Samsung Galaxy Note II – wrażenia z premiery

30.10.2012
Samsung Galaxy Note II – wrażenia z premiery

Dziś odbyła się polska prezentacja Galaxy Note II. To urządzenie mobilne, o przekątnej ekranu 5.5 cala, jest łącznikiem między tabletami i smartfonami. Bazuje na udanym pierwszym modelu z tej linii, a jego specyfikacja i dostępne funkcje nie są zaskoczeniem. Pokazany światu został już na tegorocznych targach IFA, niemniej cieszę się, że mogłem własnoręcznie przetestować jego słynny rysik i obsługę wielozadaniowości.

Na polskiej prezentacji telefon prezentował Kuba Jaroszewski z Samsung Polska. Obraz ze smartfona był cały czas przekazywany w czasie rzeczywistym na telewizor, a poszczególne elementy interfejsu omawiane. Na szczęście po krótkiej prezentacji możliwości mogłem go w końcu sprawdzić własnoręcznie. Nie jest to tym samym pełna recenzja tego modelu, a raczej wrażenia płynące z przejrzenia jego wszystkich funkcji w przeciągu pół godziny.

Biorąc do ręki Galaxy Note II wiedziałem już czego się spodziewać, ponieważ przez długi czas używałem pierwszej wersji tego urządzenia jako głównego i jedynego smartfona. Dość dobrze wspominam tamten okres, chociaż pewne kompromisy związane z jego rozmiarami były nieuniknione. Nie inaczej jest w przypadku drugiej generacji. Gabaryty są zbliżone do poprzednika, jest on nieco lżejszy, powierzchnia ekranu większa, a całość tak samo kiepsko leży w dłoni.

Zastosowana rozdzielczość ma bardziej panoramiczne proporcje niż poprzednik, czyli 16/9 zamiast 16/10. Szkoda, że Samsung nie pokazał na wystawie pierwszego modelu Note, aby można było zrobić bezpośrednie porównanie. Mogłem do niego przyłożyć jedynie HTC One X, który wygląda przy Note niczym malutka zabawka. Sam ekran jest świetnej jakości, a oglądanie na nim filmów to po prostu sama przyjemność. Nie zastąpi on telewizora, ale do filmików z YouTube’a lub niezobowiązujących seriali w podróży będzie jak znalazł.

Specyfikacji Galaxy Note II nie ma co przepisywać. Przemek opisywał ją już podczas relacji z targów IFA 2012. Dość wspomnieć, że to urządzenie posiada ekran o przekątnej 5.5 cala, rozdzielczości HD 720p i czterordzeniowy procesor wspierany przez 2 GB pamięci operacyjnej. Ilość zastosowanej pamięci nie dziwi, ze względu na konieczność obsługi rysika i pracę nad kilkoma aplikacjami w tym samym czasie.

Każdy użytkownik Androida od Samsunga poczuje się na Galaxy Note jak w domu. To praktycznie ten sam TouchWiz, który dostępny jest na flagowym smartfonie Galaxy SIII wzbogacony o dodatki służące do obsługi wielozadaniowości oraz rysika. Użytkownicy czystego Androida albo innej nakładki producenckiej będą zawiedzeni. Niestety, ze względu na rysik wątpliwe jest szerokie wsparcie developerów dla tego modelu pod względem nieoficjalnego oprogramowania.

 

Na szczęście Galaxy Note pracuje pod kontrolą Androida w wersji 4.1 Jelly Bean, korzystając z jego wszelkich dobrodziejstw. Dobrym pomysłem był powrót do czterech ikon w rzędzie na ekranie głównym. To dużo bardziej naturalny układ ikon, niż w pierwszej wersji Note, gdzie było ich pięć. Wszystkie elementy interfejsu, w tym menu, pulpity, ekran blokady i ikony są spójne z resztą urządzeń, co jest dużym ułatwieniem przy przesiadce.

Android domyślnie obsługuje multitasking, czyli uruchamianie wielu aplikacji jednocześnie w tle, jednak Samsung w przypadku Galaxy Note II wnosi go na zupełnie nowy poziom. To pierwszy smartfon który znam, na którym można wyświetlić więcej niż jedną aplikację jednocześnie. Zależnie od orientacji ekranu, jest on dzielony między dwa programy pionowo (w trybie landscape) lub poziomo (w trybie portrait). Szczerze mówiąc, ekran wielkości 5.5 cala nadal jest moim zdaniem zbyt mały, aby tak uruchomione programy miały jakkolwiek przyspieszyć pracę, a takie rozwiązanie może sprawdzić się w pełni na tabletach.

W tym trybie możne wyświetlać wyłącznie wybrane aplikacje. Co ciekawe, należą do nich nie tylko aplikacje przygotowane przez Samsunga, ale także Gmail oraz przeglądarka Chrome. Niestety, z braku czasu nie mogłem sprawdzić, czy obsługiwane są jakiekolwiek aplikacje firm trzecich. Z pewnością się temu przyjrzę, jeśli Galaxy Note II zagości kiedyś u mnie na dłużej na testach redakcyjnych. Aby wywołać menu podziału aplikacji należy dłużej przytrzymać przycisk wstecz, a następnie przeciągnąć ikonę programu do jednej z połówek ekranu. Stosunek miejsca zajmowanego przez każdą z nich można ustalić za pomocą przesuwanego paska, a klawiatura w tym trybie również może być umieszczona w dowolnym miejscu pulpitu.

Oprócz tego, niektóre małe programy, takie jak notatki, mini-przeglądarka i odtwarzacz wideo, można wyświetlić nad pulpitem w osobnym oknie, bez potrzeby przerywania pracy nad aplikacją znajdującą się pod spodem. Przedsmak tej ostatniej funkcji był obecny już w Galaxy SIII (sam odtwarzacz wideo zwany pop-up Play), a także na niektórych tabletach z nawet starszym Androidem, gdzie widok takich aplikacji wywołuje się poprzez tapnięcie strzałki na pasku z przyciskami w tabletowym TouchWizie. Użytkownicy urządzeń innych producentów mogą natomiast korzystać z zamienników dostępnych w sklepie Google Play.

Nie mogę się jednak nadziwić, że Microsoft jak tyko może odchodzi od filozofii okienek, stawiając na tryb Modern UI oraz aplikacje pełnoekranowe w systemie mobilnym oraz tym dla tabletów i komputerów stacjonarnych. Samsung natomiast idzie na przekór trendom, a Galaxy Note II ma zapewnić wrażenie obcowania ze starszą wersją Windowsa. Rysik, okna.., mimowolnie wracam pamięcią do systemu Windows Mobile. A szczerze mówiąc, ta obsługa wielu aplikacji dużo lepiej wygląda to na papierze i prezentacji, niż w praktyce.

Jednak głównym punktem programu w przypadku Galaxy Note II jest rysik. Tak jak w poprzedniku, jest on chowany bezpośrednio w slocie w urządzeniu, więc minimalizuje to szanse na zgubieni tego akcesorium. Co więcej, smartfon wykrywa wyjęcie rysika z obudowy i wyświetla menu dodawania notatek, a jeśli czujnik ruchu zasygnalizuje w tym momencie ruch, smartfon wyda sygnał dźwiękowy ostrzegający przed zostawieniem rysika np. na stoliku w kawiarni.

Jedną z kolejnych funkcji rysika jest Air View. Trzymając go zaraz nad ekranem, na wyświetlaczu pojawia się mała kropka symbolizująca kursor. Po najechaniu, bez dotykania ekranu, na wiadomość email zostaje po chwili wyświetlona jej treść, a przy folderze z galerii pokazuje się widok miniatur. Działa to w kilku innych aplikacjach, a bezdotykowo można także przewijać listy.

Na osobną wzmiankę zasługuje klawiatura. Otrzymała ona funkcję pisania bez odrywania palca od klawiatury, co ucieszy wszystkich miłośników Swype. Ponieważ ekran jest naprawdę ogromny, można nieco ją pomniejszyć i wyrównać do jednego z boków, dzięki czemu pisanie kciukiem – niezależnie czy prawym, czy lewym – będzie zbliżone wygodą do mniejszej wielkości smartfonów. Po wyciągnięciu rysika z obudowy klawiatura pozwala na wprowadzanie tekstu za pomocą rysowania liter, ale w moim przypadku co trzecia litera była źle rozpoznawana, jak w każdym innym rozwiązaniu tego typu.

Najważniejszą funkcją rysika nie jest jednak obsługa menu, a sporządzanie szkiców i notatek. Do dyspozycji są aplikacje Samsunga oraz mnóstwo dodatkowych aplikacji z Google Play. Samo rysowanie działa zadziwiająco dobrze, o niebo lepiej niż w przypadku poprzednika. Opóźnienia są minimalne, a rysik jest wyraźnie czulszy od tego w pierwszym Note. Samsung zdecydowanie nie oszukuje chwaląc się rozpoznawaniem tysiąca stopni nacisku i pięciokrotnie lepszą czułością.

Z dodatkowych możliwości można wyróżnić jeszcze Easy Pic. Przytrzymanie przycisku na rysiku i obrysowanie kształtu wycina go ze zrzutu ekranu u pozwala udostępnić w dowolnej aplikacji. W szybkim wyszukiwaniu za pomocą wprowadzenia znaku specjalnego i hasła tematycznego można wyszukać miasto na mapie (!Kraków) lub np. zadzwonić do osoby (#Tomek), a także zdefiniować własne skróty do funkcji w aplikacjach.

Niestety, rysik ma olbrzymią wadę i aż nie mogę uwierzyć, że w Samsungu nikt nie postanowił problemu jakoś rozwiązać. Nie można za jego pomocą nacisnąć dotykowych przycisków Wstecz i Menu, po prostu nie reagują na dotknięcie czym innym niż palec. Wbrew temu co myślałem, można wywołać obie funkcje za pomocą rysika, wymaga to wykonania odpowiedniego gestu. Nie mniej jest to strasznie nieintuicyjne. Straszne niedopatrzenie.

Wśród akcesoriów, które można zakupić do Note II na prezentacji wyszczególniony został PowerBank, czyli przenośna bateria z wyjściem USB o pojemności 9000mAh. Nie jest ona olbrzymia, a pozwala na trzy pełne naładowania smartfona, gdy użytkownik jest na wyjeździe, a nie zabrał ładowarki lub nie ma dostępu do gniazdka. Jest też etui z klapką, różne covery i zestawy słuchawkowe. Samsung dobrze się przygotował od tej strony.

Rozmawiając przez Note II są trzy wyjścia: można korzystać z samego urządzenia, które wygląda jak paletka pingpongowa przyłożona do ucha. Drugą możliwością jest dodatkowy rysik w kształcie długopisu z głośnikiem i mikrofonem (podobne akcesorium zastosował Asus). Trzecim jest natomiast zestaw słuchawkowy na Bluetooth, tak jak opisywany przeze mnie niedawno Sony Ericsson MW600. Moim zdaniem tego typu słuchawki powinny być pierwszym, co użytkownik dokupi do urządzenia z serii Note.

Miałem zbyt mało czasu, aby przejrzeć wszystkie funkcje charakterystyczne dla Galaxy Note II. Te, które sprawdziłem działają dokładnie tak, jak obiecuje producent, ale tak po prawdzie nie umiem wyobrazić sobie korzystania z nich na co dzień. Nie ulega jednak wątpliwości, że pierwszy model tego tabletofonu sprzedał się zaskakująco dobrze, więc może faktycznie Apple myliło się, twierdząc że rysiki są przestarzałe i niepotrzebne? Nie umiałbym jednak znaleźć zastosowania dla tych wszystkich bajerów w codziennym życiu. Ich ilość wydaje się przytłaczająca, tak samo jak potrzeba spamiętania wszystkich skrótów i gestów.

Z niecierpliwością czekam, aż będę mógł pobawić się nim dłużej, a w międzyczasie wracam do zabawy starszym bratem Galaxy Note II, czyli tabletem Note 10.1, także wyposażonym w rysik. Na jego temat też mam kilka przemyśleń, ale o nich napiszę już innym razem.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement