Gry mobilne na fali

25.09.2012
Gry mobilne na fali

Autorem wpisu gościnnego jest Dariusz Kocięcki, Business Development Manager w Looksoft.

Branża gier mobilnych to dynamicznie rozwijający się rynek, zarówno na świecie jak i w Polsce. Co ciekawe, projekty rodzimej produkcji często doceniane są przez zagranicznych klientów. W Polsce z pośród wszystkich mobilnych aplikacji pobieranych z trzech najbardziej popularnych sklepów, Google Play (sklep dla Androida), Apple Store (iPhone i iPad) oraz Marketplace (Windows Phone), ponad 40 proc. to gry.

Dzięki prężnemu rozwojowi nowoczesnych technologii standardowe gry zaczynają mieć silną konkurencję w grach, które są przeznaczone na urządzenia przenośne. Powstaje coraz więcej konwersji topowych tytułów, których jakość nie odbiega od wersji na konsole.

Firma IHS iSuppli na podstawie swoich badań oszacowała, że już w przyszłym roku smartfony będą stanowić ponad połowę wszystkich sprzedanych komórek na świecie. Jest to o tyle zaskakujące, że jeszcze rok temu analitycy prognozowali taką sytuację dopiero na rok 2015. Jeśli chodzi o tablety, inna firma badawcza – Gemius – podaje, że generują one (głównie iPad) 22 procent całego mobilnego ruchu w polskiej sieci.

Wraz ze wzrostem popularności urządzeń mobilnych maleje ich cena oraz koszty związane z usługami, na przykład z dostępem do internetu. Ponadto podnosi się jakość samych urządzeń i ich możliwości. Ekrany dotykowe są coraz większe i coraz bardziej precyzyjne, a dostęp do internetu coraz tańszy. Te czynniki znacząco wpływają na upowszechnienie się smartfonów i tabletów, a co za tym idzie, na zmiany dotyczące rynku gier.

Firma comScore przeprowadziła badania, które pokazują, że w ciągu ostatnich dwóch lat rynek gier mobilnych znacznie się rozwinął. Dane dotyczące 2010 roku mówiły, że liczba osób korzystających z mobilnych wersji gier na smartfonach przekroczyła liczbę graczy korzystających z laptopów. Aktualnie ta pierwsza grupa stanowi ponad 60 proc. Najnowsze badania z lipca br. dotyczące zachowań amerykańskich użytkowników smartfonów i tabletów pokazują, że granie to druga najbardziej popularna aktywność, zaraz po logowaniu się do internetu, a wykazuje ją 61 proc. mobilnych użytkowników z USA. Według badania zrealizowanego na zlecenie firmy PlayFirst wykorzystywanie urządzeń mobilnych do grania jest bardziej popularne od sprawdzania poczty.

Smartfony i tablety powoli przestają być tylko gadżetami i stają się konkurencją dla stacjonarnych platform. Atrakcyjność gier mobilnych przejawia się w tym, że w dużej mierze są one darmowe lub kosztują niewielkie pieniądze. Z tego względu użytkownicy mają praktycznie nieograniczony dostęp do pojawiających się codziennie nowych produkcji. Zainteresowanie grami mobilnymi wśród posiadaczy smartfonów i tabletów jest bardzo duże, ponieważ są one źródłem rozrywki, z której można korzystać niemal w każdym miejscu. Pijąc poranną kawę, jadąc w autobusie czy też czekając w kolejce do lekarza mamy możliwość urozmaicenia sobie czasu dzięki wciągającej grze znajdującej się w naszym telefonie.

Łatwy i powszechny dostęp do mobilnej rozrywki daje spore możliwości na polu biznesowym. Marketerzy chętnie lokują budżety reklamowe w gry mobilne, ponieważ okazuje się, że jest to skuteczne narzędzie. Umieszczanie reklam w grach mobilnych sprzyja skutecznemu dotarciu z przekazem marki, ponieważ odbiorca styka się z nim w trakcie spędzania wolnego czasu, gdy jest zrelaksowany i jego uwaga nie jest zajęta ważniejszymi sprawami. Reakcja użytkownika na taki komunikat, a także podjęcie decyzji zakupowej jest w tym momencie bardziej prawdopodobne.

Przykładem wykorzystania gry mobilnej w promocji marki jest aplikacja Volkswagena. Jej celem było wsparcie sprzedaży najnowszego modelu Golfa. Przed dniem jego premiery, w marketach udostępniono grę, która pozwalała użytkownikowi wziąć udział w interaktywnym wyścigu prowadząc nowego Volkswagena Up. Aplikacja umożliwiała prezentację wersji kolorystycznych oraz możliwości technicznych nowego samochodu niemieckiego producenta. Po przejściu całej gry użytkownik dodatkowo mógł odbyć jazdę próbną. Niestandardowa forma promocji cieszyła się o wiele większą popularnością w porównaniu z reklamami innych samochodów w telewizji czy radiu.

Inną światową marką, która w Indiach postawiła na grę mobilną jako narzędzie angażujące konsumentów, była Coca-Cola. Aplikacja „Thumbs Up Everest” to prosta gra zręcznościowa, która polega na wspinaczce wysokogórskiej. Aplikacja tygodniowo była pobierana ponad 350 tys. razy. Mechanizm angażujący polegał na cotygodniowym przyznawaniu realnych nagród, które użytkownicy mogli zdobywać w grze. Kolejnym spektakularnym przykładem z rynku indyjskiego jest gra mobilna, która została wykorzystana w celu wygenerowania szumu medialnego wokół filmu „Jurm” produkcji Bollywood. W pierwszym dniu, gdy ją opublikowano została pobrana 150 tys. razy, a po tygodniu grało w nią już 500 tys. użytkowników.

Polska również może pochwalić się efektownymi projektami. Jednym z nich jest gra mobilna „Serce i Rozum”, zrealizowana na zlecenie marki Orange przez agencję marketingu mobilnego Looksoft. Celem firmy było zbudowanie społeczności wokół marki oraz pozytywnych z nią relacji. „Serce i Rozum” pod względem popularności dorównało „Angry Birds”. W 2 tygodnie od publikacji znalazła się na pierwszym miejscu w rankingu najlepszych aplikacji bezpłatnych, zarówno w App Store, jak i w Android Market, a w ciągu 8 tygodni zdobyła 280 tysięcy graczy. Łącznie grę pobrano 350 tysięcy razy, przy czym najwięcej ściągnięć odnotowano na urządzenia z systemem Android z liczbą ponad 200 tysięcy. Projekt Looksoft jest przykładem na to, w jaki sposób można osiągnąć wybitne efekty marketingowe dysponując stosunkowo niewielkim budżetem. Gra okazała się tak popularna, że operator postanowił udostępnić użytkownikom kolejną edycję na okoliczność zakończonych niedawno Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej.

Rynek gier mobilnych rośnie w siłę. Jest to możliwe dzięki coraz lepszym możliwościom technicznym urządzeń przenośnych, które z roku na rok szerzej opanowują rynek. Kolejnym kamieniem milowym w rozwoju tego segmentu będzie powszechny dostęp do szybkiego internetu w telefonach komórkowych i tabletach.

Dariusz Kocięcki, Business Development Manager z agencji marketingu mobilnego Looksoft

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement