OLED TV niczym grecki epos Homera

03.10.2012
OLED TV niczym grecki epos Homera

OLEDowa odyseja trwa w najlepsze – porównanie do greckiego eposu Homera w przypadku tej technologii jest trafne. O rynkowej premierze telewizorów OLED mówi sie od dawna, a wciąż nie jest pewne, czy Samsung i LG wprowadzą swoje modele do sprzedaży w tym roku. Natomiast data premiery japońskich modeli jest na tyle odległa, że też należy traktować ją z przymróżeniem oka.

Według najnowszych informacji, telewizory w technologii OLED stworzone wspólnie przez Panasonica oraz Sony ujrzymy dopiero na wiosnę 2014 roku. Mają być stosunkowo tanie i dostępne w różnych przekątnych, nie tylko tych największych. Jednak 1,5 roku dla elektroniki użytkowej to prawdziwa era – zmiany zachodzą bardzo szybko, zarówno jeśli chodzi o technologiczne rozwiązania, jak i zarządy i strategie poszczególnych firm. Szczególnie, że japońscy producenci elektroniki nie notują aktualnie rewelacyjnych wyników finansowych.

Dlatego tak odległa zapowiedź debiutu OLEDów nie wróży nic dobrego. Teoretycznie daje spore pole do popisu koreańskim gigantom, tylko że i oni nie śpieszą się z rynkowym debiutem technologii OLED. Po targach CES mówiło się o początku drugiej połowy tego roku, później, że nastąpi to zaraz po targach IFA, teraz mówi się nawet o starcie sprzedaży w styczniu bądź lutym 2013 r. Do tego ceny 55″ ekranów od Samsunga i LG nie będą atrakcyjne dla większości nawet zapalonych technologicznych maniaków.

Pewne jest jednak, że ekrany OLED to przyszłość wyświetlaczy – zapewne po rynkowej premierze wszystko potoczy się już znacznie szybciej: ceny będą spadać, a produktów będzie przybywać. Już dziś ekrany AMOLED wkraczają do coraz niższych modeli smartfonów. W ciągu następnych kilku lat technologia organicznych wyświetlaczy powinna stać się, obok LCD z podświetlaniem LED, drugą siłą zarówno w dużych jak i małych ekranach.

Na razie telewizory OLED to tylko muzealne eksponaty na technologicznych targach. Można powiedzieć, że to taki technologiczny Duken Nuken Forever. Oby tylko po premierze nie okazało się, że z jakością seryjnie produkowanych ekranów OLED będzie podobnie jak z wrażeniami po tym tytule. W dodatku ekrany OLED na początku mają mieć wielkość 55 cali, tymczasem telewizyjni maniacy właśnie są na etapie wymiany swoich ekranów na jeszcze większe przekątne i to właśnie telewizorów 4K o przekątnej 84″ możemy spodziewać się szybciej zarówno z Korei jak i Japonii.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement