Duolingo – społecznościowa nauka języków obcych przyszłością twórcy Captcha?

11.10.2012
Duolingo – społecznościowa nauka języków obcych przyszłością twórcy Captcha?

Duolingo to serwis, który jest połączeniem portalu językowo-naukowego ze słownikiem. Serwis ten, mimo że na rynku jest dość krótko zdążył do siebie przekonać inwestorów, w tym Ashtona Kutchera. Dodatkowo w ostatnim czasie otrzymał 15 milionów dolarów wsparcia z funduszu venture capital.

Właścicielem Duolingo jest Louis von Ahn, współtwórca między innymi “Captcha”, czyli systemu weryfikacji użytkowników sprzedanego w 2009 roku Google‚owi. Jego nowa firma z siedzibą w Pitsburgu otrzymała wsparcie od New Enterprise Associates, globalnego funduszu inwestycyjnego, który na rynku istnieje od 1978 roku. Swoje fundusze ulokowała między innymi w takich firmach jak Macromedia, czy popularny ostatnimi czasy lecz kulejący Groupon.

Twórca serwisu ma ambicję stworzyć darmową platformę służącą do nauki języków obcych. Na początku za jego pomocą będzie można uczyć się takich języków jak: angielski, hiszpański, francuski, niemiecki oraz portugalski. W najbliższym czasie oferta rozszerzona zostanie o kolejne języki, w tym włoski oraz chiński. W kolejnej fazie serwis stanowić ma miejsce, gdzie za opłatą dokonać będzie można profesjonalnych tłumaczeń tekstów w obsługiwanych językach.

W chwili obecnej Duolingo notuje sporą liczbę odwiedzin, w każdym tygodniu korzysta z niego około 250 tysięcy aktywnych użytkowników. Co ciekawe i wskazujące  na dużą wartość merytoryczną portalu, użytkownicy spędzają na stronie średnio pół godziny dziennie. Wynik imponujący i pożądany przez wielu właścicieli wielu stron internetowych.

Wracając jednak do modelu biznesowego Duolingo – ma się on opierać na płatnych tłumaczeniach tekstów dodawanych do serwisu. Problem w tym, że tłumaczenia wykonywać mają nie pracownicy firmy, a jego użytkownicy. W związku z tym rodzi się pytanie, czy Duolingo zdoła zgromadzić ludzi uczących się języków obcych i czy ci, którzy niedawno się ich uczyli będą mogli wykonywać swoją pracę rzetelnie, oraz czy znajdą się tacy, którzy za usługi oferowane przez platformę będą chcieli płacić?

Von Ahn jest przekonany, że odpowiedź na obydwa postawione wyżej pytania jest twierdząca. Ufa internautom i użytkownikom sieci, a wiary dodaje mu fakt, że ci z użytkowników, którzy uczestniczą w życiu portalu od marca tego roku, dbają o to, by kolejni “eksperci” pojawiający się w serwisie weryfikowani byli z najwyższą starannością. Użytkownicy dbają o jakość materiałów pojawiających się w serwisie i trzeba przyznać, że również przed nimi będzie sporo pracy.

Cała platforma działa w sprawdzony sposób. Gdy np. potrzebujemy przetłumaczyć jakiś tekst z angielskiego na hiszpański, wystarczy, że dodamy go do serwisu, a jego użytkownicy, akapit po akapicie przetłumaczą go na wybrany przez nas język. Następnie każde z dodanych tłumaczeń może zostać zweryfikowane i ocenione przez innych użytkowników, może też zostać poprawione, jeżeli tego wymaga. Ostatecznie dostajemy świetnie przygotowany tekst, podczas przygotowania którego sami możemy podszlifować swoje umiejętności językowe wykonując proste zadania.

Przyjemne z pożytecznym, czego chcieć więcej? No, chyba tylko wersji polskiej serwisu…

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement