Najmniejszy na świecie MediaMarkt i inne niecodzienne automaty

20.08.2012
Najmniejszy na świecie MediaMarkt i inne niecodzienne automaty

Stacjonarne sklepy wcale nie muszą być duże, co więcej nie musi być w nich żadnej obsługi. Ostatnio natknąłem się na niezwykle minimalistyczny sklep z elektroniką. Przy okazji postanowiłem sprawdzić, co jeszcze można zmieścić w sklepach niewiele większych od standardowej szafy.

Są na świecie miejsca gdzie zdecydowanie wygodniej jest postawić automat niż kiosk, butik czy market. Przykładem może być dworzec czy lotnisko – to właśnie na nich spotkałem najmniejsze MediaMarkty na świecie. W automacie tylko trochę większym od tego znanego nam z napojów Pepsi czy Coca-Coli zakupić można hipsterskie słuchawki Beats Audio czy iPoda Touch, a także nawigację satelitarną czy kabel hdmi lub microUSB. Jednym słowem w malutkim MediaMarkcie znajdziemy najatrakcyjniejsze oraz najprzydatniejsze urządzenia oraz akcesoria jakimi dysponuje obecnie świat elektroniki. To całkiem sprytny sklepik usytuowany w dogodnej lokalizacji. Podobne autosklepy ma też BestBuy na lotniskach w Stanach Zjednoczonych.

MediaMarkt uchwycony w biegu na jednym z lotnisk

Zachęcony swoim znaleziskiem z wojaży postanowiłem rozglądnąć się za innymi takimi rozwiązaniami. My w Polsce poza biletomatami jesteśmy przyzwyczajeni głównie do automatów z napojami zimnymi lub gorącymi. Ciekawym urządzeniem jest maszynka do robienia lodów z Ikei – w okolicach kas tego wielkiego sklepu wnętrzarskiego zawsze znajdziemy automat, który po wrzuceniu złotówki stworzy włoskiego loda. Natomiast w dalekiej Azji w automatach można zakupić cały tuzin jaj – na szczęście nie spadają one tak jak w przypadku zimnej puszki coli, ale otwierane są drzwiczki podobnie jak w paczkomatach. Standardem na niemieckich ulicach, ale nie tylko, są automaty z papierosami – u nas to domena kiosków.

Japoński automat z jajami prawie jak paczkomat

Spożywczym hitem wśród automatów z pewnością jest mlekomat. Złaknieni mleka wprost od krowy Polacy ustawiają się w kolejkach przed marketami. Jednak jeszcze bardziej technologicznie zaawansowanym urządzeniem dostępnym podobno także w Polsce (niestety nie zauważyłem, jeśli ktoś testował niech da znać w komentarzach) jest automat do pizzy. W 3 minuty potrafi przyrządzić nam całą pizzę, a następnie jeszcze opiec wszystko w urządzeniu o wręcz kompaktowych rozmiarach. Aż chce się zapytać, czy czekają nas tego typu kebaby na każdym rogu Łodzi, Krakowa czy Warszawy.

Czasami jednak to co sprzedawane jest w automacie jest całkiem żywe. W 1993 roku został stworzony pierwszy automat z żywą zanętą dla rybek. Od tamtego czasu urządzenia te podbiły łowiska w Stanach Zjednoczonych, także w Polsce udało mi się przyuważyć tego typu urządzenie z robakami dla wędkarzy.

Automat z wędkarską zanętą - robakomat

Z automatów na świecie można kupić także chrząszcze, homary czy tenisówki, wszystko by ułatwić życie człowiekowi. Ostatnio Warszawa otrzymała zautomatyzowane, bezobsługowe wypożyczalnie rowerów które już wcześniej znane z Wrocławia i Poznania oraz wielu innych miast na świecie.

Co prawda żaden automat, nawet gdyby był wyposażony w asystenta głosowego, nigdy nie zastąpi nam wykwalifikowanego miłego sprzedawcy. Jednak gdy o takiego coraz trudniej, a produkty oferowane w minimalistycznym sklepie są doskonale znane to automaty stają się całkiem przydatnym rozwiązaniem.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement