Poza konkursem: Marzy mi się królestwo typografii

07.10.2012
Poza konkursem: Marzy mi się królestwo typografii

Tekst został pierwotnie opublikowany na Blog Forum Spider’s Web. Blog Forum to miejsce na Spider’s Web, gdzie każdy z Czytelników może publikować własne teksty na tematy okołotechnologiczne, dyskutować z innymi uczestnikami, czy też zasięgać porad na tematy związane z produktami i usługami technologicznymi. Najlepszych autorów Blog Forum nagradzamy smartfonami Nokia Lumia 800 ufundowanymi przez Partnera serwisu Spider’s Web, firmę Nokia. Trzecim nagrodzonym został autor niniejszego wpisu, Brunon Bierżeniuk.

Najcenniejszą rzeczą w międzyludzkiej komunikacji jest to, że na każdą sprawę można spojrzeć korzystając z odmiennej perspektywy. W moim podejściu do analizy produktów z branży IT liczy się to, jak coś wygląda, niezależnie od tego czy chodzi o sprzęt, czy o oprogramowanie. Tak tworzy się pierwsza impresja w moim umyśle. Nierzadko jest tak, że owo pierwsze wrażenie jest tak silne, iż przysłania ono aspekty czysto praktyczne lub funkcjonalne i niejako przeszkadza w docenieniu w pełni elementów, które mogą być dobrze przemyślane.

Tydzień temu pisałem o książce Davida Gelerntera, w której znakomicie uchwycono istotę rzeczy. Nazwano to tam „paradoksem piękna”, kolejny powód, dla którego warto sięgnąć po tę pozycję. Na potrzeby tego wpisu jednak, z szerokiego spektrum zagadnienia ważne jest to, że należę do grupy estetów i właśnie w ten sposób zbroi się moje wewnętrzne krytyczne oko przede wszystkim.

W samym oprogramowaniu, bo o tym chcę tutaj wspomnieć, liczą się dla mnie takie części składowe, jak subiektywnie ujmujący wygląd estetyczny, jednolita koncepcja interfejsu, a także niezbędna oryginalność. Tak ustawiona optyka wyłoniła w mojej świadomości dwóch konkurentów: iOS oraz język projektowy Metro, wykorzystany zarówno w Windows Phone, jak i w Windows 8. Oba systemy operacyjne, iOS oraz umowne Metro (produkty Microsoftu będę traktował tutaj skrótowo, jako jedną koncepcję Metro) mają swoje własne, zaszyte głęboko idee. Oba reprezentują dwa odmienne głosy w dyskusji na ten sam temat. Apple ma dodatkowo znacznie potężniej prezentujący się ekosystem i tu pojawiają się pierwsze problemy. Mimo, że w umyśle użytkownika zaszczepiona jest już ogólna koncepcja iOS-a i patrząc na coś nowego jest on w stanie określić czy przynależy do wspólnego zbioru, czy też nie, to programy tej platformy dzielą się wyraźnie na dwie kategorie: interfejsów naśladujących realne przedmioty oraz tych bliższych cyfrowemu środowisku. W tym miejscu chciałbym odwołać się do wspaniałej prezentacji sposobu pojmowania oprogramowania w ogólnym ujęciu, a leżącego u podstaw języka projektowego Metro. Na stronie channel9.msdn.com zamieszczone jest archiwum zapisów wideo z konferencji zorganizowanej dla twórców programów komputerowych Build, która odbyła się ponad rok temu. Jednym z wykładowców był Samuel Moreau. Przedstawił on fundamenty, na których oparto filozofię systemu Windows Phone. Sam wykład jest tak bogaty w ciekawostki, że jego opis nadawałby się na oddzielny wpis. Przytoczę zatem jedynie elementy najważniejsze.

Samuel Moreau odniósł się do szkoły Bauhaus, szwajcarskich mistrzów typografii oraz kinematografii, jako głównych inspiracji w procesie tworzenia aplikacji. Szkoła niemieckich projektantów przekłada się w tym przypadku na podporządkowaniu funkcji, a więc braku ramek, zbędnych ozdobników, sztucznych, niepotrzebnych podziałów. Interfejs ma być obdarty z elementów kojarzących się z realnym światem. Oto podwalina idei, która jest dla mnie do dzisiaj najbardziej nośna – cyfrowej autentyczności. Zarówno system, jak i same programy dostosowane są do otoczenia, w którym egzystują. W oczywisty sposób jest to przeciwstawny pomysł wobec, w moim osobistym odczuciu odrażających, programów znanych z iOS-a (chociażby Kontakty czy Moi Znajomi), które to na siłę próbują naśladować coś, co znamy ze świata realnego. Idąc dalej mamy wysoce zdefiniowaną komunikatywność systemu operacyjnego. Inspirując się pracą szwajcarskich mistrzów typografii, widoczną w takich miejscach jak porty lotnicze czy na drogach (Międzynarodowy Styl Typograficzny), Metro wyświetla czytelne, proste informacje, gdzie sam tekst jest już interfejsem, a tylko dodatkowo korzysta z pomocy uniwersalnego komunikatu, jakim jest piktogram. Natomiast wpływ kinematografii reprezentowany jest poprzez ruch charakteryzujący interfejs Windows Phone (pomijając fakt, że od skojarzenia z ruchem właśnie, Metro przyjęło swą nazwę), gdzie przejścia między ekranami są w przepiękny sposób animowane. Wymienione przez Moreau elementy to dla mnie wzór podejścia do tematu projektowania oprogramowania. Jest to metoda piękna, nowoczesna, świeża i… cyfrowo autentyczna.

Marzy mi się świat IT opanowany przez typografię. Świat, w którym przekaz czystej informacji jest podstawą i jedynym celem do osiągnięcia. Marzę o oprogramowaniu, gdzie liczy się przede wszystkim komunikat podany w przejrzysty i elegancki sposób. Marzy mi się całkowite odejście od sfatygowanej ikonografiki w interfejsach na rzecz infografiki. Koncepcje zawarte w języku projektowym Metro przemówiły do mnie już od swoich wczesnych manifestacji w postaci xbox czy Media Center. Z kolei bezpośredni kontakt z Windows Phone przekonał mnie, że jest to najlepszy sposób na obudowanie systemu operacyjnego. Moc, jaka drzemie w typografii można sobie lepiej wyobrazić oglądając filmiki na YouTube. Wystarczy wpisać „kinetic typography”. Stopień implementacji pomysłów Metro w Windows Phone jest na razie zaledwie zadowalający, chociaż przebija się już ich „urok osobisty”. Windows 8 będzie jeszcze niedopieszczony, dziki pod tym względem i trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość, co mogę stwierdzić używając wystarczająco długo kompilacji 9200. Wszystko dlatego, że koncepcja Metro, w moim najgłębszym przekonaniu, wyprzedza swoje czasy. Projektanci z Redmond są na tropie czegoś naprawdę wielkiego. Założenia są cudne, teraz trzeba to jeszcze umiejętnie wprowadzić. Mam żywą nadzieję, iż sterylnie cyfrowa autentyczność przemówi do nas w najbliższej przyszłości z jeszcze większą siłą, niż to mamy okazję doświadczać obecnie.

Tagi:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement