Libre Office – zamiennik idealny?

Blog Forum 02.10.2012
Libre Office – zamiennik idealny?

Chciałbym się z Wami podzielić wrażeniami z użytkowania pakietu Libre Office.

Dla tych, którzy pierwszy raz słyszą o czymś takim już wyjaśniam, że jest to darmowy pakiet biurowy, przeznaczony dla systemów Windows, Linux oraz Macintosh. Pakiet ten składa się z następujących aplikacji:

– Writer (odpowiednik Word)
– Calc (odpowiednik Excel)
– Impress (odpowiednik Power Point)
– Draw (kreator diagramów)
– Base (odpowiednik Access)
– Math (kreator rozbudowanych wzorów funkcji, obliczeń itp.)

Wszystkie powyższe narzędzia obsługują pliki wykonane w pakiecie M$ Office i odwrotnie. Dla informacji zaznaczę, że używałem Libre Office podczas pisaania pracy inżynierskiej i muszę stwierdzić, że byłem z tej pracy bardzo zadowolony. Wcześniej także w bardzo wygodny i szybki sposób stworzyłem kilka rozbudowanych sprawozdań i prezentacji na uczelnię.

Naprawdę nie rozumiem, dlaczego wiele firm nadal decyduje się korzystać z płatnego pakietu, zamiast z darmowej (dobrej!) alternatywy. Zapewne produkt LibreOffice nie posiada tylu rozbudowanych funkcjonalności co pakiet Microsoftu (nie wiem, jako informatyk sam z nich nie korzystam 😛 ), jednakże ile firm tak naprawdę ich potrzebuje? Podczas codziennej edycji tekstu, tworzenia raportów, sprawozdań czy prezentacji alternatywne aplikacje sprawują się bardzo dobrze. No i najważniejsze – w zasadzie nic nas nie kosztują.

Szczerze? Porównując Writera i najnowszego Worda zdecydowanie pod względem wygody użytkowania wygrywa Writer. Dlaczego? Otóż jego interfejs bardziej przypomina wcześniejsze wersje Worda, dzięki czemu nie muszę od nowa uczyć się obsługi prostego (ale nie oznacza że ograniczonego) narzędzia, jakim powininen być edytor tekstu. Patrząc przy okazji na poczynania wielkich molochów informatycznych w ogóle (facebook, nk) i reakcje ich użytkowników (śledzik ssie, linia czasu jest beznadziejna) producenci powinni się nauczyć, że zmuszanie użytkowników do rozgryzania ich narzędzi na nowo (zmiany w interfejsie) nie jest dobrym krokiem (oczywiście są także wyjątki w postaci np.: odświeżonego jakiś czas temu gmaila, youtube).

Modyfikacja interfejsu to jeden z głównych właśnie powodów, dla którego tymczasowo przesiadam się na pakiet LibreOffice, co także polecam wszystkim elektronicznym writerom, chociażby tylko w celu przekonania się, że darmowe nie znaczy wcale gorsze 😉

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement