Newsweek już poleciał. Kto następny: Guardian, Gazeta Wyborcza?

18.10.2012
Newsweek już poleciał. Kto następny: Guardian, Gazeta Wyborcza?

Dwa miesiące temu Polskę obiegła plotka podana przez dziennikarza Faktu, że „Gazeta Wyborcza” ma zniknąć z kiosków w styczniu 2013 r. Wprawdzie Agora zaprzeczała i sprawa rozeszła się po kościach, ale ziarno niepewności zostało zasiane. Tymczasem wiemy już na pewno, że od stycznia 2013 r. nie będzie ukazywał się amerykański „Newsweek”, a angielski „Guardian” się do tego przymierza.

To symboliczne chwile – „Newsweek”, mimo iż na Zachodzie cieszy się znacznie mniejszą estymą co chociażby w Polsce, jest jedną z silniejszych marek prasowych. Od 80 lat ukazuje się drukiem i na koniec tego roku, dokładnie 31 grudnia 2012 r. ukaże się w nim po raz ostatni. Angielski „Guardian” – pierwszy brytyjski dziennik wydawany całkowicie w kolorze, który przez lata wyrobił sobie markę dziennika dla nowoczesnej, liberalnej klasy średniej „poważnie rozważa” podobny ruch do Newsweeka. Wygląda na to, że rok 2013 może pierwszym rokiem, w którym z rynku prasowego zaczną schodzić giganci.

Rynek prasy drukowanej wciąż trzyma jedno – reklama. Przychody z reklam nawet niszowych wydawnictw sprzedających w Polsce po kilka, kilkanaście tysięcy egzemplarzy wciąż są wyższe od przychodów reprezentujących te same tytuły portali w sieci. Ale i to dynamicznie się zmienia. Wprawdzie wartość reklamy internetowej wciąż nie może się równać z wydatkami na telewizję, ale coraz częściej w rankingach wyprzedza wartość reklamy prasowej. To musi odbijać się na redakcjach wydawnictw prasowych. I się odbija – nie ma tygodnia, żeby branżowe media nie donosiły o kolejnych restrukturyzacjach w redakcjach prasowych. Wystarczy wspomnieć te z ostatnich dni – zwolnienia we wspomnianej „Gazecie Wyborczej”, „Pressie”, czy „Gali”, która straciła ponoć większość dziennikarzy. Wiele znanych marek prasowych zatrudnia dziś zaledwie kilku dziennikarzy, a materiały kupuje od freelancerów, czy też korzysta z pracy dziennikarzy w danej grupie wydawniczej.

Ruch „Newsweeka” nie jest do końca zaskakujący. Po serii zmian właścicielskich widmo nieuchronnego upadku wersji papierowej wisiało już nad tym magazynem od dłuższego czasu. Od 2013 r. „Newsweek” będzie istnieć tylko i wyłącznie w formacie cyfrowym, w tym na wydaniach tabletowych. Bardziej zaskakujące są wieści z obozu „Guardiana”. Wprawdzie to angielskie wydawnictwo było jednym z pionierów bardzo agresywnej polityki digitalizacji, ale tak drastycznych ruchów jak zamknięcie wydań prasowych jeszcze się nikt nie spodziewał.

„Guardian” cieszy się z 16,3% wzrostu przychodów z wydań cyfrowych. W ciągu roku obrót z tego tytułu skoczył do 45,7 mln funtów. Mimo to, wydawnictwo musi zmagać się ze stratą 31,1 mln funtów, które głównie dokonują się na wydaniach drukowanych. Jeśli dobrze odczytujemy intencje szefów „Guardiana”, to wygląda na to, że planowane jest ostre cięcie – odrzucamy kolosa na glinianych nogach i działamy z dużo mniejszym biznesem w onlinie wierząc, że przyszłość leży tylko i wyłącznie w onlinie.

Kto wie, czy podobne motywacje nie leżały u podstaw plotek o zamknięciu drukowanego wydania „Gazety Wyborczej”. W środowisku wydawców nie brakuje bowiem spekulacji, że rynek czeka na pierwszego śmiałka, za którym ruszy reszta. Kilku kandydatów za Wyborczą można by wymienić jednym tchem, na czele z „Rzeczpospolitą”, „Przekrojem”, czy „Przeglądem Sportowym”. W branży nie brakuje również głosów, że „papier” trzyma się dziś często wyłącznie dla prestiżu.

W dwa lata po pojawieniu się iPada, który był typowany na urządzenie mające gruntownie zmienić rynek prasowy rewolucji jeszcze nie widać. Może być jednak tak, że rok 2013, który bez cienia wątpliwości będzie czasem, gdy tablety zaczną dominować nad klasycznymi komputerami klasy PC, okaże się przy okazji rokiem masowego przechodzenia wydawnictw prasowych na wydania jedynie na nośnikach cyfrowych.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement