Ploty, plotki, ploteczki – kiedy dosyć?

26.10.2012
Ploty, plotki, ploteczki – kiedy dosyć?

Już niedługo sezon plotek się skończy. Już, byle do poniedziałku, do konferencji Google’a – dowiemy się co z tymi Nexusami i będzie można odpocząć od przecieków, plotek, zdjęć, mockupów i celowego dozowania informacji. A, nie… nie odpoczniemy, bo z oczekiwania na iPada mini, Nexusa od LG czy Nexusa 10 przeniesiemy swoją uwagę na kolejne mniej lub bardziej prawdziwe urządzenia. Plotki i doniesienia to biznes, a my – pasjonaci technologii – uwielbiamy trwać w wiecznym napięciu.

Podczas niemal dwóch lat, które spędziłam na Spider’s Web, pochłonęłam pewnie setki, jeśli nie tysiące plotek i rzekomych przecieków. Na początku fascynowałam się nimi; “czy tak będzie wyglądać nowa Nokia? Kolejny iPhone zmieni całkowicie wygląd? Google wypuści tablet? są zdjęcia, dane EXIF, są przecieki z BestBuy!”. Potem szybko okazało się, że jakieś co najmniej 80% z tych doniesień to bzdury wyssane z palca, a przeróżne osoby próbują na tym zrobić biznes, lub po prostu zyskać trochę rozgłosu.

To nasza wina. Podtrzymywanie atmosfery niedomówień i wszelkie trzymające w napięciu przecieki doskonale wpisują się w to, w jaki sposób odbieramy informacje: szybko, dużo, niekoniecznie sprawdzając źródła. Nie liczy się jakość – przypadkowe zdjęcie z czyjegoś albumu z Picasy może w ciągu godziny obiec cały internet, a nawet jeśli po kilku dniach okaże się, że jest nieprawdziwe, to fakt ten już tak nie ekscytuje. Zresztą, w ciągu kilku dni zdążymy zachłysnąć się plotką, przetrawić ją, zapomnieć, i powtórzyć ten sam cykl z trzema kolejnymi.

Pewna szwedzka firma o nazwie Day4 postanowiła pokazać, jak internet zmienił podejście do informacji i jak łatwo to wykorzystać. Firma stworzyła render asymetrycznej śruby, a następnie umieściła go na Redditcie z sugestią, że są to nowe śrubki stworzone przez Apple po to, by nie można ich było samodzielnie odkręcać.. W ciągu 12 godzin temat podłapali reporterzy technologiczni i czołowe portale, i chociaż pojawiały się mocne głosy niedowierzania, to informacja wciąż krążyła i była komentowana.

Zresztą nie dalej jak tydzień temu w sieci pojawiło się rzekome zdjęcie Nexusa X tworzonego przez Sony. Zdjęcie zostało spreparowane w zaledwie 7,5 godziny w ramach hobbystycznego żartu, a po sieci rozniosło się w 16 godzin.

Takie przykłady można mnożyć. Bardziej zastanawiające jest, o ilu tego typu oszustwach nigdy się nie dowiedzieliśmy i ile z nich zostało wykorzystane do promocji czy jeszcze innych celów. Tylko, że ciężko zignorować wszystkie plotki. Bo przecież gdy oczekujemy na coś, a nasza ciekawość rośnie, to siłą rzeczy interesujemy się przeciekami i doniesieniami.

Ostatnie coraz częstsze przypadki – konferencje Apple, na których pokazywane są produkty znane już z plotek wcześniej, nowy Nexus od LG, o którym wiadomo już praktycznie wszystko i tylko czekamy na poniedziałkowe potwierdzenie – przekonują dodatkowo, by wierzyć w przecieki.

Mimo wszystko ile można? Ile można z zainteresowaniem obserwować zrzuty z kolejnych koreańskich czy tureckich portali? No i dlaczego doczekując się w końcu potwierdzenia czy dementacji informacji o kolejnym urządzeniu, szybko przenosimy zainteresowanie na nowsze, czasem niemal mityczne?

Wydaje się, że rynek dla plotek technologicznych rośnie. Ciężko odczytać z tego jakąś przepowiednię na przyszłość.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement