Flipboard to międzyplatformowy sukces – 20 milionów użytkowników i wciąż rośnie

29.08.2012
Flipboard to międzyplatformowy sukces – 20 milionów użytkowników i wciąż rośnie

Flipboard to pierwszy inteligentny magazyn, który stał się jedną z ulubionych aplikacji posiadaczy iPadów. Od blisko roku dostępny jest także w wersji kieszonkowej na iPhone’a, a od premiery Samsunga Galaxy SIII także na urządzenia z Androidem. Właśnie zostały przedstawione statystyki, które obrazują popularność aplikacji.

Flipboard stał się aplikacją, która szybko zyskała na popularności – może nie przejawiało się to w liczbach, ale z całą pewnością w medialnym szumie. Podczas premiery wersji na iPhone’a, nowoczesny magazyn miał 3 miliony użytkowników. Teraz gdy aplikacja jest dostępna także na Androida oraz pełna nowych funkcji jak integracja z Google+ czy subskrybcja New York Times z aplikacji korzysta już 20 milionów użytkowników.

Przy ilości mobilnych urządzeń dostępnych na rynku nie jest to wynik rewelacyjny. Jednak należy zauważyć, że aplikacja przyjęła się na kolejnych platformach. Co ważne użytkownicy są dość aktywni. W ciągu miesiąca wykonują 3 miliardy flipsów, czyli przełożeń stron. Przed premierą wersji na iPhone było to zaledwie 680 milionów miesięcznie.

 

Inteligentna gazeta to jak się okazuje nadal gazeta. Użytkownicy zmienili sposób w jaki czytają, ale część przyzwyczajeń pozostała. I tak Flipboard w wersji na tablety cieszy się największą aktywnością w niedzielę, tak samo jak w przypadku tradycyjnych magazynów. W przypadku wersji na smartfony, najaktywniej używany jest w czwartek.

To użytkownicy z Brazylii spędzają najwięcej czasu w aplikacji, natomiast mieszkańcy Meksyku czytają najwięcej artykułów.

Obecnie największą zaletą Flipboarda jest fakt, że projekt nie stanął w miejscu. Twórcy starają się go mocno rozwijać. Przede wszystkim szukają jednak sposobu na rentowność. Na pewno pomaga fakt, że Flipboard jest jedną z nielicznych aplikacji typu curation, która się naprawdę przyjęła. Statystyki pobrań innych czynników w Google Play też nie są złe, jednak to Filpboard spija całą wizerunkową śmietankę.

Co ciekawe nadal nikt z dużych graczy internetowych nie próbował agresywnie zaatakować segmentu curation. Google Currents to dla wyszukiwarkowego giganta tylko jeden z licznych projektów w portfolio. Brakuje większej ofensywy, ale wszystko może się jeszcze zdarzyć. Najpierw sam Flipboard musi zacząć być komercyjne atrakcyjny.

Kwestią otwartą pozostaje też pytanie, czy Flipboard może stać się platform dla wielu tradycyjnych gazet – mógłby być takim światowym systemem Piano w wersji mobilnej. Zdecydowanie byłaby to wygodna opcja dla użytkowników. Jednak od wprowadzenia NYTimes minęło już trochę czasu i kolejnych wydawnictw nie widać.

Dla nas najbardziej oczekiwanymi zmianami w aplikacji powinno być wprowadzenie Polskiej Edycji. Na razie nie widać jej na horyzoncie.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement