Hipsterski zeszyt od Moleskine współpracujący z Evernote

27.08.2012
Hipsterski zeszyt od Moleskine współpracujący z Evernote

Już za tydzień koniec wakacji, w sklepach roi się od różnorodnych zeszytów i notesów dla uczniów. Tymczasem właśnie został zaprezentowany dość ciekawy notes gotowy do współpracy z Evernote.

Evernote to jedna z najciekawszych aplikacji dostępna na praktycznie wszystkie platformy. Sam co prawda nie jestem jego zwolennikiem, ale trudno odmówić mu przydatności i funkcjonalności. Dla wielu to już dziś najważniejszy notatnik. Wciąż jednak wiele osób korzysta na co dzień z klasycznych notatników. Mają one wiele zalet, ale też wady podobnie zresztą jak smartfony. Evernote wraz z Moleskine postanowili połączyć zalety obu urządzeń tworząc notes kompatybilny z aplikacją Evernote.

Idea jest świetna, a wykonanie – jak się wydaje – całkiem niezłe, choć cena przeraża. Notatnik generalnie nie różni się zbytnio od wszystkich innych doskonale nam znanych notatników. Znaczącą różnicą są strony dostosowane tak, by aplikacja Evernote mogła z łatwością rozpoznać rysunki czy notatki umieszczone na stronach tego notatnika. Dodatkowo z tyłu znajdują się naklejki służące do tagowania stron. Mechanizm działania najlepiej oddaje film promocyjny.

Koszt takiego notesu to 25 euro. Jedynym pocieszeniem jest trzymiesięczny dostęp do konta premium w aplikacji Evernote. Twórcy liczą na to, że użytkownik będzie kupował kolejne notesy właśnie co trzy miesiące i tak będzie kręcił się biznes.

Poza osobami, które nadal uwielbiają pisać odręcznie notatki, rozwiązanie to wydaje się być po prostu kolejnym hipsterskim gadżetem. Czy wkrótce nastanie moda na odręczne pisanie i skanowanie swoich notatek do smartfonów? Osobiście chętniej zobaczyłbym rozwiązanie łączące w sobie e-papier z e-notesem. Takie urządzenie synchronizujące się z Evernote byłoby zapewne rewolucyjne. Tymczasem otrzymujemy po prostu ładny notes, z abonamentem na jedną z ciekawszych aplikacji mobilnych w ostatnich latach.

Z drugiej strony może dobrze, że nie próbuje się całkowicie zabić papieru. Może w dorosłym życiu coraz rzadziej posługujemy się odręcznym pisaniem. Nie wyobrażam sobie jednak sytuacji, w której dzieci w podstawówce nie umiałyby pisać odręcznie.

Zeszyt Evernote do mnie nie przemawia pewnie także dlatego, że nie korzystam na co dzień z klasycznego notatnika oraz aplikacji Evernote. Bez wątpienia notes ten znajdzie jednak swoich nabywców na całym świecie.

A tak w ogóle, to wydaje mi się, że miłośnicy odręcznych notatek powinni poczekać do środowej premiery Galaxy Note II.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement