.2012
70 milionów konsol PlayStation 3 na rynku. Sukces czy porażka?

Sony pochwaliło się ostatnio, że ich stacjonarny sprzęt do grania – PlayStation 3 – osiągnął pułap 70 milionów sprzedanych egzemplarzy na całym świecie, a kontroler ruchu PlayStation Move rozszedł się w ilości 15 milionów sztuk. Chociaż liczby są okrągłe i wyglądają imponująco, to czy Sony ma powody do zadowolenia? Inne konsole radziły sobie nie gorzej, czy więc do PS3 nie pasuje bardziej plakietka „największy przegrany tej generacji”?

PlayStation 2 w swoich czasach było królem konsol, miało niepodważalną pozycję. Pogrzebało Dreamcasta, nie dało szans na zaistnienie konkurencji która pojawiła się już w czasach jego „panowania”, czyli Xboxowi Microsoftu i GameCube’owi od Nintendo. Do dzisiaj konsolę kupiło 150 milionów osób i wciąż pojawiają się na nią nowe gry, które wzbogacają nieprzyzwoicie dużą bazę tych już wydanych. Rządząc niepodzielnie miało przekazać panowanie następcy tronu, czyli PlayStation 3. Jednak te wspaniałe i z pozoru łatwe do zrealizowania plany brutalnie zweryfikowała rzeczywistość.

PlayStation 3 było przed premierą konsolą wręcz mityczną. Miało stać się centrum domowej rozrywki wysokiej rozdzielczości, zapewnić nowe, niesamowite, nowe doznania nabywcom, o czym przekonywał chociażby renderowany zwiastun Killzone 2, który kreowano na prawdziwy gameplay. Jednak czas mijał, a nowej konsoli wciąż nie było. Były za to ruchy konkurencji. Pod koniec 2005 roku w sklepach pojawił się następca Xboxa, a rok później do w sklepach zagościło Wii. PlayStation 3 również w końcu trafiło do sprzedaży (późna jesień 2006 roku w Japonii i USA, marzec 2007 w Europie), ale premiera nie należała do udanych. Cena konsoli była bardzo wysoka, ilość dostępnych gier można było policzyć na palcach obu rąk, nie „zużywając” ich wszystkich. Wii zawsze żyło w swoim świecie, sprzedawało się świetnie, ale nie stanowiło bezpośredniej konkurencji wobec PS3. Za to Xbox360 mocno dał się we znaki konsoli Sony.

Przede wszystkim był pierwszy, co oznaczało, że dla twórców gier przeznaczonych na więcej niż jedną konsolę był on priorytetem. W sieci bardzo popularne swojego czasu były „wojny graficzne”, gdzie porównywało się jakość grafiki w grach w wersji na PS3 i X360. Pomimo lansowania przedpremierowego na niezwykle potężny sprzęt to Sony zazwyczaj przegrywało. Na Xboxa było też więcej dobrych gier dostępnych „od ręki” (a nie w formie zapowiedzi i zwiastunów) i bardziej rozwinięte usługi sieciowe. Dodatkowo cena konsoli Microsoftu była niższa, więc obiektywnych powodów do kupna PlayStation 3 zbyt wiele nie było. Dla Sony po wielu latach dominacji musiała być to nowa i niezbyt przyjemna sytuacja. Regularnie pojawiały się komunikaty ze strony Sony, w których korygowało ono prognozy sprzedażowe swojej konsoli, zawsze w dół.

Jednak w końcu sytuacja zaczęła się poprawiać. Wpłynęły na to przede wszystkim dwa czynniki – spadała cena urządzenia i w końcu na półkach sklepowych zaczęły pojawiać się ekskluzywne gry, które dawały konkretny powód do kupna konsoli. Uncharted, Ratchet & Clank, Gran Turismo, Heavy Rain, God of War, LittleBigPlanet – na tę listę Microsoft nie miał stosownej odpowiedzi. Również akcje marketingowe Sony za sprawą postaci Kevina Butlera sprawiły, że konsola zaczęła być odbierana zupełnie inaczej.

Pomimo tego wszystkiego w przypadku PlayStation 3 trudno mówić o sukcesie. Na pewno nie na miarę poprzednich stacjonarnych konsol Sony. Patrząc wstecz ciężko się nie zgodzić z faktem, że w ilości świetnych i nietuzinkowych gier na wyłączność inne konsole tej generacji nie mogą się z PS3 mierzyć. Ale mimo to błędy z początku „kariery” na rynku zaważyły na tym, że wiele lat tworzenia marki rządzącej na rynku zostało w znacznej mierze zniweczone. Wii według szacunków sprzedało się w ilości 96 milionów sztuk. Microsoft nie prezentuje dokładnych danych, ale prognozy mówią, że ilość sprzedanych urządzeń oscyluje w graniach wyniku Sony i najpewniej trochę go przebija. Niby jest podium, ale nie ma powodów do świętowania.

Ma to swoje złe, ale i dobre strony dla fanów marki PlayStation. Jestem przekonany, że osoby zarządzające rozwojem konsol w Sony wyciągną wnioski z ostatnich lat przy planowaniu rozwoju nowej generacji urządzenia. Plotki o zapowiedzi PlayStation 4 już w połowie przyszłego roku sugerują, że Sony nie zamierza popełnić starych błędów i znowu postara się przejąć inicjatywę. Nowa generacja, nowe szanse. Zobaczymy kto najlepiej je wykorzysta.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement