Brak iPada mini byłby głupotą

03.10.2012
Brak iPada mini byłby głupotą

Analiz i porównań nowego iPada mini, którego nikt w całości prócz zapewne kilku pracowników Apple nie widział, pełno. “Jak będzie wyglądał iPad mini?”, “czy będzie miał ekran Retina?” a przede wszystkim “dlaczego Apple robi iPada mini?” – te pytania krążą i męczą, wiele osób próbuje na nie odpowiadać. Na to ostatnie odpowiem: Apple zrobi prędzej czy później iPada mini, bo jeśli nie, to będzie to głupotą. Quartz.com odpowiedział na to pytanie jedną, celną grafiką:

W skali światowej sytuacja wygląda trochę inaczej. Po roku strat w udziale rynkowym iPad w pierwszym i drugim kwartale 2012 roku znowu “urósł” – z 54% w czwartym kwartale 2011 roku do 70% w drugim kwartale 2012 roku (według IDC i iSuppli). Jednak to trzeci i czwarty kwartał tego roku, a także pierwszy przyszłego, będą bardziej wymowne, bo sytuacja na rynku tabletów zmienia się jak w kalejdoskopie.

Niedługo podsumowanie kwartału trzeciego (lipiec-wrzesień), czyli tego, w którym prawdopodobnie okaże się, czy Nexus 7 przyjął się na rynku. Dla przypomnienia: Nexus 7 to relatywnie tanie i mocne urządzenie wyprodukowane przez ASUSa na zamówienie Google’a, z siedmiocalowym ekranem i mocnym wsparciem marketingowym w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Niemczech, od kilku dni dostępne również oficjalnie w Polsce za 999 złotych.

W obecnie trwającym kwartale za to okaże się, czy kolejne tablety Fire od Amazonu będą miały jakieś znaczenie, no a później premiera całkiem nowych urządzeń z Windowsem 8… I chociaż nie znamy jeszcze danych, to można spodziewać się, że udziały Apple będą malały, jeśli Apple nie wymyśli czegoś nowego.

W trakcie ostatnich kilku miesięcy, a nawet roku, głównie za sprawą Nexusa 7 okazało się, że na rynku jest miejsce na siedmiocalowe tablety – mniejsze i mobilniejsze. Może nie tak komfortowe w wyświetlaniu treści, jak iPad, ale przecież iPad nie na darmo określany jest mianem kanapowego urządzenia. SIedmiocalowe tablety pokazały, że można używać ich wygodniej poza kanapą, łatwiej nosić i tym podobne. Jedno nie wyklucza drugiego i nie jest tak prosto, jakby chciało Apple – że jeden rozmiar pasuje wszystkim.

Sytuacja z udziałem rynkowym przedstawionym na grafice Quartza jest bardzo, bardzo wymowna – iPad w Stanach Zjednoczonych przestaje być powoli królem tabletów, a to pozycja bardzo prestiżowa. I choć iPadów sprzedaje się coraz więcej i liczby robią wrażenie, to konkurencja nadrabia.

Apple byłby po prostu głupi, by w obliczu plotek o Nexusach 7 3G i 32 GB, tańszych Nexusach, w obliczu tabletów Amazonu i nadchodzących tabletów z Windowsem 8 nie wypuścić mniejszego iPada. iPada mini, którym Apple miałby szanse zawalczyć o nowych użytkowników, utrzeć nosa konkurencji, trafić do mniej zamożnych osób z nawet trochę niższą niż cena dużego iPada ceną i ugruntować jeszcze na jakiś czas iPada na pozycji króla tabletów.

Apple byłby głupi, gdyby nie dał ludziom tego, czego chcą, ze zgodną dla swoich produktów jakością. Tak, jak w końcu firma ugięła się i powiększyła ekran iPhone’a, chociaż wcześniej podobno 3,5 cala było idealne, tak powinna zmniejszyć ekran iPada.

Bo Apple nie jest już bezkonkurencyjnym liderem i musi chociaż trochę ugiąć się przed rynkiem.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement