Zwycięska recenzja ultrabooka HP Folio!

07.08.2012
Zwycięska recenzja ultrabooka HP Folio!

Mamy już zwycięzcę w naszym konkursie, w którym do wygrania był ultrabook HP Folio. Jest nim się Michał Witkowski, na którego recenzję zagłosowało 50% głosujących w naszej ankiecie.

Przypomnijmy przebieg konkursu. Najpierw spośród wszystkich komentujących wpis z ogłoszeniem konkursu ‚Weź ultrabooka HP Folio na testy, napisz jego recenzję i wygraj go dla siebie‚ wybraliśmy trójkę finalistów, która otrzymała od nas ultrabooki do testów. Na łamach Spider’s Web pojawiły się wszystkie trzy recenzje: Michała Witkowskiego, Roberta Mastalerka oraz Krzysztofa Mogielskiego. W ciągu ostatniej doby trwało głosowanie Czytelników Spider’s Web na najlepszą recenzję, w wyniku którego wybraliście recenzję Michała Witkowskiego jako najlepszą.

Oto raz jeszcze zwycięska recenzja komputera HP Folio autorstwa Michała Witkowskiego.

Na rynku komputerów przenośnych każdy znajdzie coś dla siebie. Mały, duży, tani, drogi, wydajny, mniej wydajny, z nadgryzionym jabłkiem, z głową obcego – do wyboru do koloru. Mamy taki komfort, że możemy dobrać urządzenie idealne do swoich potrzeb. HP Folio 13 jako przedstawiciel ultrabooków możnaby określić jako mały, poręczny, zdecydowanie do pracy w terenie, ale nie do końca wydajny, przez co mało uniwersalny. Mimo takiej wizji tego komputera, chciałem zobaczyć jak Folio sprawdzi się w różnych sytuacjach i warunkach. Sprawdzić doświadczalnie, czy rzeczywiście taki HP Folio 13 jak go malują.

W DRODZE

Pierwszą cechą, która przychodzi mi do głowy, kiedy myślę o komputerze do pracy w terenie, jest bateria będąca w stanie wytrzymać długi pobyt poza domem. W przypadku HP Folio 13 mamy do czynienia z absolutnie fantastyczną baterią.  Co prawda 9,5h zapowiadanych przez producenta nie udało się osiągnąć, ale 8h ciągłej pracy z dokumentami w excel’u i przeglądaniu internetu na rozjaśnionym do maksimum wyświetlaczu to i tak niesamowite osiągnięcie. Na jednym naładowaniu byłem w stanie obejrzeć 2  pełnometrażowe filmy,  odwiedzić wszystkie ulubione strony internetowe, popracować w arkuszu kalkulacyjnym, a i tak nie zbliżyłem się do granicy ostatnich 10% energii. Długość pracy bez podłączonego zasilacza wachała się od 4 do 8 godzin.

Bardzo ważny dla przenośnego komputera jest też mały rozmiar oraz bardzo solidna konstrukcja. Zbudowany z aluminium i twardego, matowego plastiku, HP ma zaledwie 1,8cm grubości i waży 1,5kg. Nie są to może rekordowe osiągi, ale zdecydowanie wystarczające, żeby móc schować go do każdej torby podręcznej. Nie będzie stanowił znaczącego obciążenia jak w przypadku tradycyjnych laptopów oraz nie trzeba będzie  martwić się o jego zgniecenie.

Niestety nie wszystkie specyfikacje sprzyjają użytkownikowi w podróży. Dysk, mimo że szybki, flashowy, jest niewielkich rozmiarów i już po wyjęciu z pudełka z zainstalowanym systemem  zostaje nam jedynie 100gb pamięci na wszystkie dane. Wielu ludzi powiedziałoby:  „przecież jest chmura, pamięć zewnętrzna”, wiąże się to jednak z podłączaniem dodatkowych urządzeń, co nie jest najwygodniejszym rozwiązaniem w drodze. Komputer niestety nie posiada modemu 3G, a jedyna łączność z internetem jest za pomocą WiFi.

Kolejnym minusem jest matryca, która poza domem sprawdza się naprawdę słabo. Mało wyraziste, blade kolory, słaby kąt widzenia i odblaskowe wykończenie sprawiają, że w świetle dziennym praca staje się prawie niemożliwa. Matowa matryca o podwyższonej jasności powinna być standardem w tego typu komputerach.

W BIURZE/STUDIU

Często pracuję z wymagającym sprzętowo oprogramowaniem i dużymi plikami, więc nie mogłem odmówić sobie sprawdzenia, jak Folio poradzi sobie w takich warunkach. Pakiet biurowy nie stanowił dla sprzętu żadnego problemu niezależnie od tego czy był to rozbudowany plik excel z tysiącami danych,  kilkudziesięciostronicowy plik word czy dosyć skomplikowana prezentacja.  Komputer radził sobie z nimi znakomicie. Problemy pojawiają się kiedy chcemy Folio zastosować do tworzenia muzyki lub grafiki w pakiecie Adobe. Aby HP był w tym przypadku użyteczny musi dać możliwość tworzenia przynajmniej zarysów projektów. O ile proste, kilkuwarstwowe pliki PSD w Photoshopie mogłem edytować bez komplikacji, tak wprowadzanie dodatkowych efektów i większej ilości warstw sprawiało, że komputer stawiał opór. Dodatkowym problemem w przypadku edycji i nagrywania muzyki jest brak portu firewire. Nie jest to zbyt duże wymaganie, szczególnie że stosunkowo bezużyteczny w przypadku ultrabook’a port ethernet  mógł ustąpić mu miejsca.

W DOMU

Jestem jednym z tych użytkowników komputera, którzy nawet w domu nie dają wytchnienia swoim maszynom. Pięćdziesiąt otwartych kart w przeglądarce, filmy w rozdzielczości 1080p, gry – ku mojemu zaskoczeniu Folio bez większego trudu poradził sobie także w tych warunkach. Przeglądarka z dużą ilościa kart potrafi zamulić każdy komputer. Dodajmy do tego youtube i gry flashowe i problemy mamy murowane. Nie w przypadku HP Folio. Nie udało mi się doprowadzić do zawieszenia działania Chrome’a. Z żadną, nawet najbardziej wymagającą stroną internetową nie miał najmniejszych kłopotów.

Kolejne zaskoczenie spotkało mnie kiedy włączyłem grę Fifa 2012. Spodziewałem się powolnego pokazu slajdów – przecież Folio nie został stworzony z myślą o graczach – zamiast tego komputer naprawdę nieźle radził sobie z grafiką a Fifa była jak najbardziej grywalna. Oczywiście nie mamy co liczyć na odpalenie nowszych produkcji. Karta graficzna Intel HD3000 stanowi ograniczenie nie do przejścia. Dla okazjonalnego gracza takiego jak ja w zupełności jednak wystarcza.

Poza aspektami wydajnościowymi komputer w warunkach domowych jest po prostu bardzo wygodny w obsłudze. Ma wiele intuicyjnych udogodnień dla użytkownika, które sprawiają że praca z Folio jest niesamowicie przyjemna. Podświetlana klawiatura, możliwość wyłączenia gładzika dwoma dotknięciami jego rogu, bardzo wygodne opcje ustawienia zewnętrznych wyświetlaczy dostępne z poziomu klawiatury – wszystko to sprawia, że HP Folio z przyjemnością będą używać nawet najwięksi laicy komputerowi.

PODSUMOWANIE

Postawiłem z góry bardzo wysokie wymagania podchodząc do testów. Komputer kosztujący 4tys. zł powinien według mnie sprawdzać się w każdych warunkach. Szczególnie że tradycyjne laptopy w tym przedziale cenowym mają imponujące specyfikacje. Chciałem traktować Folio jako urządzenie uniwersalne, nie biorąc pod uwagę braków wynikających z formy ultrabooka. Pomimo tych oczywistych wad, HP Folio spełnił wszystkie moje oczekiwania, w wielu sytuacjach bardzo pozytywnie mnie zaskakując. Korzystanie z niego to czysta przyjemność nie tylko ze względu na jego wydajność,  ale także dzięki bardzo estetycznemu i minimalistycznemu wzornictwu. Mogę ten komputer z czystym sumieniem polecić każdemu, kto szuka urządzenia o niewielkich rozmiarach, który w podróży zastąpi w wielu zadaniach jego główną maszynę. Dla wielu jednakże będzie bardzo dobrze spisywał się także jako podstawowy komputer, który ma zmierzyć się z każdym zadaniem. Brzmi to jak oda do HP Folio, ale nie mam wyraźnych podstaw, aby być wobec niego krytycznym.

+ PLUSY

-długa praca na baterii
-wygodna klawiatura z podświetlaniem
-rozmiar, solidna konstrukcja
-bardzo dobre głośniki
-wydajność

– MINUSY

-ekran
-brak firewire
-brak modemu 3G

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement