Jak przesłać pocałunek oraz przytulić bliską osobę przez Internet

12.10.2012
Jak przesłać pocałunek oraz przytulić bliską osobę przez Internet

Jeśli ktoś jeszcze posiadał wątpliwości o znaczeniu tego wirtualnego świata, który przeniknął do naszej rzeczywistości, to powinien przeczytać tekst autorstwa Ewy Lalik, a następnie przyjrzeć się projektowi, który stworzyła Melissa Kit Chow przy współpracy z Andym Paynem oraz Philem Seatonem w MIT Media Lab. Jeśli „Lubię To!” na Facebooku mogą się przenieść do realnego świata, to właśnie dzięki kamizelce Like-A-Hug.

Cały pomysł wydaje się być niezwykle prosty, jednak w tej swojej prostocie oraz kwestii, jakiej dotyka, może budzić kontrowersje.

Gdy np. prześlemy nasze zdjęcia do Facebooka, a ktoś z naszych znajomych da przysłowiowego like’a, to kamizelka, którą mamy na sobie napełni się gazem (nie jest sprecyzowane czy to powietrze, czy jakiś inny związek chemiczny), powodując u osoby, która ma założony Like-A-Hug uczucie, że ktoś ją przytulił. Przytulona w ten niecodzienny sposób osoba może odwzajemnić go osobie like’ującej, ściskając kamizelkę. Przy założeniu, że ta druga osoba posiada również taką samą kamizelkę wtedy i jej zostanie nadmuchana tworząc uczucie przytulenia.

,

Oczywiście pomysł jest bardziej wizją Meliisy Kit Chow, która jest artystką, projektantką, tworzącą projekty skupione na ludzkim ciele, niż realny projekt komercyjny. Koncepcja projektu powstała podczas rozmowy o długoterminowych relacjach międzyludzkich oraz ograniczeniach takich form komunikacji jak wideo-rozmowy przy wykorzystaniu Skype’a.

Jednak czy ten projekt nie jest znakiem ostrzegawczym dla nas wszystkich? Stajemy się sobie coraz bardziej obcy. Media społecznościowe nie tylko ułatwiają podtrzymywanie relacji z innymi osobami, ale mogą również prowadzić ich do spłycenia. Ewa w swoim tekście trafnie zauważyła, że z dużą częścią z naszych znajomych nie mamy już wiele wspólnego. Nie mówiąc już o rozmowie z nimi – wystarcza nam coraz częściej śledzenie ich losów z pozycji obserwatorów i co najwyżej rozdzielanie według uznania like’ami.

Indywidualną kwestią jest fakt, czy taka kamizelka według kogoś jest ciekawym gadżetem, a w zasadzie pomysłem na gadżet, czy bardziej dziwactwem świadczącym o otaczającej nas rzeczywistości. W mojej ocenie jest on zdecydowanie mniej kontrowersyjny niż Kissenger.

Kissenger jest – i tutaj mam pewien problem z nazwaniem tego typu gadżetu – jest urządzeniem do przekazywania pocałunków na odległość. Zadaniem tego niecodziennego wynalazku jest zarejestrowanie ruchu naszych warg, następnie należy przesłać zarejestrowane dane do drugiego urządzenia za pomocą internetu. Z kolei drugie urządzenie, przy pomocy wbudowanych silniczków, ma odwzorować pocałunek.

Nie wiem, co o tym myśleć – zobaczenie tego urządzenia „w akcji” na powyższym filmach jest jeszcze bardziej szokujące, niż czytanie o tym pomyśle. Co więcej, ten pomysł jest jak najbardziej serio, ma zostać wprowadzony do produkcji oraz sprzedaży, w przeciwieństwie do przytulającej kamizelki, która jest raczej projektem czysto koncepcyjnym.

Jestem ciekaw jak Wam się takie pomysły podobają? Jestem zdania, że coraz cenniejszym w naszym społeczeństwie będzie w niedalekiej przyszłości pozwolenie sobie na bycie „offline”. Do czego może prowadzić wzajemne przenikanie się świata wirtualnego i rzeczywistego pokazują te projekty.

Do nas należy ocena, czy jest to dobra droga.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement