Lenovo prezentuje Ultrabooka X1 Carbon. 20 urodziny marki ThinkPad

04.10.2012
Lenovo prezentuje Ultrabooka X1 Carbon. 20 urodziny marki ThinkPad

Miałem dziś okazję uczestniczyć w polskiej prezentacji najnowszego laptopa firmy Lenovo. Odbyła się ona w restauracji Concept 13 na ostatnim piętrze centrum handlowego Vitkac, gdzie firma zaprezentowała swój nowy produkt, którym jest Ultrabook oznaczony X1 Carbon. Konferencja została połączona z obchodami 20tej rocznicy istnienia marki ThinkPad, a nowy komputer z tej serii prezentuje się po prostu świetnie.

Prezentację najnowszego komputera zaczął Andrzej Sowiński, czyli Country General Manager firmy Lenovo. Opowiedział o swoich odczuciach względem marki którą reprezentuje, ale szybko ustąpił miejsca Marketing Managerowi, Tomaszowi Buskoszowi. To on opowiadał zgromadzonym dziennikarzom o samym komputerze i przedstawił krótko najważniejsze cechy ThinkPada X1 Carbon. Kładł nacisk na to, jak bardzo różni się on od produktów, które powstawały na początku lat dziewięćdziesiątych, jednocześnie zachowując cechy, które od samego początku symbolizuje marka ThinkPad. Prezentacja trwała dosłownie kilka minut, po czym miałem okazję samodzielnie sprawdzić, jak X1 Carbon prezentuje się w rzeczywistości.

Jeśli chodzi o głównego bohatera, to specyfikacja techniczna nie jest zaskoczeniem, gdyż swoją premierę na świecie laptop miał już nieco wcześniej. Dla przypomnienia: nowego Ultrabooka Lenovo cechuje ekran o przekątnej 14.1 cala. Plasuje się tym samym mniej więcej w połowie między najpopularniejszymi na rynku wyświetlaczami 13.3 i 15.4 cala, które stosują u siebie inni producenci. Rozdzielczość ekranu to HD+ (1600/900 pikseli), co jest w zupełności wystarczające przy takiej przekątnej. Sam obraz jest bardzo dobrej jakości i nic nie można mu zarzucić.

 

Komputer, jak na Ultrabooka przystało, jest bardzo kompaktowych wymiarów. Jego grubość to 18mm, waży przy tym 1.36kg i ma bardzo wąską ramkę dookoła ekranu. Od razu przyrównałem go gabarytowo do Samsunga Series 9 (13.3). Nowy ThinkPad jest od niego nieznacznie większy i cięższy, ale można spokojnie powiedzieć, że wymiary i waga nowego ThinkPada, Samsunga Series 9, MacBooka Air, Asusa Zenbooka Prime oraz innych laptopów tej klasy są zbliżone, i nie odczuje się tej różnicy w codziennym użytkowaniu.

W środku także nie znajdują się żadne wodotryski, którymi nie może pochwalić się konkurencja. Specyfikacja jest dość standardowa: procesor Intel Core i5 lub i7, od 4 do 8 GB pamięci RAM, dysk SSD (128 lub 256 GB) i układ graficzny Intel HD4000. Zasmucił mnie brak możliwości samodzielnej wymiany podzespołów, już po zakupie. Dokładnie tą samą politykę stosuje w nowych komputerach Apple i kilka innych firm, gdzie wszystkie podzespoły są na stałe zlutowane z płytą główną.

Cena komputera z większym dysku lub rozszerzoną pamięci RAM jest dużo większa, niewspółmiernie do ceny samej pamięci na wolnym rynku. Niestety, musimy się chyba do tego przyzwyczaić, gdyż to samo dotyka rynek telefonów komórkowych. Tym samym, w odróżnieniu od poprzednich ThinkPadów, w przypadku X1 Carbon nie będzie możliwości rozbudowy pamięci po roku czy dwóch, a jedyną możliwością uzyskania lepszych parametrów będzie zmiana całego komputera. Firma zapewnia jednak, że dotyczy to tylko tego konkretnego modelu ze względu na jego budowę i wymiary, a pozostałe laptopy w ofercie nadal będą miały budowę modułową.

Ponieważ ani wielkość ekranu, ani gabaryty, ani tym bardziej specyfikacja nie wyróżnia ThinkPada, zacząłem się zastanawiać czym podyktowana jest dużo większa cena od konkurencyjnych produktów. Okazuje się, że faktycznie są cechy wyróżniające ten komputer. Jedną z nich jest ekran odchylany o pełne 180 stopni, póki komputer nie położy się płasko na stole. Sam ekran, w przeciwieństwie do np. MacBooków, jest matowy. Nie miałem okazji sprawdzić go niestety w pełnym świetle słonecznym, więc muszę przyjąć na wiarę zapewnienia twórców, że zapewni on odpowiedni komfort pracy.

To nie wszystko. ThinkPad X1 Carbon, jak nazwa wskazuje, nie jest wykonany wyłącznie z plastiku i aluminium. Do jego produkcji zastosowano włókno węglowe, dzięki czemu może on przy swoich gabarytach zachować tak niską wagę. Mimo wszystko nie jest ona oszałamiająca, ale włókno węglowe ma być również wytrzymalsze niż standardowo używane materiały.

Przyznam szczerze, że od materiałów użytych do produkcji bardziej zainteresowały mnie zapewnienia twórców o czasie pracy na baterii wynoszącym aż 10 godzin. Ciekaw jestem, jakie to będzie mieć przełożenie na prawdziwe życie, bo nie spotkałem się jeszcze, aby zapewnienia twórcy sprzętu w tej kwestii znalazły odbicie w rzeczywistości. Niemniej jednak bardzo spodobała mi się funkcja o nazwie Rapid Charge – ma pozwolić na naładowanie wyczerpanego ogniwa do 80% pojemności w zaledwie 30 minut. Docenią to z pewnością osoby często pracujące w podróży albo poza domem.

Kolejnym elementem, który ucieszy przyszłych, często podróżujących posiadaczy tego komputera, jest zastosowanie modułu 3G. To bardzo dobra decyzja Lenovo. Sam korzystam z modemu MiFi, gdyż nie posiadam wejścia na kartę SIM w swoim laptopie, ale nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie z możliwych. Jak pokazuje ThinkPad, wymiary slotów na kartę SIM nie na tyle ogromne, żeby nie dało się ich zmieścić w kompaktowej obudowie, dzięki czemu możliwość łączenia się z siecią 3G bez dodatkowych akcesoriów to jedna z największych zalet tego komputera. Oczywiście nie zabrakło wszystkich innych standardów sieci bezprzewodowej i dwóch portów USB. Niestety, z niezrozumiałych względów, tylko jeden z nich jest w standardzie USB 3.0. Od komputera tej klasy naprawdę można oczekiwać wyłącznie najnowszych i najnowszych rozwiązań.

Nie wszyscy będą zadowoleni z portów w tym komputerze, i nie chodzi tylko o USB. Lenovo zdecydowało się usunąć port Ethernet z obudowy, a połączenie z internetem przez kabel będzie trzeba realizować przez specjalny adapter (dołączony do zestawu, na szczęście). W obudowie próżno też szukać portów VGA i HDMI. Lenovo zdecydowało się na Mini Display Port, ale to akurat dobry ruch. Z tego portu można uzyskać, poprzez przejściówki, wyjście na każdy inny standard podłączania wyświetlaczy, projektorów i monitorów.

Jednym z najważniejszych elementów laptopa jest klawiatura, a ta zastosowana w nowym ThinkPadzie jest naprawdę fenomenalna. Nie wiem jak sprawdzi się podczas dłuższego użytkowania, ale napisałem za jej pomocą krótki tekst i od razu się w niej zakochałem. Jest to konstrukcja wyspowa, klawisze są bardzo dobrze rozmieszczone i mają dość duży skok. To miła odmiana względem innych Ultrabooków, na których miałem okazję pracować. Klawiatura jest także podświetlana, ale na prezentacji nie miałem okazji sprawdzić jak podświetlenie działa w praktyce.

Na klawiaturze znajduje się kilka przycisków funkcyjnych. Cieszy mnie także pozostawienie osobnych klawiszy Home i End, zamiast schowanie ich pod skrótem FN i strzałkami – doceni to każda osoba, która często pisze na komputerze dłuższe teksty. Pod klawiaturą znajduje się szklany TouchPad. W przeciwieństwie do klawiatury nie wygląda to na najlepszy element tego urządzenia. Co prawda wrażenie mogłem odnieść przez brak obsługi gestów, ale mam nadzieję, że to wina braku odpowiedniego oprogramowania. Olbrzymim minusem Touchpada jest brak możliwości kliknięcia myszą poprzez tapnięcie w TouchPad, za każdym razem trzeba klikać.

Klikać można na dwa sposoby: poprzez przyciśnięcie samej płytki, lub przez trzy przyciski umieszczone nad ekranem. Zastosowano je, ponieważ w ThinkPadzie X1 Carbon znajduje się czerwona kulka TrackPoint między klawiszami na klawiaturze, służąca do poruszania kursorem. Jest to znak rozpoznawczy tej linii komputerów. Ja jednak jestem zwolennikiem TouchPadów, ze względu na obsługę gestów (przewijanie, powiększanie), wolałbym więc komputer bez dodatkowych przycisków pod klawiaturą.

Podsumowując, komputer jest naprawdę świetny. W praktycznie każdym aspekcie dorównuje konkurencji w postaci chociażby Apple’a, Asusa i Samsunga, w wielu momentach ją przewyższa. Nowy ThinkPad X1 Carbon jest świetnym produktem, który idealnie podsumowuje 20 lat istnienia marki na rynku. Mimo podążania za trendami, Ultrabook Lenovo nadal jest bezkompromisowym sprzętem dla profesjonalistów.  Z detali, które są warte uwagi wspomnę tutaj jeszcze o czytniku linii papilarnych oraz diodach na górnej stronie obudowy, które sygnalizują ładowanie i uśpienie komputera.

Starsi czytelnicy z pewnością to pamiętają – ja wiem o tym z opowieści – wprowadzenie 20 lat temu marki ThinkPad (jeszcze przez IBM) było swoistą rewolucją, jeśli chodzi o komputery przenośne. Od samego początku przeznaczone są dla podróżujących profesjonalistów. Mogli oni zawsze liczyć na pomoc doświadczonych serwisów na całym świecie, jeśli komputer nagle odmówił współpracy. Zdarzało się to jednak bardzo rzadko, ponieważ twórcy tych komputerów zawsze kładli nacisk na jakość wykonania i niezawodność. Mam nadzieję, że nowy X1 Carbon, po dłuższym czasie obecności na rynku, także okaże się sprzętem z najwyższej półki także w kwestii niezawodności.

Marka ThinkPad to komputery klasy premium, dlatego niestety kosztują olbrzymie pieniądze. To cena, którą płaci się za niezawodność i markę, która wyróżnia się czarnym kolorem, czerwoną kulką między klawiszami do obsługi kursora i charakterystycznym designem. Nie znam jeszcze cen sklepowych, ale ThinkPad X1 Carbon w dwóch różnych wersjach na Allegro jest dziś dostępny za ok 7700zł i 9300zł. Na komputer Lenovo udzielana aż 3 lata gwarancji.

Na koniec wspomnę, że na wystawie podczas konferencji, oprócz najnowszego Ultrabooka, pojawiły się także starsze komputery z serii ThinkPad. Co najciekawsze, one wciąż działają i można na nich pracować. Dzięki temu mogłem porównać obok siebie najnowszego notebooka z kilka razy grubszymi kombajnami sprzed lat. Chociaż doskonale wiem, jak wyglądały laptopy jeszcze kilkanaście lat temu, to bezpośrednie porównanie nowego laptopa robi naprawdę duże wrażenie. W kontraście ze starszymi konstrukcjami, ThinkPad X1 Carbon prezentuje się jeszcze lepiej.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement