Piekło zamarzło – Ubuntu wyświetla reklamy

25.09.2012
Piekło zamarzło – Ubuntu wyświetla reklamy

Reklamy w Internecie nie są niczym nowym, wszyscy się do nich przyzwyczailiśmy. Nikogo nie zdziwiło także wypuszczenie Office’a w wersji Starter. Tam Microsoft umieszczał swoje reklamy w zamian za to, że możemy używać okrojonej wersji jego pakietu biurowego. Jednak reklamy w systemie operacyjnym to nowość. Pionierem w tej dziedzinie chce zostać Canonical.

Umieścił on w systemie operacyjnym Ubuntu reklamy wyświetlane w wyszukiwarce programów. Pod wyszukanymi aplikacjami znajdują się polecane pozycje ze sklepu Amazon. Tyle w ramach wiadomości – teraz czas na moją opinię. Szczerze mówiąc, z jednej strony rozumiem ruch Canonical. Ubuntu jest bardzo dopracowanym systemem jak na darmowe oprogramowanie, a nic co dobre nie może być w pełni darmowe. W końcu programista to nie bloger, nie pracuje za okruchy ze stołu. Myślę też, że niemal nikt nie byłby zły na reklamy, jeśli Canonical przy instalacji dałby możliwość ich wyłączenia. W końcu użytkownicy rozumieją, że ulubione oprogramowanie trzeba wspierać dając twórcom możliwość zarobku Skoro tego nie zrobił, skrypt wyłączający reklamy zaoferuje użytkownikom sama społeczność. Jestem pewien, że od razu po premierze systemu powstaną narzędzia tego typu. Ich stworzenie nie będzie zbyt trudne ze względu na otwartą budowę systemu.

Reklamy bolą też ze względu na niefortunne ich umiejscowienie. Sądzę, że w dzisiejszych czasach muszą być one transparentne i nieświadomie trafiać do użytkownika. Przykładem tego byłoby umieszczenie propozycji książek do kupienia w aplikacji do czytania ebooków, listy najlepszych filmów  w odtwarzaczu wideo oraz sugerowane utwory do kupienia z poziomu odtwarzacza muzyki. Czyn Canonical mogę porównać do mało ciekawej kampanii banerowej, która obecnie nie ma racji bytu. O nieudolności takiej formy reklamy świadczy też fakt, że jest ona wyświetlana w wyszukiwarce, która (jak sama nazwa wskazuje) służy do wyszukiwania. Nikt nie chce spędzać tam dużo czasu. Gdy znajdzie to, czego potrzebuje, wyłącza ją.

Sam nie mam za złe Canonical użycia reklam, jednak sądzę, że ortodoksyjni użytkownicy Ubuntu mogą narzekać na zrezygnowanie z idei Linuksa. Według nich oprogramowanie musi być otwarte, darmowe i możliwie niezależne. Moim zdaniem takie oprogramowanie nie będzie mogło cechować się wysoką jakością. Czy jest tu ktoś, kto myśli podobnie?

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement