Uczelnie są dla studentów, a nie studenci dla uczelni

26.09.2012
Uczelnie są dla studentów, a nie studenci dla uczelni

Nie wiem, jakie Wy mieliście odczucia lub nadal macie studiując na swoim mniej lub bardziej upragnionym kierunku studiów. Jednak nie jest chyba odosobnionym pogląd mówiący, że szkoły wyższe zapomniały, iż to dzięki studentom mogą dalej funkcjonować. Tych, które dbają i chcą ułatwiać codzienne życie żakom jest niewiele. Do nich zaliczyć można Akademię Leona Koźmińskiego, która jako pierwsza w naszym kraju udostępnia swoim studentom mobilną aplikację zintegrowaną z wirtualnym dziekanatem.

Z czym Wam się kojarzy czas studiów? Bo mi m.in. z kolejkami do dziekanatu lub w „polowaniu” na wykładowców pod ich pokojami. Zresztą w odniesieniu do tego pierwszego były podejmowane próby ułatwienia życia poprzez wdrażanie legendarnego przez wielu USOSa czyli Uniwersyteckiego Systemu Obsługi Studiów. Legendarnego głównie z tego względu, iż o ile na papierze został wdrożony, to na jego efektywne wykorzystywanie trzeba było poczekać kilka lat.

Dlatego szczególnie doceniam inicjatywy takie jak Akademii Leona Koźmińskiego.Zdobycze techniki nie mają być tylko i wyłącznie wykorzystywane dla wygody pracowników uczelni, ale także, a może przede wszystkim dla studentów.

Od tego roku akademickiego studenci ALK przy pomocy swoich smartfonów będą mieli dostęp do wyników zaliczeń, indywidualnych planów zajęć oraz terminów egzaminów. Przy pomocy aplikacji nie umkną im również żadne aktualności z życia uczelni. Dzięki wirtualnej mapie kampusu akademickiego, świeżo upieczeni studenci nie powinni mieć problemu trafieniem na wykłady.

Studenci uzyskają dostęp do materiałów na zajęcia, które będzie można pobrać w formacie dokumentu PDF, a gdy potrzeba będzie skorzystać z zasobów biblioteki, to też mają być dostępne bazy danych biblioteki akademickiej.

Aplikacja posłuży również do komunikacji władz uczelni ze studentami, gdyż będą oni mogli w łatwy i szybki sposób skomunikować się ze swoimi żakami, przekazując cenne informacje oraz komunikaty. iKozminski, bo taką nazwę nosi aplikacja, przyda się również kandydatom, gdyż za jej pomocą mogą uzyskać informacje na temat oferty uczelni oraz procesie rekrutacji.

Sama aplikacja działa sprawnie. Wszystko wydaje się znajdować na właściwym miejscu. Niestety ze względu, że nie jestem studentem ALK nie mogłem sprawdzić jak działa zakładka „Wirtualna Uczelnia”. Ale to studenci uczelni ocenią najlepiej zarówno aplikację oraz cały wdrożony system.

Jestem zdania, że zdecydowanie się na stworzenie aplikacji jest dobrym krokiem ze strony tej czy też innych uczelni. Coraz więcej osób posiada smartfony, w tym studenci, dlatego należy wykorzystywać ich potencjał do czegoś więcej niż do ściągania z nich czy przeglądania Facebooka pod stołem. Tym bardziej, że taki produkt może przynieść korzyści zarówno wykładowcom oraz administracji uczelni oraz samym studentom. Cieszy, że kolejne uczelnie dostrzegają potencjał w rozwiązaniach mobilnych. Swoją aplikację posiada m.in. Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu, a część uczelni już dziś korzysta z USOSmobile.

Mobilna aplikacja została przygotowana dla systemów iOS oraz Android. Teraz trudniej będzie studentom usprawiedliwić się niewiedzą na temat co, gdzie i kiedy dzieje się na Akademii Leona Koźmińskiego.

ilustrację wpisu stanowi kadr z filmu „Szkoła Rocka” / Paramount Pictures 2003

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement