Nowa mobilna poczta Onetu – nowocześnie i ładnie, ale wymaga dopracowania

04.06.2012
Nowa mobilna poczta Onetu – nowocześnie i ładnie, ale wymaga dopracowania

Od ponad miesiąca testują nową, mobilną pocztę Onetu. Nowa poczta to próba stworzenia lekkiego produktu, który będzie odpowiedni na różne urządzenia mobilne i nie będzie zużywał dużo transferu, a jednocześnie da możliwość dostępu z “pełniejszych” urządzeń i pozwoli znaleźć się szybko dzięki prostemu i nowoczesnemu interfejsowi. Choć m.poczta.onet.pl ma dużo zalet i jest faktycznie lekka i nowoczesna, to ma również kilka wad i braków, które muszą zostać dopracowane. W porównaniu do światowych konkurentów typu Gmail i Hotmail wypada całkiem nieźle na polu dostępu przez mobilną przeglądarkę. Niestety konkurenci mają ważną przewagę – aplikacje. Wiem, że testowałam wersję mobilnej, przeglądarkowej poczty, ale całość aż prosi się o dedykowaną aplikację, bo jeśli stworzona zostałaby z podobnym podejściem, to podejrzewam, że otrzymalibyśmy ładnego, dopracowanego klienta poczty.

Długo zastanawiałam się, czego tak naprawdę oczekujemy od poczty na urządzeniach mobilnych. Jeszcze 3-4 lata temu powiedziałabym, że po prostu szybkiego dostępu do wiadomości tekstowych, bo przecież urządzenia mobilne, telefony i smartfony nie są dobrym polem do oferowania rozbudowanych klientów pocztowych. Czasy jednak się zmieniły: nawet w Polsce prawie połowa urządzeń mobilnych to smartfony, ich udział rośnie, a jako użytkownicy coraz chętniej korzystamy z dedykowanych aplikacji (o sukcesach aplikacji co chwilę chwalą się polskie portale, takie jak właśnie Onet, WP.pl czy NK.pl). Mam więc nadzieję, że do naprawdę dobrej aplikacji Onet News dołączy niedługo Onet Poczta, a może Poczta pojawi się w ramach aplikacji Newsowej?

Od ekranu logowania m.poczta.onet.pl jest bardzo estetyczny i minimalistyczny i widać, że przygotowany został z myślą o urządzeniach mobilnych. Po zalogowaniu się jest tak samo – prosto, stonowanie, a widok wiadomości czytelny i zrozumiały. Interfejs moim osobistym zdaniem ma zadatki na bycie lepszym od interfejsu mobilnych przeglądarkowych konkurentów, o których wspomniałam wyżej, jednak trzeba poprawić kilka rzeczy.

Jest do bólu prosto. Użytkownik otrzymuje domyślny widok folderu otrzymanych i boczną belkę pod przyciskiem.

Wysuwana z boku belka to bardzo fajna sprawa – nie zakrywa całego ekranu i pozostawia po prawej stronie mały podgląd listy wiadomości, a w trybie poziomym nawet całkiem sensowne pod względem wielkości miniatury. Menu pozwala na przełączanie się pomiędzy folderami i nic więcej. Ma jedną wadę: przewija się razem z widokiem wiadomości. Wygodniej byłoby, gdyby elementy zostały osadzone osobno, tak, że przy przewijaniu listy wiadomości wciąż widać skróty do folderów, taki układ wręcz się o to prosi.

 

W widoku list wiadomości dostępne są przyciski folderów, odświeżania, wyszukiwania, zgłaszania błędów, wyświetlania szczegółów o nowej wiadomości. Nie ma nic więcej, a skrzynkę można odświeżyć też przeciągając listę wiadomości w dół (jak na przykład w Twitterze).

Podgląd wiadomości jest też minimalistyczny – czysty tekst plus ewentualne załączniki. Poczta obsługuje formatowane wiadomości, chociaż nie zawsze poprawnie (zdarzyło się, że treść nie wyświetlała się wcale). Użytkownik dostaje kilka standardowych opcji wiązanych z wiadomością, jednak szkoda, że przyciski nie są podpisane. Chociaż ikony powinny być zrozumiałe, to mam obawy o to, czy dostatecznie. W podglądzie nie wyświetlają się miniatury załączonych plików, poczta ma też problemy z wyświetlaniem adresu osoby, od której otrzymaliśmy wiadomość – pokazuje tylko nazwę. Jest za to możliwość oznaczenia wiadomości jako nieprzeczytanej. Z poziomu podglądu nie da się też przenieść maila do innego folderu i trzeba do robić z widoku listy e-maili.

 

 

Przy pisaniu nowej wiadomości można skorzystać z listy kontaktów wcześniej dodanych lub zaimportowanych. Nie ma podpowiedzi przy wpisywaniu pierwszych liter nazwy i trzeba korzystać z pełnej listy. Można też dodawać załączniki, jednak z mojego doświadczenia wynika, że te nie zawsze dochodzą do celu. Tutaj muszę zauważyć ważną rzecz – w trakcie testów poczta była poprawiana i dopracowywana, co jest odczuwalne i rzeczy takie, jak ginące załączniki lub wysypująca się strona są coraz rzadsze, ale mimo wszystko wciąż się zdarzają. Na przykład przy odpowiadaniu poczta potrafi nagle się odświeżyć (testowane na dwóch telefonach i różnych przeglądarkach, w tym stockowa Androida, Chrome Beta i Operze Mini) i “pożreć” całą wcześniej napisaną treść.

W m.poczta.onet.pl nie ma ustawień. Jeśli chce się stworzyć folder, filtr, zmienić cokolwiek, to trzeba logować się do pełnej wersji poczty onetowskiej. Trochę szkoda, bo korzystając z mobilnej poczty na ekranie komputera przeżywa się miłe rozczarowanie – poczta przypomina klienty z iPada czy offline’ową wersję GMaila. Chodzi o trzykolumnowy układ zapewniający szybki dostęp do folderów, listy wiadomości i podglądu treści. Nie miałam okazji sprawdzić tego na tablecie, ale sądzę, że onetowa poczta ładuje się w ten sposób przy odpowiedniej rozdzielczości o przekątnej ekranu. Dlatego szkoda, że by zmienić cokolwiek trzeba wracać do podstawowej poczty webowej.

Chociaż minimalistyczny wygląd wyróżnia pocztę Onetu i jest naprawdę świetny (bo pozwala skupić się maksymalnie na treści), to brakuje mu smaczków, płynności i ogólnego dopieszczenia. Przewijanie list, czy przełączanie się pomiędzy widokami nie jest płynne, czasem klatkuje i na chwilę wszystko znika. Niewielka ilość animacji, którą przygotował Onet, potrafi się zaciąć, a cała mobilna strona potrafi się gdzieś zgubić. Szkoda tym bardziej, że przyjemny layout aż prosi się o płynność.

Nie mogę też nie wspomnieć o wiadomościach reklamowych. To niechlubny, nielubiany przez użytkowników element, który stosuje większość polskich portali. Średnio co niecałe dwa dni na moją onetową skrzynkę przychodzi wiadomość reklamowa – a to o Sympatia.pl, a to o Euro AGD, a to o czymś jeszcze innym. Przyznaję, że dla wieloletniego użytkownika GMaila, w którym spam dostaję tylko, jeśli naprawdę się o niego postaram, jest to bardzo dziwna sytuacja. Widać tu sporą różnicę – Google zarabia na wyświetlanych reklamach, a Onet zarabia na reklamach wysyłanych w formie wiadomości i przy próbie oznaczenia ich jako Spamu oznajmia, że “To nie Spam Ten list nie jest spamem! Mailingi reklamowe od Onet.pl są wysyłane zgodnie z Regulaminem i za zgodą użytkowników OnetPoczty. Mailingi są wysyłane, abyś mógł korzystać ze swojej poczty nieodpłatnie, dzięki nim możemy stale udoskonalać nasz system pocztowy. Zaznaczona wiadomość zostanie przeniesiona do folderu Spam, jednak nie zostanie tak zaklasyfikowana.” Brzmi fair, jednak to użytkownik decyduje, jaką formę woli – reklam mailingowych czy wyświetlanych, czy obydwu (jak na pełnej wersji poczty Onetu). A decyduje tym, czy używa produktu.

Mobilna poczta Onetu ma zadatki na bardzo ciekawy produkt, jednak wymaga jeszcze dopracowania. Wygląd i prostota to jej największe zalety, jednak niedoszliwowanie i kilka błędów powodują, że jako podstawowa skrzynka dla więcej, niż tylko niedzielnych użytkowników nie sprawdzi się w sposób zadowalający. Za to dla osób, które z mobilnej poczty korzystają z doskoku, poczta Onetu to całkiem sensowny wybór.

Tagi: , ,

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement