Biznes to rozmowy 2012: założyciel serwisu Flickr i jego trzy ery internetu

05.10.2012
Biznes to rozmowy 2012: założyciel serwisu Flickr i jego trzy ery internetu

Gościem specjalnym wczorajszej konferencji firmy Netia – „Biznes to rozmowy” był legendarny założyciel serwisu Flickr, Stewart Buttefield, który przedstawił ciekawą wizję rozwoju internetu od początku jego rosnącej, globalnej popularności do trzeciej fali, która wg Butterfielda zaczęła się w 2011 r.

Flickr – co może nie wszyscy wiedzą – był jednym z pionierów internetu Web 2.0. Ten powstały w 2004 r. online’owy serwis do hostowania i dzielenia się zdjęciami w sieci osiągnął szybki, globalny sukces w ciągu roku od powstania po czym… za zaledwie (patrząc z dzisiejszej perspektywy) 35 mln dol. sprzedał się Yahoo. Tak szybko jak wpadł w korporacyjne sidła ociężałego kolosa, tak szybko stracił cały zapał innowacyjności i w rezultacie dziś prawie nikt nie wymienia Flickra jako lidera ery Web 2.0.

Dość powiedzieć, że Flickr sprzedał się Yahoo w tym samym roku, w którym powstawały Facebook i YouTube, i w początkowej fazie działalności był znacznie bardziej rozpoznawalny niż dwaj współcześni giganci internetu. Flickr powstał także o dwa lata wcześniej od Twttr, który z czasem przeistoczył się w Twittera, a dziś w anglojęzycznym internecie uznawany jest za najważniejsze społecznościowe medium informacyjne. Kto wie, może gdyby wczorajszy gość Netii nie zdecydował się na szybkie spieniężenie swojej działalności, to nie byłoby Instagrama i jego gigantycznego, wartego 1 mld dol. przejęcia przez Facebooka, bo wcześniej Flickr rozwinąłby się w podobnym kierunku.

Tak, czy siak, Flickr ma swoje niezwykle ważne miejsce w historii internetu, którego nikt nigdy mu nie zabierze. Był częścią ery Web 2.0, którą jego twórca Stewart Butterfield umiejscowił w latach 2003 – 2010.

Wcześniej mieliśmy erę „wprowadzenia internetu”, która trwała od roku 1993 r., kiedy stworzona została jedna z pierwszych przeglądarek www działająca w trybie graficznym – Mosaic, do 2001 r., gdy pękła pierwsza wielka bańka giełdowa związana z rynkiem internetowym, czyli dot.com crash.

Ciekawie Butterfield definiuje trzecią erę w historii internetu, która w jego odczuciu rozpoczęła się w 2011 r. Dla twórcy Flicka, w trzeciej fali rozwoju internetu najistotniejsze nie są wcale: niesamowity rozwój internetu mobilnego oraz tzw. era post-pc, ale fakt, że świat odchodzi od komputerów jako urządzeń, które stanowią kombajn dla wykonywania różnych czynności zarówno w ujęciu domowym, biznesowym, jak i naszego życia online, w kierunku zamkniętych urządzeń/przyrządów do konkretnych czynności. Stąd w naszym życiu coraz więcej ekranów, z których każdy o różnej wielkości służy nam do wykonywania innych czynności.

Trzecia fala internetu to także era konsumpcji, a nie kreacji, co w w rozumieniu Butterfielda musi być dość smutne dla kogoś, kto wychował się w dwóch poprzednich erach internetu, gdzie komputery i internet służyły do bardziej kreatywnych zastosowań.

Butterfield pokusił się także o ocenę potencjału współczesnych czasów pod kątem innowacyjności (hasło przewodnie konferencji „Biznes to rozmowy”). Według twórcy Flickra, dzisiaj jest zarówno świetny czas na innowacje, jak i… fatalny. Świetny dlatego, że dzięki niesamowitemu rozwojowi internetu mobilnego, dziś jest on narzędziem w zasadzie dla większości współczesnej cywilizacji.

Fatalny dlatego, że dziś dystrybucja oprogramowania uzależniona jest w niezwykłym stopniu od dostawców platform, którzy – jak chociażby Apple – ograniczają swobodny rozwój software’u. Według Butterfielda, mało jest już dziś pól do zagospodarowania przez nowych graczy – większość sfer internetu mobilnego już są zagospodarowane przez gigantów współczesnej sieci, tj. Apple, Google, Facebook, czy Amazon, a dziś mamy czasy, w których zwycięzca bierze wszystko nie pozostawiając nawet ochłapów długiemu ogonowi konkurencji. Jest jednak w oczach Butterfielda jeszcze jeden obszar, który wciąż nie ma wielkiego lidera – to mobilne płatności.

– Aż dziw bierze, że na świecie wciąż używa się jeszcze fizycznych pieniędzy. To nie potrwa długo – zakończył Stewart Butterfield.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement