HTC i O2 będą sprzedawać smartfony bez ładowarek

28.09.2012
HTC i O2 będą sprzedawać smartfony bez ładowarek

Podstawowym akcesorium każdego telefonu komórkowego jest ładowarka. Producenci smartfonów przyzwyczaili nas, że w pudełku zawsze znajdziemy osobną wtyczkę do gniazdka i pasujący do niej kabel USB, służący jednocześnie do synchronizacji telefonu z komputerem. To się może niedługo zmienić. HTC i brytyjska sieć O2 planują zrezygnować z dołączania ładowarek do następnego flagowego smartfona. To dobra decyzja.

W pierwszej chwili może wydawać się to absurdalnym pomysłem, ale przyjrzyjmy się faktom. Nie dalej jak kilka lat temu, każdy producent stosował w telefonach swoje własne złącza. Same ładowarki nie były modułowe. Konieczny był jeszcze osobny kabel do synchronizacji danych z komputerem, często też z wymyślnymi końcówkami. Dziś praktycznie każdy smartfon, a nawet zwykły telefon – czy to Nokia, Samsung, HTC, LG lub Sony – posiada taki sam port do równoczesnego ładowania i przesyłania danych. Jest nim najzwyklejszy microUSB. Stało się to możliwe dzięki porozumieniu największych producentów, chociaż nadal nie wszyscy się do tego stosują.

Jedną z takich firm jest Apple, które w iPhonie od zawsze stosuje własne złącze. Po wielu latach do lamusa odszedł stary Dock Connector, który w nowym iPhonie został on zmieniony na nowy port o nazwie Lightning. Jest to nieco problematyczne dla użytkowników, bo w sytuacji awaryjnej dużo łatwiej znaleźć kabel microUSB niż dedykowany urządzeniom Apple. Nie jest to mimo wszystko zaskoczeniem, Apple nas do tego przyzwyczaiło. Zupełnie niezrozumiałe natomiast jest działanie Samsunga. Wprawdzie w telefonach stosuje on microUSB, ale w tabletach umieścił już własne, autorskie złącze (swoją drogą bliźniacze do starego portu Apple…). Zmusza mnie to do noszenia ze sobą dodatkowego kabla, a dodatkowo z niewiadomych względów, tabletu Samsunga nie mogę ładować poprzez komputer – a wyłącznie z gniazdka.

Na szczęście pomijając drobne wyjątki, nie tylko telefony, ale większość elektronicznych gadżetów naładujemy właśnie przez kabel microUSB. Nawet jeśli nie mamy go ze sobą, jest olbrzymia szansa, że ktoś znajomy będzie go trzymał w plecaku lub na półce. Kabel można wpiąć do dowolnej ściennej ładowarki, która akurat jest pod ręką. Cykl życia smartfonów nieustanie się skraca, urządzenia stają się coraz szybciej przestarzałe, a producentom zależy abyśmy wymieniali je jak najczęściej. Typowa długość kontraktu u operatora to 2 lata, ale klienci w pogoni za nowinkami coraz częściej zmieniają telefony we własnym zakresie jeszcze w trakcie trwania umowy. Stary sprzęt się starzeje, trafia do szuflady, a razem z nim… ładowarka. Sam mam w szufladzie już pięć wtyczek. Dodatkowe kilka jest na stałe wpięte do gniazdek w różnych miejscach domu.

Na dobrą sprawę do komfortowego ładowania urządzeń wystarczyłyby mi dwie, góra trzy ładowarki i kilka dodatkowych kabli. Dlatego rezygnacja z dołączania ich do pudełek z nowym telefonem jest dobrym pomysłem. Użytkownicy mogą przecież bez przeszkód ładować telefony prosto z komputera, za pomocą dołączanego kabla USB (on nadal pozostaje częścią zestawu), a jeśli mają potrzebę użycia gniazdka, to mogą skorzystać z jednej z posiadanych już wtyczek. Wedle danych O2 aż 70% ich klientów w momencie zakupu smartfona już posiada pasującą ładowarkę, a liczba nieużywanych ładowarek, które trafiły do klientów, sięga aż 100 milionów sztuk.

Nie zapominajmy jednak, że pozbycie się ładowarek z zestawu jest krokiem korzystnym głównie dla operatora i producenta. Nie chodzi tylko o koszt wyprodukowania akcesorium, ale także nakłady związane z pakowaniem i transportem. Ciekawi mnie, czy cena nowego telefonu HTC bez ładowarki będzie proporcjonalnie obniżona. Mam nadzieję, że tak, a w przyszłości inni producenci i operatorzy pójdą za śladem HTC oraz O2 i skorzystamy na tym wszyscy.

Na koniec nasuwa się jeszcze jedno pytanie: a co z użytkownikami, którzy dopiero kupują swój pierwszy telefon? Mam nadzieję, że HTC i o2 pomyślą o nich i umożliwią im opcjonalny i bezproblemowy zakup ładowarki, aby nie musieli szukać jej samodzielnie szukać wśród znajomych i w sklepach internetowych. Tak jak to ma miejsce u nas w przypadku przejściówek do laptopów Samsunga.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement