Pralko-winda Samsunga w Łodzi

18.06.2012
Pralko-winda Samsunga w Łodzi

Na ulicach naszych miast jesteśmy raczeni głównie nudnymi billboardami. Rzadko zdarzają się ciekawe i atrakcyjne formy reklamowe, które byłyby intrygujące na tyle, by je zapamiętać. Czasem zdarzają się jednak perełki – w Łodzi i zapewne w kilku innych lokalizacjach Samsung postawił właśnie na nietypowe, ciekawe działania.

Łódź jest miejscem, gdzie na spektakularne działania tzw. ambient marketingu pozwoliła sobie wcześniej IKEA, która wchodząc dwa lata temu na ten lokalny rynek promowała się za pomocą samochodów marki Warszawa zapakowanych po brzegi w charakterystyczne dla firmy kartony. To była udana, rozpoznawalna akcja wykorzystująca fakt, że chcąc kupić coś w tej sieci sklepów Łodzianie musieli się wcześniej udawać do Janek koło Warszawy.

Teraz ciekawą akcję promocyjną przeprowadza Samsung. Ten gigant elektroniki użytkowej nie promuje jednak swojego najnowszego smartfona Galaxy SIII ani też nowych telewizorów z serii Smart TV lecz równie nowoczesne pralki z linii EcoBubble.

Naprawdę trudno jest wymyślić dobrą kampanię promocyjną czegoś tak prozaicznego jak pralka, a w tym przypadku Samsung pokazał, że można.

Wychodząc z parkingu w centrum handlowym Port Łódź większość osób udaje się do windy. Zamiast niej ujrzą jednak… wielką pralkę. W rzeczywistości jest to oczywiście zakamuflowana winda, choć po wejściu do niej można się poczuć jak w pralce dzięki wszechobecnym bąbelkom.

Prosty to pomysł, ale zapewne niezwykle skuteczny. Nie ma chyba bowiem osoby, która nie byłaby zaintrygowana nowym produktem Samsunga po wyjściu z wielkiej pralko-windy. W ten prosty sposób marketer budzi naturalną chęć zapoznania się z produktem i choć skala takiego działania jest zapewne niewielka w porównaniu do pierwszej lepszej reklamy telewizyjnej, to kto wie, czy nie przełoży się na znacznie większe generyczne zainteresowanie.

Dobrze, że reklamy potrafią nas jeszcze czasami zaskoczyć. W końcu ile można patrzeć na rzędy takich samych przytłaczających i najczęściej szpecących ulice nasze miasta billboardów.

Paweł Okopień

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement