Reklamy oparte na lokalizacji już niedługo w mobilnym Facebooku

18.06.2012
Reklamy oparte na lokalizacji już niedługo w mobilnym Facebooku

Facebook pracuje nad możliwością wyświetlania reklam na urządzeniach mobilnych opartych o aktualną lokalizację użytkownika. Byłoby to świetne wykorzystanie potencjału smartfonów i tabletów, a przy okazji mogłoby rozwiązać ogromny problem z monetyzacją mobilnych użytkowników, których wciąż przybywa.

Carolyn Everson, viceprezydent światowych rozwiązań marketingowych Facebooka dla Bloomberga: telefony potrafią określać lokalizacją, więc można sobie wyobrazić, jak możze wyglądać ewolucja produktów [reklamowych], zwłaszcza dla sprzedawców. Testowaliśmy te rozwiązania przez kilka ostatnich miesięcy.

Wprowadzenie takich możliwości reklamowych byłoby ogromnym krokiem dla Facebooka, który wciąż boryka się z problemem, na który zwracają uwagę już wszyscy, łącznie z inwestorami: mimo, że Facebooka używa prawie miliard osób, a mobilnie korzysta z niego około połowa, to serwis wciąż nie miał dobrego pomysłu na spożytkowanie mobilnego potencjału. Reklam, które wyświetlają się w komputerowej wersji strony, nie da się wyświetlać na telefonach i nie pasują one formatem. Niedawno Facebook wprowadził “historie sponsorowane” w główny strumień aktualizacji informacji od znajomych, jednak to tylko wierzchołek góry lodowej zapotrzebowania na reklamy mobilne.

Z tego, co można wywnioskować, nowe, wciąż testowane reklamy miałyby korzystać z lokalizacji GPS – czyli jestem koło Starbucksa lub wrzucam wpis z lokalizacją pobliskiego Starbucksa, więc Facebook wyświetla mi reklamę tego właśnie przybytku. Możliwości są spore – reklamodawcy mogą kusić zniżkami, kuponami, w ten sposób można reklamować nie tylko produkty, ale też wydarzenia… To o wiele większy potencjał, niż targetowanie reklam “na sztywno” po kodzie pocztowym.

Rynek zareagował na te informacje optymistycznie wzrostem cen akcji Facebooka, i nic w tym dziwnego. Po kontrowersjach wokół wejścia na giełdę, po niedoinformowaniu inwestorów wszyscy czekali na nowości w mobilnych wersjach serwisu.

Wszystko ładnie i pięknie, ale od razu kojarzy mi się to z Kinectem i chęcią śledzenia użytkownika w celu dopasowywania reklam, o czym dzisiaj pisał Dawid Kosiński. Prywatność przestaje istnieć, a reklamodawcy i pośrednicy reklamowi wymyślają wciąż nowsze sposoby na trafianie do potencjalnych odbiorców i dowiadywanie się o nich dosłownie wszystkiego. Śledzenie lokalizacji w czasie rzeczywistym, tak samo jak microsoftowe NUads, pachną Wielkim Bratem. W imię zarobku i dopasowywania reklam które polubimy oczywiście.

Poza tym mam bardzo, bardzo prozaiczną obawę – jeśli Angry Birds z reklamami nieopartymi na lokalizacji potrafią pożerać nawet dwa razy więcej baterii, niż Angry Birds bez reklam, to co będzie z reklamami i lokalizowaniem na żywo? Pewnie biedni będą wszyscy użytkownicy, którzy nieświadomi takich możliwości Facebooka pozostawiają włączonego GPSa i usługi lokalizacyjne.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement