Kto tak naprawdę jest winny, że Android to raj dla przestępców?

Blog Forum 08.08.2012
Kto tak naprawdę jest winny, że Android to raj dla przestępców?

Drugi kwartalny raport AVG, dotyczący zagrożeń czyhających na użytkowników sieci, nie pozostawia złudzeń jeśli chodzi Androida. Ten najpopularniejszy mobilny system stał się głównym celem hakerów ponieważ zapewnia największe zarobki.

Wielu użytkowników, za ten stan wini twórcę systemu – Google – ale czy naprawdę powinni? Według mnie nie i wini są sami sobie, ponieważ nie potrafią zachować podstaw bezpieczeństwa. Poniższy wpis ma pomóc bronić się przed zagrożeniami jakie na was czekają.

Sklep Play nie jest wolny od aplikacji, które wyłudzają nasze dane bądź wysyłają płatne smsy, jednak sądzę że to może 1% aplikacji i ciężko na nią trafić, a nawet jeżeli to można ustrzec się przed nią. Tutaj działamy w myśl zasady czytamy i myślimy, o czym wiele osób zapomina. Gdy instalujemy jakąś z aplikacji wyświetla się jakich uprawnień oczekuje ona od nas. Wystarczy się więc chwile zastanowić, w końcu np latarka bądź prosta gra nie potrzebuje uprawnień do wysyłania smsów czy dostępu do kontaktów, skoro nie potrzebuje to po co żąda? Po to aby wyłudzić pieniądze.

Następnym elementem jest antywirus. Jeżeli ktoś nie słyszał, to informuje że istnieją takowe i nie trzeba wcale za nie płacić. AVG Antivirus Free, avast! Mobile Security, Antivirus Free od CREATIVE APPS to darmowe aplikacje, których celem jest ochrona naszych telefonów. Nie pozwalają na wyłączenie myślenia, ale w znaczny sposób poprawiają bezpieczeństwo. Zaraz ktoś podniesie kwestię wysysania baterii ale co jest ważniejsze? Nasze pieniądze czy to, że bateria będzie dłużej trzymać? Odpowiedzcie sobie sami.

Kolejną drogę jaką obiera wiele osób to instalacja aplikacji z poza sklepu Play. Tak, Android na to pozwala, ale czy to zmusza nas do korzystania z tej opcji? Nie. Dlaczego więc tak dużo osób to robi? Bo nie chce płacić za apki i pobiera je żyjąc w przekonaniu, że od tak ktoś zapłacił za nią, a później udostępnił z dobroci serca. Czasem jest tak, ale w większości przypadków przestępcy w taki właśnie sposób chcą dostać się do naszych urządzeń.

Osoby niezbyt zorientowane, informuje, że można rozpakować aplikacje, dodać do niej pliki, a następnie ponownie spakować. Powiem więcej, można dokonać dekompilacji, uzyskując kod oprogramowania, włączyć swój i następnie ponownie skompilować otrzymując nie do odróżnienia aplikację. Narzędzia, które dostarczają taką opcje są powszechnie dostępne i nie potrzeba specjalnych zdolności aby z nich skorzystać.

Jeżeli ktoś nie ma ochoty płacić twórcy oprogramowania to najlepiej wpierw zastanowić się czy faktycznie jest potrzebna nam dana aplikacja, następnie sprawdzić czy istnieją darmowe zamienniki ale jeżeli już będziecie się upierać to dokładnie sprawdzić czego od nas wymaga w uprawnieniach i mieć w pogotowiu antywirus.

W sieci krąży również mit, że osoby ze zrootowanym telefonem są bardziej narażone niż te bez. To twierdzenie tylko w części jest prawdziwe, ponieważ aby aplikacja uzyskała uprawnienia administratora trzeba się na to najczęściej zgodzić. Poza tym, osoby które wiedzą jak dobrać się do swojego telefonu, uczą się również zasady czytania stając się bardziej świadomi niż typowi zjadacze chleba co zwiększa ich bezpieczeństwo.

Opisane wyżej działania przeciwdziałające instalacji szkodliwego oprogramowania, powinny zapewnić wam pełną ochronę. Nie są też trudne do zapamiętania. Ja posiadam od 3 lat telefon z Androidem i nie uświadczyłem jakichkolwiek problemów z bezpieczeństwem, a posiadam roota więc rady które wam przekazuje nie są oparte o teorię.

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement