Prąd od Netii – o to, czy to możliwe pytamy Karola Wieczorka

10.10.2012
Prąd od Netii – o to, czy to możliwe pytamy Karola Wieczorka

Dzisiejsza gospodarka oparta jest na usługach – świadczenie ich to wielki biznes, szczególnie gdy mówimy o telekomunikacji i energii. Na całym świecie firmy z tych sektorów są czołowymi spółkami na danym rynku, nic więc dziwnego, że próbują łączyć siły by dotrzeć do klienta. W naszym kraju rynek energii elektrycznej dopiero został uwolniony. Wkrótce do wielu firm w naszym kraju może popłynąć prąd od… Netii.

Przy współpracy z RWE, Netia zaoferuje mikro, małym i średnim przedsiębiorstwom dostęp do energii elektrycznej. Przywykliśmy już do tego, że Netia czy inni operatorzy oferują nam internet i telefon stacjonarny na liniach TP, jednak podobne oferty odnośnie energii wciąż nas nieco dziwią. W końcu przecież prąd będzie do nas płynął nadal z tej samej elektrowni. Teraz do tej zmiany związanej z uwolnieniem rynku dochodzi jeszcze fakt, że swoje usługi świadczyć będą nie tylko firmy, które w jakiś sposób kojarzymy z energią elektryczną, ale także np. operatorzy telekomunikacyjni.

Postanowiliśmy zapytać o szczegóły i przyszłość takich działań zapytać Karola Wieczorka z firmy Netia. Oto co usłyszeliśmy:

Czy wkrótce planowana jest sprzedaż energii także klientom indywidualnym?

Nie, na razie nie planujemy.

Do tej pory firmy telekomunikacyjne świadczyły usługi triple-play. Czy możemy spodziewać się nowych usług łączonych zarówno dla klientów indywidualnych i biznesowych? Co jeszcze można dołączyć do takich pakietów?

Można dołączać całą masę rzeczy (już są dość powszechnie oferowane ubezpieczenia, usługi finansowe, hosting i bezpieczeństwo IT), ale nie wszystkie może robić samodzielnie operator telekomunikacyjny, bo takie usługi jak energia, gaz, usługi finansowe, są na ogół w jakiś sposób koncesjonowane i wymagają osiągnięcia odpowiedniego efektu skali, której operator samodzielnie szybko nie zbuduje. Dlatego w wielu tego typu przedsięwzięciach stawiamy na współpracę z partnerami (najnowszy przykład to RWE Polska). Żeby była jasność, w tym przypadku klient nie dostanie na jednej fakturze opłat za internet i prąd. Zawierane są 2 osobne umowy i usługi świadczymy osobno, choć oczywiście korzyści są wspólne:) Przykładem na oferowanie dodatkowych usług na fakturze są w Netii np. usługi bezpieczeństwa i wirtualnego dysku/backupu w chmurze (Dostawcą jest F-Secure, ale sprzedajemy to na naszej fakturze jako naszą usługę). Kupić w Netii (i uregulować należność wraz z rachunkiem) można również wiele gier, e-booków, kursów i masę innych rzeczy w naszym e-sklepie (esklep.netia.pl), który jest naszą platformą handlu elektronicznego dla rzeczy raczej drobniejszych. Ale już sprzedaż hardware’u (sprzętu elektronicznego m.in. uzupełniającego możliwości Netia Spota i Netia Playera, ale też wiele innych) wykonujemy natomiast w ramach współpracy z firmą eMarket, która prowadzi z nami nasz emarket (netia.emarket.pl). To właśnie przykład na to, że nie trzeba kupować browaru, żeby napić się piwa:)

Klientem docelowym wspólnej oferty RWE i Netia są właściciele małych i średnich przedsiębiorstw – czy będą oni mogli negocjować oferty, czy też będzie tylko jedna stawka lub oferta będzie zależeć od tego z ilu innych usług Netii klient korzysta?

To jest oferta już uszyta na miarę tych firm i oferuje oszczędności od 10 do nawet ponad 20 proc. (w zależności od tego, z jakiego dostawcy korzysta obecnie dana firma), a co równie ważne gwarantuje stałą cenę przez 26 miesięcy.

Rozumiem, że RWE nie będzie rozwijać własnej sprzedaży na terenie kraju, a zajmą się tym osoby z Netii?

RWE samodzielnie też sprzedaje swoje usługi. Naszą intencją jest też aby RWE sprzedawało również nasze usługi, tak jak my ich.

Planujecie szersze działania marketingowe związane z nową ofertą?

Na razie stawiamy przede wszystkim na bezpośrednie kontakty z klientami, wsparte materiałami BTL-owymi.

Dziękuję za rozmowę.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement