Tanie, dwuterabajtowe dyski optyczne. Zbawienie dla MŚP?

18.10.2012
Tanie, dwuterabajtowe dyski optyczne. Zbawienie dla MŚP?

Wydawać by się mogło, że płyty optyczne są już w odwrocie. Że nie licząc specjalistycznych zastosowań, nic już się ciekawego w ich świecie nie wydarzy. Pamięć flash to przyszłość. Prawda? Otóż niekoniecznie. Folio Photonics uważa, że jest jeszcze dużo do zrobienia w przypadku tej technologii.

Folio Photonics to przykład dość ciekawej współpracy pomiędzy wykładowcą akademickim a studentami. To wspólne dzieło profesora Kennetha Singera i jego podopiecznego. Obaj panowie stworzyli startup, bo uważają, że opracowali technologię dysków optycznych, która rozrusza ten skostniały rynek. Dzięki niej, dyski optyczne nowej generacji będą mogły pomieścić od jednego do dwóch terabajtów danych. Folio Photonics zakłada, że jej głównymi klientami mogą być małe i średnie przedsiębiorstwa, których nie stać na archiwizację danych za pomocą taśm magnetycznych. Nie wykluczają jednak uderzenia w segment konsumencki.

Terabajtowe płyty nie tylko zapewniają podobną ilość pamięci masowej, co taśmy magnetyczne. Są też nieporównywalnie szybsze. Działają dokładnie tak samo, z punktu widzenia użytkownika, jak DVD i Blu-ray. Dowolne dane, zapisane na takim dysku, są dostępne w przeciągu kilku sekund od umieszczenia go w napędzie. No i mają jeszcze jedną zaletę. Tą najważniejszą. Są dużo tańsze.

Jakim cudem jedna płyta Folio Photonics zapewnia taką samą pojemność, co 50 typowych płyt Blu-ray? Podstawowa zasada jest bardzo podobna do tej z dysków poprzednich generacji. Jednak zamiast zwiększać gęstość zapisu, Folio Photonics zwiększa ilość warstw danych. Płyty Blu-ray posiadają zazwyczaj dwie lub cztery warstwy. Tu jest ich dużo więcej. Udało się skonstruować nawet płytę, która ma 64 warstwy!

Czy płyty te będą kompatybilne z istniejącymi napędami? To pytanie retoryczne: oczywiście, że nie. Ale modyfikacja istniejących napędów jest, zdaniem wynalazców, banalna. Jeżeli to prawda, to kolejny atut w rękach Folio Photonics. Małe i średnie przedsiębiorstwa rozważają technologię holograficzną, która wymaga dwóch laserów do zapisu danych i drogich odtwarzaczy. Cena, cena, cena! Folio Photonics niszczy to rozwiązanie, jak sam zapewnia, ceną.

Technologia ta ma właściwie tylko jeden problem: dyski są jednokrotnego zapisu. To jednak nie przeszkodzi małym i średnim przedsiębiorstwom. Nośniki tego typu wykorzystywane są do wykonywania kopii zapasowych. Wielokrotny zapis jest tu absolutnie zbędny, a jego uniemożliwienie to dodatkowe zabezpieczenie przed przypadkowym nadpisaniem istniejących danych.

Czy te płyty trafią pod domowe strzechy? Szczerze wątpię. Pomijam fakt, że nie wiadomo, czy one kiedykolwiek trafią na rynek (małe i średnie firmy wyrażają co prawda bardzo duże zainteresowanie, ale to rozstrzygnie się dopiero wtedy, gdy produkt będzie gotowy). Konsumenci tego typu płyt… nie potrzebują. Szybka i wygodna pamięć wielokrotnego użytku, i tania, to pamięć flash i coraz częściej chmura. Firmy nie mogą polegać na tych rozwiązaniach z wielu różnych względów. „Kowalscy”, w tym ja, jak najbardziej.  Jednak jeżeli Folio Photonics odniesie komercyjny sukces, technologia taśm magnetycznych może okazać się poważnie zagrożona…

Więcej informacji: pod tym adresem

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement