Polska premiera drugiej generacji ultrabooków. Będą dużo tańsze od poprzedników!

04.06.2012
Polska premiera drugiej generacji ultrabooków. Będą dużo tańsze od poprzedników!

Pierwszego czerwca odbyła się premiera drugiej generacji ultrabooków. Muszę przyznać, że komputery te zrobiły na nas bardzo duże wrażenie.  Są równie ładne jak te same urządzenia pierwszej generacji, ale mają bardziej energooszczędne procesory Ivy Bridge. Oprócz tego są tańsze od swoich poprzedników.

Słowem wstępu warto wyjaśnić pojęcie Ultrabooka. Jest to platforma Intela stworzona z myślą o bardzo ładnych urządzeniach mobilnych. Mobilność nie oznacza tu tylko możliwości przenoszenia komputera, ale też bardzo długi czas działania na pojedynczym ładowaniu. Głównym elementem tej platformy jest układ składający się z procesora Intel Core i3/i5/i7 (w pierwszej generacji oparte na architekturze Sandy Bridge, w drugiej Ivy Bridge) z wbudowanym procesorem graficznym.

Procesory te cechują się wyjątkowo wysoką wydajnością, dzięki czemu mogą być z powodzeniem wykorzystywane nie tylko  do typowych, mało wymagających zastosowań, ale też do bardziej skomplikowanych zadań, takich jak praca z grafiką.  Mniejszą wydajnością cechuje się tu układ graficzny (w pierwszej generacji Intel HD 3000, w drugiej Intel HD 4000), ale z powodzeniem wystarcza on do uruchamiania nowych gier w średnich ustawieniach szczegółowości grafiki. Bardzo ważnym elementem Ultrabooka jest dysk SSD, który zapewnia duży komfort pracy.

W najnowszej generacji cienkich laptopów Intel pozwolił jednak na zastąpienie ich mniej wydajnymi, ale sporo tańszymi  dyskami hybrydowymi, czyli dyskami twardymi z wbudowaną pamięcią flash. Cechują się one mniejszą wydajnością niż dyski SSD, jednak dzięki temu są tańsze.

Jednym z priorytetów podczas wprowadzania drugiej generacji  Ultrabooków było właśnie spowodowanie, by te kosztowały mniej, niż 1000 dol. lub 3000 zł. Jest to psychologiczna granica, której przekroczenie może sprawić, że produkt będzie ekskluzywny, czyli pożądany, ale niezbyt chętnie kupowany. Tak było w przypadku pierwszej generacji ultrabooków. Często kosztowały one ponad 4000 zł, przez co były produktem niszowym. Teraz ma być inaczej.

Co prawda nadal znajdziemy drogie konstrukcje wykonane z myślą o kliencie biznesowym, jednak znaczącą większość konstrukcji będą stanowić komputery ze średniej półki cenowej, kosztujące mniej niż 3000 zł. Podczas prezentacji bardzo spodobał się nam model Lenovo, który wyglądem przypomina MacBooka Air. Byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni, gdy okazało się, że jego cena wynosi 2699 zł. Także HP, jedna z najpopularniejszych firm produkujących laptopy, postanowiła w swoim portfolio umieścić produkty kosztujące mniej niż 3000 zł. Zapewne tacy producenci jak Acer zaoferują jeszcze tańsze produkty, być może kosztujące mniej niż 2500 zł. Czas pokaże.

Zapewne wiele osób zastanawia się, jakie są wrażenia z pracy z nowymi ultrabookami. Muszę przyznać, że korzystając z nich nie czułem ekscytacji. Stało się tak z prostego powodu. Wszystkie komputery tego typu przypominają inne, które już od dawna są dostępne na rynku. Nazywanie nowo powstałych modeli drugą generacją to przesada. Oczywiście rozumiem tu podejście Intela, który nazwał tak komputery ze względu na zastosowanie w nich APU (połączenia procesora i karty graficznej) nowej generacji. Jednak modele, które zobaczyliśmy możemy nazwać drobnym liftingiem. Nadal są to piękne, wydajne,  użyteczne, stylowe i modne komputery, jednak nie oferują one nic nowego. Nadal znajdziemy tu technologię WiDi pozwalającą na bezprzewodowy przesyłanie obrazu oraz AntiTheft, która pozwoli nam na zablokowanie komputera po jego kradzieży.

Szczególnie z powodu zastosowanie ostatniej wymienionej technologii ultrabookami powinni zainteresować się klienci biznesowi. Blokada na poziomie sprzętowym sprawia, że po kradzieży naszego komputera dane będą absolutnie bezpieczne, a sprzęt stanie się bezużyteczny. Nawet wymiana dysku nie sprawi, że ultrabook stanie się sprawny. Po włączeniu go zobaczymy jedynie komunikat mówiący nam, że komputer został skradziony i trzeba się z nim zgłosić do serwisu.

Niestety nie mogliśmy dłużej pobawić się nowymi komputerami z procesorami Intela. Nie byliśmy w stanie dokładnie sprawdzić wzrostu wydajności procesora i układu graficznego oraz czasu pracy komputera na pojedynczym ładowaniu. Jednak na pierwszy rzut oka nowe ultrabooki sprawiają wrażenie świetnych i tanich komputerów, które każdy z nas będzie chciał mieć. Intel podejrzewa, że już w czwartym kwartale tego roku będą one stanowić 70% wszystkich sprzedawanych laptopów. Jeśli faktycznie będą kosztować one mniej niż 3000 zł, to i ja kupię jedną sztukę.

Prawdziwa druga generacja ultrabooków pokaże się po premierze Windowsa 8. Intel zapowiedział, że wówczas nastąpi prawdziwy wysyp modeli, a wiele z nich będzie mieć między innymi obracane, dotykowe ekrany. Po nich pojawi się trzecia generacja ultrabooków oparta o procesory Haswell. Będą to komputery działające dobę bez ładowania.

Jest to jednak pieśń przyszłości, do której wrócimy za rok.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement