Kindle Touch – krótki test czytnika e-booków

16.07.2012
Kindle Touch – krótki test czytnika e-booków

Czytanie jest jedną z najważniejszych umiejętności, jaką posiadł człowiek. Co prawda tysiące lat temu naszym przodkom w przeżyciu pomagały głównie mięśnie, jednak to możliwość porozumiewania się i przekazywania informacji sprawiła, że człowiek stał się niekwestionowanym władcą swojej planety. Przez wiele lat myślano, że papier jest idealnym nośnikiem informacji. Stosunkowo niedawno pojawił się jednak komputer, który umożliwiał niespotykanie szybką komunikację. Jednak ze względu na świecący ekran czytanie na nim nie jest zbyt komfortowe. Gdy wydawało się, że papier pozostanie jedynym reliktem dawnych czasów w świecie nowych technologii, komputeryzacji i przekraczania kolejnych granic, Xerox wymyślił elektroniczny papier.

Elektroniczny papier można określić jako nowoczesny wyświetlacz, który chce mieć najlepsze cechy papieru. Oznacza to, że nie może emitować światła, gdyż powoduje to zmęczenie wzroku. Najnowszą i najlepszą implementacją technologii e-papieru jest obecnie E-Ink. Ekran teki składa się z folii oraz kapsułek. W kapsułkach tych znajduje się bezbarwny olej oraz drobiny w dwóch kolorach – białym i czarnym. Przyłożenie ładunku elektrycznego (dodatniego lub ujemnego) w danych miejscach sprawia, że odpowiednie drobiny układają się tak, by było widać tekst. Najlepszą obecnie dostępną wersją wyświetlacza E-Ink jest Pearl. Cechuje się on bardzo dużym kontrastem, co ułatwia czytanie.

W taki ekran został wyposażony bohater tego artykułu – Kindle Touch. Dzięki temu czytanie na nim treści jest naprawdę przyjemne i nie powoduje męczenia oczu. Ekran E-Ink, w przeciwieństwie do LCD, cechuje się świetną widocznością w świetle słonecznym. Im bardziej intensywne światło, tym czyta się na nim wygodniej. Rozwiązanie to ma jednak też pewne minusy. Otóż po zgaszeniu światła nic na nim nie zobaczymy. Osobiście nie uważam tego za wadę. W końcu tradycyjna książka też sama z siebie nie emituje światła.

Na początek warto przedstawić specyfikację Kindle Touch. Czytnik ten został wyposażony w 6-calowy ekran E-Ink o rozdzielczości 600×800, procesor Freescale i.MX515 (Cortex-A8) taktowany zegarem 800MHz, 256MB RAM oraz 4GB wbudowanej pamięci flash, z której 3GB są dostępne dla użytkownika. Zastosowane porty to micro USB służący do ładowania i łączności z komputerem, a także minijack pozwalający na podłączenie słuchawek. Nie znamy pojemności akumulatora, jednak możemy powiedzieć, że spokojnie wystarcza on na kilka tygodni spokojnego czytania, zależnie od liczby przejrzanych przez nas stron.

Muszę przyznać, że nowa wersja Kindle zaskoczyła mnie bardzo szybką i wygodną zmianą stron. Początkowo obawiałem się, że używanie tego czytnika będzie wyjątkowo trudne ze względu na brak fizycznych klawiszy do zmiany stron. Okazało się jednak, że się myliłem. Obsługa urządzenia za pomocą dotyku i gestów jest bardzo intuicyjna. Dotknięcie prawej strony ekranu powoduje zmianę strony na następną, lewej strony na poprzednią. Przesunięcie palcem w górę przenosi nas do następnego rozdziału, ruch w dół do początku tego, w którym się znajdujemy. Oprócz tego ekran dotykowy pozwala na intuicyjne używanie menu oraz wyszukiwanie słów za pomocą ekranowej klawiatury QWERTY. Oczywiście nadal sądzę, że do zwykłego czytania książek wygodniejsza byłaby wersja Classic, jednak jeśli wymagamy czegoś więcej, Kindle Touch (lub Keyboard) sprawdzi się o wiele lepiej.

Oprócz czytania książek możemy wykorzystać naszego Kindle jako odtwarzacz plików MP3 lub przeglądarkę internetową. Dzięki dotykowemu ekranowi z funkcją multitouch obsługa tych aplikacji jest bardzo wygodna, jednak dynamika ekranu sporo mniejsza niż w przypadku LCD sprawia, że nie chce się korzystać z tych funkcji. Nie ma w tym jednak nic złego. Kindle nie jest reklamowany jako multimedialny kombajn, a urządzenie do czytania książek.

Nie bez znaczenia jest również obudowa urządzenia. Ma ona wymiary idealne do tego, by zmieścić się do dużej kieszeni spodni lub marynarki. Ekran ma dużą ramkę, jednak chroni ona urządzenie przed uszkodzeniem, co jest godne pochwały. Urządzenie równie dobrze wypada pod względem jakości wykonania oraz wzornictwa. Obudowa jest idealnie spasowana i bardzo wytrzymała. Jej przednia część została wykonana w minimalistycznym stylu. Poza ekranem i szarą ramką znajduje się tu tylko logo Kindle i środkowy przycisk „Dom”. Z tyłu jest trochę więcej napisów i różnorodności w postaci dwóch kolorów obudowy, jednak zazwyczaj tego nie widać, bo…

…kupno Kindle bez okładki to zbrodnia tylko trochę bardziej łagodna od zjedzenia komuś ostatniej kanapki. Warto kupić razem z Kindle oryginalną okładkę, bo dzięki temu czytnik wygląda ładniej, jest lepiej chroniony i trzyma się go wygodniej. Jest przez to trochę grubszy, jednak to nie jest smartfon, nie musi być cienki jak kartka papieru (ups!).

Reasumując, jeśli możecie kupić Kindle, zróbcie to. Kindle Touch to nie tylko nowoczesny gadżet i przydatne narzędzie, ale też kamień milowy i znak czasów jednocześnie. Pomost między tradycyjną książką, a elastycznymi foliami, z których będą czytać nasze dzieci i wnuki, a może nawet jeszcze my.

Dołącz do dyskusji

Advertisement