Nexus 7 za złotówkę? To było możliwe! Klient wykrył awarię, ale nikt się tym nie przejął

11.10.2012
Nexus 7 za złotówkę? To było możliwe! Klient wykrył awarię, ale nikt się tym nie przejął

W sklepach internetowych niekiedy można trafić na okazyjne oferty, które okazują się po prostu błędem sklepu. Właśnie z powodu takiego błędu w sklepie RTV EURO AGD można było za symboliczną kwotę kupić sprzęt warty tysiące złotych. Klient bezinteresownie zgłosił błąd, ale jego uwaga nie została potraktowana poważnie.

Po krótkiej wymianie korespondencji pracownik stwierdził, że błąd jest niegroźny i że nie umożliwia kupna urządzeń po zaniżonej cenie. Dlatego klient chciał sprawdzić, czy system naprawdę działa prawidłowo. W tym celu zamówił tablet Nexus 7 i zapłacił za niego jedynie złotówkę. Po tym fakcie klient jeszcze raz skontaktował się z pracownikami i dokładnie wyjaśnił, jak można naprawić ten błąd. Oprócz tego sklep poprosił o kontakt w celu zwrotu tabletu. W zamian zaoferowano mu rabat na urządzenie z oferty sklepu. Klient poprosił zatem o rabat właśnie na Nexusa 7.Okazało się jednak, że uzyskanie zniżki na ten model urządzenia nie jest możliwe. Dla tego poprosił on o rabat na nowego iPada w najtańszej wersji. Cena tego urządzenia wynosi 2099 zł. Dlatego nikogo nie powinno dziwić zdenerwowanie klienta, gdy zaproponowano mu cenę 2399 zł. Okazało się, że to kolejny błąd sklepu. Pracownik po prostu odliczył rabat od wersji z wbudowanym modemem.

Po wyjaśnieniu sprawy okazało się, że zniżka może być naliczona także na model z WiFi. Jednak w tym momencie pracownik znowu zachował się nieodpowiednio. Klientowi znów się dostało, tym razem z powodu nagłośnienia sprawy w internecie.

Po przeczytaniu odpowiedzi uznałem, że chyba nie traktują mnie już poważnie. To mnie wkurzyło. – powiedział Klient

Tomasz Siedlecki, dyrektor ds. marketingu firmy przyznał, że nieprawidłowa cena wynikała z błędu popełnionego przez pracowników sklepu. Stwierdził też, że komunikacja z klientem była “nieprzemyślana”. Jednocześnie wyraził zadowolenie z pomocy klienta i pochwalił go za szczerą postawę. Nie zabrakło też przeprosin.

Sądzę, że tutaj źle zachował się nie tylko pracownik sklepu, ale też klient. Faktycznie mógł nie upubliczniać sprawy i nie wiem, jaki miał w tym interes. Jako osoba obeznana z nowymi technologiami mógł domyśleć się, że pracownik pomylił się i wybrał złą wersję tabletu. Z kolei wina sklepu polegała na tym, że powinna pozwolić zatrzymać pomocnemu klientowi Nexusa, oczywiście pod warunkiem, że był jedynym takim klientem. Nie chodzi o to, by każdemu dawać za darmo 1000 zł. Po prostu kilkukrotnie informował on sklep o awarii i zamówił tablet, by udowodnić, że ma rację. Sądzę, że tablet ten po prostu mu się należał. Zwłaszcza, że podał on sposób na uporanie się z awarią.

Niezaprzeczalne jest jednak to, że klientowi należy się pochwała za obywatelską postawę. Przyznajcie się, ilu z Was by się skusiło na Nexusa za złotówkę? Czy kupno tabletu za tak niską cenę z premedytacją jest Waszym zdaniem przejawem nieuczciwości? Czy może to po prostu wykorzystanie okazji, przykład zaradności?

Moim zdaniem pierwsza odpowiedź jest prawidłowa, ale muszę przyznać, że jest to dylemat, który każdy może rozpatrywać w sposób indywidualny. W końcu sklepy też starają się nam na siłę „wciskać” ubezpieczenia, dodatkowe (i często niepotrzebne) usługi i nie jest to uważane za coś szczególnie niedobrego. W gruncie rzeczy sam nie wiem, czy w takiej sytuacji warto mieć skrupuły. Mimo wszystko nie skorzystałbym z takiej okazji.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement