Microsoft, Google, Apple – Po co mi tablet?

Blog Forum 30.10.2012
Microsoft, Google, Apple – Po co mi tablet?

Ostatnie dni były szansą dla głównych gigantów na rynku IT. Zarówno Apple jak i Google musiały zareagować na poczynania Microsoft’u w związku z wprowadzeniem nowej rodziny swoich produktów, gdyż jeżeli chociaż raz odda się pałeczkę, konkurent szybko może rozpocząć swój bieg sprinterski.

Tymczasem mam wrażenie, że zarówno Apple jak i Google straciły na dynamice. Nie chcę oceniać dogłębnie poszczególnych produktów, ale zwrócę jedynie uwagę na rewolucyjność, na którą aktualnie (prawie) każdy producent stara się zwrócić uwagę konsumenta.

Apple zawsze stara się podkreślić swoją innowację, czy to w reklamie czy w sądzie ;] Tym razem mamy nowego iMac’a, Mac’a Mini oraz iPada Mini, z których ten ostatni jest według mnie chęcią zarobienia na zbliżających się świętach, a pozostałe dwa stanowią naturalny krok w rozwoju firmy. Moim zdanie Apple znalazł się w takim miejscu, w których coraz ciężej jest podjąć ryzyko i stara się zarobić na sprawdzonych rozwiązaniach. Niestety tego typu podejście na dłuższą metę będzie kłóciło się z podstawowymi zasadami wyznawanymi przez fanów firmy. Na dodatek kwestia ceny… nie wyobrażam sobie z punktu widzenia zwykłego śmiertelnika, że kupuję iMac’a za 6000zł (to cena niższego modelu ;]) tylko dlatego, że jest cienki i ładny, a jest mi to potrzebne żeby… stał na biurku ;] Nawet Mac Mini za 2,5tyś. to przesada, pomimo procesora i7. Karta graficzna Intela, nawet najnowsza, powinna dyktować niższą cenę.

Być może jestem dziwny, ale 10 razy zastanawiam się, zanim wydam swoje pieniądze, które zazwyczaj dosyć długo odkładam. Nie widzę więc sensownego uzasadnienia dla wydania takiej kwoty na sprzęt, który za około 3 lata będę chciał wymienić (aktualnego laptopa posiadam już ponad 4 lata, kosztował 2,5tyś., matryca ledwo się trzyma na zawiasach, wypala się powoli, Core2Duo, a Intel x3100 potrafi wykańczać… jednak i tak wytrzymuję właśnie z uwagi na konieczność wydania danej kwoty, którą od roku mam odłożoną na lokacie na ten właśnie cel).

Przechodząc dalej, moim zdaniem Google w najmniejszym stopniu stawia na rewolucję w swoich urządzeniach mobilnych. Interfejs zbudowany na znanych rozwiązaniach, który zapewnia pozornie szybką adaptację użytkowników – dlaczego pozornie? Szybko adaptują się osoby w młodym wieku, chociaż też nie wszystkie. Znam osoby, które nie wchodzą do żadnych opcji w Androidzie, bo nie są w stanie połapać się w nich, pomimo, że wszystko przecież jest dosyć jasno opisane. Zdarza mi się pomagać ludziom w przypadku różnych urządzeń i są to osoby w różnym wieku, więc wydaje mi się, że czyste statystyki i ankiety nie wszystko odzwierciedlają.

Liczyłem jednak, że Google przygotuje coś ciekawego do zaprezentowania… dopóki nie zobaczyłem tej reklamy youtu.be/pHuoDqcIyqk – istna rewolucja. Tak naprawdę mamy do dyspozycji dostosowane wielkości wyświetlaczy do konkurencji oraz Androida 4.2, którego nowe opcje przypominają raczej rozszerzenia z dodatkowych aplikacji. Przy czym obsługa wielu użytkowników może być przydatna, jeżeli chcemy odejść od koncepcji urządzeń (bardzo) osobistych. Bardzo kibicuję Google… ale w innych gałęziach ich produktów.

Przyszedł czas na Microsoft. Dla tej firmy jest to moment kluczowy. Prezentacja Windows 8, Windows RT, Windows Phone 8, Modern UI, Surface oraz sprzętów swoich partnerów. Pamiętam jak od czasów Windows XP narzekano w stylu „Microsoft znowu z nudnymi ikonami, nic właściwie nie zmienił poza paskiem i menu Start”. No i w końcu zmienił… i stała się „tragedia” ;] Jak już wspominałem w poprzednich wpisach, Modern UI uważam za krok prędzej czy później konieczny. Aktualna forma posiada swoje wady, jednak od czegoś trzeba zacząć. Sam miałem spore obawy co do przyjęcia się Modern UI z punktu widzenia zwykłych użytkowników. I tutaj zostałem zaskoczony.

Jakiś czas temu poleciłem Lumię 610 osobie, która nie ma styczności z technologiami, używa ich do koniecznych czynności. Nauka obsługi poszła błyskawicznie, jedyne narzekania pojawiły się na przycisk wyszukiwania, który czasem „naciśnie się” przypadkiem. Kilka dni temu dzwoniła do mnie koleżanka z pytaniem o pomoc w wyborze laptopa, więc od razu zapytałem „Windows 7 czy Windows 8??” i pokazałem jej filmik z prezentacją systemu Windows 8 – nie ten reklamowy od MS, ale na YouTube z wersji testowej, nakręcony przez użytkownika, który drugi raz do niego zasiadł. Pierwsze co usłyszałem „chcę go!!” – byłem w szoku. Na dodatek uważam, że kampania reklamowa Microsoft’u jest znacznie lepsza niż ta znana z poprzednich lat. Filmy pokazane podczas konferencji prezentującej Windows Phone 8 były dynamiczne i to dynamika często przyciąga uwagę konsumenta. Kolejki osób czekających po Surface tym bardziej mnie zaskoczyły – Ballmer pewnie również był w niemały szoku ;) (Swoją drogą, kiedy Ballmer wychodzi na scenę, zawsze mam wrażenie, że wyciągnie karabin maszynowy i zacznie strzelać do publiczności).

Wraz z rozwojem Modern UI liczę również na rozwój ekosystemu Microsoft’u. Jeżeli zrobi on to sprawnie i szybko, zysk z tego płynący może być nieoceniony. Synchronizacja danych poprzez SkyDrive to również coś na co wielu na pewno czekało. W świetle konkurencji może nie jest to istna rewolucja, ale w punktu widzenia zwykłych użytkowników domowych korzystających z Windows na co dzień będzie to nowość, która może ich skutecznie przekonać do pozostałych produktów firmy. Być może Microsof’t przespał pewien moment rewolucji smartfonów, ale teraz, kiedy rewolucja ta przyjęła już postać ewolucji, może on znaleźć swoje miejsce w tym nowym świecie.

Wracając jednak do początkowego pytania „Po co mi tablet?”. Nie mam na myśli fanboy’ów konkretnych firm. Sam lubię gadżety, jednak nie mam na nie pieniędzy, więc staram się je rozsądnie wydawać. Rozpatrzmy więc sytuację użytkownika, który posiada już laptopa, smartfon lub szykuje się do jego zakupu (tak jak ja). Po co mu jeszcze tablet?? Rozważania „smartfon lub tablet” według mnie nie mają sensu. Smartfon jest o wiele praktyczniejszy w tym wypadku. Więc tablet jako dodatek? Do czego? Będąc w domu mogę zrobić wszystko na laptopie, kiedy nie chce mi się uruchamiać laptopa lub jestem poza domem, zrobię wszystko na smartfonie, a tablet? Wygodniejsze przeglądanie Internetu, filmów? Owszem, ale czy jest to warte swojej ceny? Wydaje mi się, że dlatego Apple wybił się na iPadach. Skoro użytkownicy firmy są w stanie wydać ponad 5-7tyś. na sprzęt komputerowy, tym bardziej nie będą mieli tego typu dylematów względem „o wiele tańszego” iPada, a potem już przychodzi efekt popularności, gdzie rynek się napędza. Więc ponawiam – do czego człowiekowi rozsądnie wydającemu pieniądze niezbędny będzie tablet?

Pierwsza myśl, jaką miałem, kiedy zobaczyłem po raz pierwszy Surface – „to może mieć sens”. Apple oczywiście neguje tego typu rozwiązania, dopóki się one nie sprawdzą (więc może warto żeby MS je już teraz opatentował) ;] Ale kiedy użytkownik będzie chciał wymienić starego laptopa, na którym przegląda Internet, gra w proste gry i ogląda filmy, będzie miał do wyboru standardowego laptopa oraz przykładowy Surface, który spełnić może ową funkcję jak i posłużyć dodatkowo jako tablet i to wszystko w jednej cenie… wówczas może się poważnie nad tym wyborem zastanowić – zwłaszcza jeżeli Microsoft pokaże mu dostępne możliwości i zastosowanie. Jednak na tą chwilę wydaje mi się to jedynym sensownym powodem zakupu „tabletu” przez użytkownika domowego – wymiana starego laptopa na coś nowszego, co zapewnia funkcjonalność znaną z tabletów jak i laptopów dla użytku domowego (nie rozważam tutaj używania sprzętu podczas pracy wymagającej podróżowania, to osobna sprawa i wtedy liczymy się z kosztami).

Ja sam na tą chwilę przychylam się jednak do zakupu smartfona, który daje większe możliwości mobilne. Na pierwszy swój smartfon wybiorę zapewne Lumię 610 / 510, chyba, że 710 potanieje teraz po premierze Windows Phone 8. I owszem, planuję smartfon z Windows Phone 7.x – właśnie z uwagi na cenę, gdyż nie jestem w stanie wydać 800zł i więcej na tego typu sprzęt, tym bardziej na dodatkowy tablet przeznaczony jedynie do przeglądania Internetu na kanapie.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement