Nowa strona filmu na Filmweb.pl – lepiej, ale wciąż z brakami

19.10.2012
Nowa strona filmu na Filmweb.pl – lepiej, ale wciąż z brakami

Tytuł chwytliwy, ale jego wyjaśnienie jest bardzo proste. Banalne wręcz. Filmweb.pl wciąż udoskonala swoją platformę po wprowadzeniu Gustomierza, odświeżeniu całej szaty graficznej i poprawieniu wielu, naprawdę wielu elementów wprowadza odświeżoną wersję strony z pojedynczym filmem.

Patrząc po moich znajomych brakuje wśród nich takich osób, które odwiedzają Filmweb codziennie, lub przynajmniej kilka razy w tygodniu. Prawdopodobnie spowodowane jest to tym, że na ocenianie filmów brakuje im czasu. Ja natomiast nie wyobrażam sobie nie ocenić tego co miałem możliwość zobaczyć. Częściej korzystam z tej funkcji przy serialach, by być na bieżąco, ale filmy również oglądam często, oglądam ich dużo, więc lista moich ocen pozwala mi na ocenę kolejnych produkcji. I tak, od jakiegoś czasu czekałem na ruch ze strony Filmweb, by stronę pojedynczego filmu zmienić, poprawić, sprawić by była bardziej czytelna.

Poprzednia jej wersja pełna była funkcji, z których zwykły użytkownik po prostu nie korzysta. Nikomu do szczęścia nie jest potrzebne to, by wiedzieć kto i kiedy daną stroną się zajmował, albo dodawał do niej swoje recenzje. Podobnie niepotrzebna była zdublowana nawigacja. Po zmianach strona filmu wygląda lepiej, ale jeszcze daleko jej do ideału. Problem w tym, że to nie sama w sobie strona jest zła. Po prostu brakuje jej tego czegoś, co odświeżyłoby w 100% wizerunek Filmweb. Wizerunek skostniałego molocha, który co jakiś czas wprowadza małe zmiany i rzadko decyduje się na duży krok naprzód.

Czego konkretnie brakuje na nowej strony filmu na Filmweb? Zdecydowanie niepotrzebne jest to, w jaki sposób przedstawiono obsadę danego filmu. Zamiast ciekawego interaktywnego boksu, mamy długą listę, którą chcemy jak najszybciej przewinąć. Ciekawostką jest, że odwiedzający serwis mogą zobaczyć nie tylko zdjęcie aktora, ale i w wielu przypadkach wizerunek postaci, którą odtwarzał w danym filmie.

Mimo tej małej ciekawostki i faktu, że całą stronę powiększono i zrezygnowano z panelu bocznego, pomysł zepchnięcia recenzji i komentarzy do filmu na sam dół można uznać za bardzo duży błąd. To, co najważniejsze w przypadku wyboru produktu to opinie na jego temat, podobnie jest z filmami. Jeżeli krótki opis, zdjęcia i zapowiedzi nie zachęcą mnie do obejrzenia filmu to po prostu go nie obejrzę. Przy wyborze filmu do kolejnego seansu, czy to w kinie, czy to w domu lubię zapoznać się z opiniami innych osób. Tutaj zostały one zmarginalizowane. Z drugiej jednak strony po prawej stronie widzimy boks z ocenami jakie znajomi zostawili dla danego filmu. Bardzo fajnie, ale co w przypadku, gdy wśród naszych znajomych tylko niewielka część oceniła ten film, lub gdy nie zrobił tego nikt?

Poza tym dobrze wyeksponowano Gustomierza i ogólnie strona nabrała wyrazistego kształtu. Mimo to spodziewałem się czegoś więcej. IMDB mimo, że też nie grzeszy urodą, funkcjonalnie prezentuje się dużo lepiej i ciekawiej. No i co najważniejsze posiada bardzo dobrą aplikację mobilną. W takim tempie rozwoju Filmweb nie ma najmniejszych szans na rywalizację na globalnym rynku, a i polskich użytkowników może stracić na rzecz IMDB. Bo co, gdy amerykański serwis uruchomi polską wersję językową? Czym wtedy Filmweb będzie w stanie zachęcić do odwiedzania nowych i starych użytkowników?

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement