Justin Bieber jednym z koszykarzy w NBA 2K13

04.10.2012
Justin Bieber jednym z koszykarzy w NBA 2K13

NBA 2K13 to najlepsza seria gier o koszykówce w dziejach. Jest do tego stopnia niesamowita, że kilka lat temu najbardziej pazerna firma w historii gier, EA (Sports), zaprzestała produkowania NBA Live i zaszyła się gdzieś w kanadyjskiej tundrze. Z kolei 2K Sports sodówka chyba do głowy uderzyła, ponieważ w nowej części gry postanowili grywalną postacią uczynić… Justina Biebera. 

Jeśli nie wiecie kim jest Justin Bieber, to prawdopodobnie bardzo dobrze to o Was świadczy. Możecie też udawać, że nie wiecie kim jest Justin Bieber, tylko – na Boga – zróbcie to choć trochę bardziej wiarygodnie niż Ozzy. Prawda jest jednak taka, że o Bieberze słyszeli w zasadzie wszyscy, większość z nich solidnie go zresztą nienawidzi, choć trudno sobie przypomnieć dwie jego piosenki (no bo „bejbe, bejbeeee” kojarzy już chyba każdy w internecie).

Rzecz w tym, że jest też spora liczba osób, która Justina Biebera kocha. To najpopularniejsza istota jaka kiedykolwiek funkcjonowała na Twitterze (a przypomnijmy, że w odróżnieniu od polskiej sceny serwisu, korzysta z niego więcej niż 100 osób). Amerykańskie i kanadyjskie nastolatki podobiznami Biebera mają wytapetowane całe ściany, a każda z nich przed zaśnięciem marzy chociaż o spojrzeniu młodego, ekhm, artysty.

Justin Bieber w kolejnej edycji NBA 2K13 ma być jedną z grywalnych postaci, twórcy zadali sobie trudu żeby upodobnić wirtualnego zawodnika do młodego wokalisty, oczywiście dodatkowo podrasowując nieco zakres jego ruchów i umiejętności – tak, żeby miał szanse w bezpośrednim starciu z legendami koszykówki, biegając po tych samych boiskach, po których przed laty biegał sam Michael Jordan.

Marketing w grach wypływa na naprawdę nowe wody. Trzeba jednak przyznać, że w tym szaleństwie jest metoda. Trudno mi sobie wyobrazić znajomych fanów koszykówki, którzy w dniu premiery przebierają nogami przed Empikiem celem zakupienia „gry w Biebera”, ale… możliwe, że kilka milionów nastolatek na całym świecie podbije wynik sprzedaży nowego NBA o naprawdę dobry rezultat.

A EA Sports? Być może miało jakieś przecieki już jakiś czas temu, bo choć odgrażali się NBA Live 13, które zwycięży wszystkich, przed kilkoma dniami wycofali się z nowej wersji swojej koszykówki. Jak sami przyznają – muszą nad nią jeszcze trochę popracować. Ale takie podejście się oczywiście chwali, zwłaszcza, że rozmawiamy o firmie, która w latach 2008-2011 karmiła pecetowych fanów piłki nożnej jakimś bękartem po konsolowej FIFIE.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement