Badanie satysfakcji z serwisów społecznościowych? Google+ wymiata, Facebooka nikt nie lubi

17.07.2012
Badanie satysfakcji z serwisów społecznościowych? Google+ wymiata, Facebooka nikt nie lubi

Google+ wykosił, mówiąc kolokwialnie, konkurencję w badaniach satysfakcji ACSI. ACSI (American Consumer Satisfaction Index) to dosyć ważny i poważany współczynnik pokazujący zadowolenie przeciętnych amerykańskich konsumentów z firm, usług czy produktów. W tym roku w kategorii Media Społecznościowe zadebiutowało Google+ i przebiło konkurentów – Facebooka, Twittera i LinkedIn. Zwłaszcza Facebook ma się czego wstydzić, bo z każdym badaniem satysfakcja z tego serwisu spada. Tylko czy to coś znaczy?

Maksymalnie 100 punktów

Najnowsze dane ACSI przedstawiają się tak, jak powyżej – jeśli jednak wykluczyć z rankingu Wikipedię i YouTube, które wprawdzie oferują funkcje społecznościowe, ale nie do końca wpasowują się w stricte społecznościowy nurt, to otrzymamy prosty ranking – Google+, Pinterest, Twitter, LinkedIn i najmniej zadowalający Facebook. To trochę zaskakujące biorąc pod uwagę ogrom ponad 900 milionów zarejestrowanych użytkowników Facebooka (z czego 5-6 procent to podobno fałszywe konta) i i tak niski wskaźnik satysfakcji w zeszłym roku, który spadł aż o 8%.

Według ACSI spowodowane jest to kilkoma głównymi przyczynami. Wśród nich jest wprowadzenie Timeline’u, który znacząco przeorganizował wygląd stron. Użytkownicy skarżyli się, że nie mogą zdecydować, jaki wygląd profilu mogą wybrać. Poza tym na wskaźnik miały też wpływ obawy o prywatność – tych w ostatnim roku było aż nadto, kiepskie, niedopasowane do profilu i według użytkowników przeszkadzające w korzystaniu z portalu, oraz niedopracowane, powolne aplikacje mobilne.

Z kolei debiutant, Google+, chociaż ma o wiele mniejszą bazę użytkowników (250-300 milionów, jednak nie wiadomo, jak często są oni aktywni), zbiera lepsze oceny, bo Google’owi udaje się przekonać internautów, że lepiej od Facebooka dba o prywatność (42% uważa, że dbałość o prywatność u Google’a jest doskonała, natomiast tylko 19% sądzi to samo o Facebooku). Poza tym brak reklam też zbiera żniwa. Vic Gundotra powiedział, że w najbliższej przyszłości na Google+ nie pojawią się reklamy. To ma sens, bo podczas gdy Facebook nie ma wyjścia i musi wyświetlać je „na swoim terenie”, Google może pozwolić sobie na czerpanie zysków z wykorzystywania danych z Google+ w reklamach na zewnętrznych stronach. Skutkuje to o wiele lepszym odbiorem użytkowników. Może reklamy się pojawią, ale pewnie nastąpi to dopiero, gdy Google+ zbierze większą bazę stałych użytkowników i na stałe zadomowi się w krajobrazie sieci. Poza tym Google+ chwalone jest też za świetne aplikacje mobilne, które wpisują się w ogólny wygląd aplikacji od Google’a, mają zintegrowane funkcje z desktopowej wersji serwisu i są szybsze.

To zastanawiające wyniki. ACSI dodaje, że Facebook wykreował pewnego rodzaju monopol mediów społecznościowych i że w zasadzie nie ma dla niego żadnej alternatywy. Użytkownicy spędzają mnóstwo czasu na tworzenie własnych sieci powiązań i znajomych, więc zmiana głównej platformy społecznościowej wiąże się z niedogodnościami i zmarnowanym czasem. Dlatego też facebookowicze akceptują niedogodności i niewygodę, i mimo niezadowolenia nie przenoszą się do innych sieci społecznościowych.

To bardzo ciekawe dane i spostrzeżenia potwierdzające, że Facebook nie ma na razie konkurencji, ale z roku na rok jest coraz mniej lubiany. Mocne stawianie na monetyzację przez reklamy (jeszcze niedawno na Facebooku wyświetlało się 6 reklam naraz, teraz ta liczba zwiększana jest do nawet 10), nieustanne zmiany i wprowadzanie nowości po nowości bez wystarczającego tłumaczenia użytkownikom, dlaczego, co i jak, zbiera swoje żniwa.

Osobiście zgadzam się z tymi konkuzjami i pozycją Facebooka. Google+, mimo, że oferuje znacznie przejrzystsze i przyjemniejsze w odbiorze doświadczenia z użytkowania, to nie stanowi na razie żadnej alternatywy dla Facebooka, przynajmniej w kontekście kontaktów ze znajomymi i z rodziną.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement