Cena za nowego iPada mini? Tylko 1449 zł. Ktoś kupi teraz „dużego” iPada?

23.10.2012
Cena za nowego iPada mini? Tylko 1449 zł. Ktoś kupi teraz „dużego” iPada?

Apple nie pokazał dziś nic niespodziewanego. iPad mini wyciekł już dawno, jednak to, czego nie byliśmy pewni, to cena. Teraz wiadomo: najtańszy iPad mini to koszt 329 dolarów. Najtańszy z modemem LTE kosztować będzie 459 dolarów. Ekran to 7,9 cala,  a realna powierzchnia użytkowa jest o 1/3 mniejsza, niż w „dużych” iPadach. Wielkość? Nie wydaje się, żeby mini był dużo mniejszy, przynajmniej na pierwszy rzut okiem. Jest za to zgrabniejszy. Co będzie sprzedawać się lepiej – tańszy i ładniejszy, chociaż słabszy, czy duży, ciężki i droższy iPad?

Odpowiedź jest dosyć jasna. iPad mini, choć nazwę ma niepozorną, 2 listopada, kiedy zawita w sklepach i w domach konsumentów, stanie się najpopularniejszym iPadem. Bo tani. Bo dosyć szybki, bo uruchomią się na nim wszystkie ulubione aplikacje, bo lżejszy, bo bardziej świeży niż czwarty z rzędu jednakowy iPad. Bo zadziała efekt nowości… Powodów, dla których iPad mini będzie w nadchodzącym roku głównym iPadem jest wiele.

A Apple nie będzie miało nic przeciw temu. iPad mini nie powala rozdzielczością: 1024×768 pikseli przy proporcjach 4:3 i przekątnej 7,9 cala nie powala. Tak krytykowany przez Apple Nexus 7 przy 7 calach i proporcjach 16:10 ma rozdzielczość 1280×800 pikseli. Nie trzeba chyba liczyć, żeby wiedzieć, który ma większe PPI? Nie da się więc ukryć, że mimo zmniejszenia samego urządzenia, nie ma w nim jakiejś specjalnej magii.

Widać też, że produkcja iPada mini wcale nie kosztowała dużo. Ba, zaryzykuję, że dla Apple będzie to teraz najbardziej opłacalne, może po iPhone’ie, urządzenie mobilne. Cena iPada stoi w miejscu od dwóch lat, koszty produkcji rosną – kwestia produkcji etc. Zresztą, liczą to kolejni analitycy: im dłużej urządzenie mobilne od Apple jest na rynku z tymi samymi cenami kolejnych generacji, tym marża Apple jest mniejsza.

Co więc robi Apple? Wypuszcza całkiem nowe urządzenie, które nie jest specjalnie zaawansowane technicznie, nie wymagało dużych nakładów, ale jest nowe! Jego cena też jest niższa, ale nie na tyle, żeby powiedzieć o nim, jak o konkurencji np. w postaci Nexusa 7, „tanie” – trzeba zachować pozorną luksusowość marki.

Jest jeszcze jedna rzecz warta odnotowania: iPad 3 generacji, ten pierwszy z ekranem Retina, znika z oferty. Jego miejsce zastępuje iPad with Retina Display, ale 4 generacji. Za to iPad 2 wciąż zostaje w ofercie… Zauważyliście, jak niewiele czasu poświęcono nowemu, dużemu iPadowi? Jest, szybszy, lepszy, z LTE. Raz – w ten sposób Apple nie przeciąża oferty mnogością modeli. I dwa – ważniejsze – pozostawiając iPada 2, a pozbywając się The New iPada, tworzy sytuację, w której tak naprawdę iPad mini będzie najlogiczniejszym wyborem: nowy i… tani.

Wszyscy, którzy dotychczas zastanawiali się, czy iPad jest wart takich pieniędzy, na poważnie przemyślą to po raz dziesiąty. W Polsce iPad mini będzie kosztował 1449 złotych, iPad 2 1699 złotych, iPad 4 2199 złotych… iPad 2 jest, cóż, stary, iPad z Retiną drogi.

Apple jest bardziej cwane, niż wszyscy sądziliśmy. iPad mini jest gorący, świeży, i ba – nawet mi przez chwilę przemknęła przez głowę myśl „a może sobie takiego sprawić? Przecież jest tańszy niż iPad z Retiną…. A że to odgrzewany kotlet w poręczniejszym i ładniejszym opakowaniu? To nieważne. Sprzeda się jak świeże bułeczki.

Tagi: , ,

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement