Lookoutr.com wyszukiwarką ofert, która wystartowała o kilka lat za późno

03.10.2012
Lookoutr.com wyszukiwarką ofert, która wystartowała o kilka lat za późno

Były takie czasy, gdy Allegro i Ebay to nie były serwisy zbyt przyjazne użytkownikom. Wertowanie setek produktów, dziesiątek kategorii i milionów komentarzy było prawdziwą zmorą. Teraz można powiedzieć, że wiele serwisów po wprowadzeniu dużych zmian jest zdecydowanie łatwiejsza w nawigacji i obsłudze. Allegro po zmianach w układzie i liczbie kategorii oraz na listach produktów prezentuje się dość przejrzyście, a Ebay, z którego korzystam dość rzadko również wydaje się być obecnie serwisem bardziej przyjaznym użytkownikom. Mimo to nie dziwie się, że powstają takie projekty jak Lookoutr.com.

Lookoutr.com jest autopersonalizującą się wyszukiwarką ofert z amerykańskiego eBay’a, wspomagającą proces analizowania i segregowania ofert. Gdy poszukujemy w internecie produktu znaczącej dla nas wartości finansowej lub emocjonalnej, decyzji zakupowej nie podejmujemy w trakcie jednej wizyty. Zazwyczaj odwiedzamy stronę wielokrotnie. Analizujemy powtórnie ofertę, wracamy do produktów które oglądaliśmy podczas poprzednich wizyt, sprawdzamy czy nie pojawiły się nowe atrakcyjne oferty.

Serwisy e-commerce takie jak eBay czy Amazon przy każdej następnej naszej wizycie zachowują się – z nieznaczącymi wyjątkami – tak, jak byśmy odwiedzali je pierwszy raz, zmuszając nas do ponownego zadawania zapytania (a czasami jest to kilkanaście parametrów), do szukania po omacku tego, co już widzieliśmy.

Zupełnie ignorują fakt, że szukając produktów w internecie, zazwyczaj szukamy tego, czego szukaliśmy już wcześniej. Powoduje to, że każda wizyta na witrynie e-commerce wymaga zarezerwowania sporej ilości czasu, ponownego wypełniania skomplikowanych formularzy i żmudnego wyszukiwania ofert, które widzieliśmy wcześniej.

Tak w skrócie opisuje swój serwis Paweł Trojanek w przesłanej do nas informacji prasowej. W sumie nie wypada się z nim nie zgodzić, o ile nie przypomnimy sobie jednego ważnego faktu. To o czym pisze Paweł w wielu przypadkach mija się po prostu z prawdą. Dlaczego? Otóż wejście na stronę Amazona nie dostarcza nam już negatywnych wrażeń związanych z problemami dotyczącymi wyszukiwania produktów. Wyszukiwarka serwisu i rozkład treści na stronie są na stronie amerykańskiego giganta zaprojektowane tak, że od dłuższego już czasu służą jako wzór do naśladowania dla małych i dużych sklepów internetowych.

Podobnie sprawa ma się w przypadku Ebaya. Ten drugi serwis, mimo że zatracił swoją pierwotną formę i obecnie prezentuje się jak kolejny sklep internetowy nie oznacza wcale, że prezentuje się źle. Poza tym, zalogowanie się do jednego z tych dwóch serwisów, albo np. na Allegro, wiążę się również z tym, iż w zamian otrzymuje się spersonalizowane konto, na którym zapisywane są historie naszych wyszukiwań.

W czym więc ma pomóc Lookoutr.com?

Pewnego razu doszedłem do wniosku, że korzystanie z serwisów e-commerce takich jak eBay, Amazon czy Allegro jest w gruncie rzeczy bardzo niewygodne. Że można to wszystko zrobić zupełnie inaczej.

Ok. Ideę można zrozumieć, ale wykonania już nie do końca. Po wejściu na stronę Lookoutr.com naszym oczom ukaże się praktycznie to samo co zobaczymy na Allegro, czy na Ebay’u, ale zaprojektowane jakby w innej epoce. Czcionki w serwisie są bardzo małe, układ archaiczny, a reszta? Do reszty w sumie nie można się przyczepić, ale jeżeli mam do wyboru korzystanie z Allegro, albo z nowego nieznanego serwisu, który nie daje mi żadnej wartości dodanej, to mówiąc umownie – po co przepłacać?

Autor serwisu zamierza wprowadzić do projektu nowe funkcjonalności takie jak powiązanie swoich zapytań z udostępnianiem ich za pośrednictwem Facebooka. Ok, ale czy na Allegro nie brakuje komentarzy i odpowiednich zabezpieczeń, które w pełni dają nam świadomość na temat produktu? Możemy oczywiście szukać informacji o wyszukiwanym produkcie, recenzji i opinii znajomych. Ale skąd mamy pewność, że zamieszczone opinie są realne a nasi znajomi korzystają z tych samych urządzeń co my i będą mieli zdanie na każdy temat?

Docelowo Lookoutr ma być agregatorem ofert z wielu serwisów, dostępnym przez przeglądarki internetowe i aplikacje na smartfony, w kilku wersjach lokalnych. Czy taki model działania ma szanse rozwoju? Śmiem wątpić, ale mimo to trzymam kciuki za pomysł, który mimo, że nieadekwatny do rzeczywistości jest ciekawy i ma spory potencjał.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement